S
saris25
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 9
Witam!
Moja sprawa wyglada tak! W lutym kolega prosił mnie o pozyczkę w kwocie 3500 zł. Podpisana została umowa kupna sprzedaży jego samochodu w razie jakby stał się niewypłacalny. Dług miał oddać w połowie marca - nie oddał. Unika telefonów jakiegokolwiek kontaktu, a jeżeli odpowiadał na telefon to ciagle odciągając spłatę długu. Mam nieoficjalne ale potwirdzone informacje że auto które stanowiło zabezpieczenie tego długu po raz drugi zostało przez niego sprzedane, czyli mozna żec że sprzedał moje auto skoro stał się niewypłacalny. Wyjechał (ale wiem na szczęście gdzie jest). Znalazło się jeszcze kilka osób u których pożyczał pieniądze, a właściwie to chyba wyłudzał. W tym momencie nie mam ani kasy ani auta. Jedyne co posiadam to umowę kupna sprzedaży z lutego, smsy i nagranie rozmowy telefonicznej w której twierdzi że odda mi pieniądze z końca marca. Proszę o podpowiedź jak załatwić sprawę bo po dobroci pieniędzy nie odzyskam. Podobno też zaczyna się pozbywac wszystkich rzeczy które miał na siebie więc wniosek jest prosty, że trzeba to już załatwić w sposób stanowczy. Wybieram sie to Rzecznika Praw Konsumenta -myślę że coś poradzi. prosze o podpowiedź w tej kwestii najlepiej prawnika. A i co jeszcze gość już długo zalega z alimentami, pozbył się wielu rzeczy po lichwiarskich pożyczkach. Prosze o pomoc. Z góry dziękuję. Pozdrawiam
Moja sprawa wyglada tak! W lutym kolega prosił mnie o pozyczkę w kwocie 3500 zł. Podpisana została umowa kupna sprzedaży jego samochodu w razie jakby stał się niewypłacalny. Dług miał oddać w połowie marca - nie oddał. Unika telefonów jakiegokolwiek kontaktu, a jeżeli odpowiadał na telefon to ciagle odciągając spłatę długu. Mam nieoficjalne ale potwirdzone informacje że auto które stanowiło zabezpieczenie tego długu po raz drugi zostało przez niego sprzedane, czyli mozna żec że sprzedał moje auto skoro stał się niewypłacalny. Wyjechał (ale wiem na szczęście gdzie jest). Znalazło się jeszcze kilka osób u których pożyczał pieniądze, a właściwie to chyba wyłudzał. W tym momencie nie mam ani kasy ani auta. Jedyne co posiadam to umowę kupna sprzedaży z lutego, smsy i nagranie rozmowy telefonicznej w której twierdzi że odda mi pieniądze z końca marca. Proszę o podpowiedź jak załatwić sprawę bo po dobroci pieniędzy nie odzyskam. Podobno też zaczyna się pozbywac wszystkich rzeczy które miał na siebie więc wniosek jest prosty, że trzeba to już załatwić w sposób stanowczy. Wybieram sie to Rzecznika Praw Konsumenta -myślę że coś poradzi. prosze o podpowiedź w tej kwestii najlepiej prawnika. A i co jeszcze gość już długo zalega z alimentami, pozbył się wielu rzeczy po lichwiarskich pożyczkach. Prosze o pomoc. Z góry dziękuję. Pozdrawiam