Trudna sprawa spadkowa

  • Autor wątku Autor wątku Jurata_a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jurata_a

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
2
Witam, jestem po raz pierwszy.
Aktualnie sprawa jest na etapie postępowania o stwierdzenie nabycia spadku po ojcu.
Jak dowiedziałam się od siostry już po śmierci ojca w 2009 r. przed 3ma laty została dokonana na jej rzecz darowizna nieruchomości o znacznej wartości wobec czego praktycznie zostałam pozbawiona spadku. Brak testamentu. Dziedzicząca ustawowo Matka jest z powodu choroby od dawna niezdolna do rozumienia i wyrażania woli , o czym nie został powiadomiony wezwany do domu notariusz-faktycznie Matka biernie podpisała papiery. W takiej sytuacji chciałabym wnieść sparwę o sądowy podział spadku i domagać się zachowku, istnieja też podstawy do wystąpienia o stwierdzenie nieważności aktu notarialnego. Sytuacja jest dla mnie bardzo obciążająca emocjonalnie.
Proszę o poradę- czy przysługuje mi roszczenie o zachowek, i w jaki sposób podobne sparwy przebiegają- czy jestem zmuszona powoływac biegłych, ponosić wysokie koszty itp.
Dziękuje za porady.
 
Skoro jak Pani pisze doszło do dziedziczenia ustawowego, to nie ma podstaw do unieważniania czegokolwiek.

W tym wypadku jeśli masa spadkowa w skutek darowizny ojca, na jedną z córek wyczerpała cały lub większą część spadku zarówno pozostałym dzieciom jak i żonie będzie się należał zachowek od obdarowanej córki na mocy art. 1000 kc.

W każdym razie bez wizyty u adw/radcy, Pani sobie z tym nie poradzi.
--
dementii
 
O unieważnieniu wspominałam w kontekście zawartego aktu notarialnego- Matka z powodu choroby - otępienia- w chwili jego podpisywania spełniała warunki zniesionej zdolności do czynnosci prawnych , jednak nie było przeprowadzane ubezwłasnowolnienie.
Wszystko było przede mna utrzymane w tajemnicy. Ponieważ akt notarialny nie został mi przez siostrę okazany nie jestem pewna czy nie odbyło się to w ramach dożywocia, wtedy rozumiem , że nie mam juz żadnych praw? Nadmieniam, że świadczenie opieki siostrze jako osobie niepracującej o bardzo niskich dochodach było korzystne pod względem materialnym. Ja zamieszkuję w dość odległej miejscowośći, mimo faktu posiadania małego dziecka regularnie odwiedzałam Rodziców , dbałam o wyp[isywanie leków itd. Czy Sąd bierze to pod uwagę czy też ewentualny zapis w ramach dożywocia pozbawia mnie całego spadku?
Obecnie siostra domaga się partycypowania pzreze mnie w kosztach budowy pomnika, co uważam za niesłuszne.
Może jeszcze jakieś sugestie.
 
No to ma Pani problem, jeśli była to umowa dożywocia - to nie dolicza się takiej umowy do masy spadkowej przy obliczaniu zachowku.

Umowa dożywocia nie jest bezpłatnym przysporzeniem (darowizną) i dlatego, jeżeli została zawarta, Pani jako spadkobierczyni po ojcu nie będzie mogła żądać zachowku od wartości mieszkania zbytego umową dożywocia na rzecz siostry.

Czyli reasumując, będzie się Pani należał zachowek ale jeśli umowa dożywocia wyczerpała masę spadkową to de facto nic Pani nie otrzyma.
--
dementii
 
jurata a:

a skąd pani wie, że otępienie jest powodem uznania, iż osoba nie rozpoznaje znaczenia swoich czynnosci prawnych i ich treści?

gdyby chciała pani to przed sądem udowodnić, to musi mieć pani na to jakieś dokumenty

to samo w kwestii umowy dożywocia, jeśli ktoś z rodziny się podłoży że byłą fikcyjna, to można żądać ustalenia jej nieważności, w tym przypadku to i tak będzie problem za problemem, adwokat i to niezły potrzebny jest
 
Powrót
Góra