L
Levanda93
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2021
- Odpowiedzi
- 5
Cześć,
od półtora roku rozwodzę się z mężem. W grę wchodzi podział majątku. Wybrałam prawnika, z którym początkowo miałam dobry kontakt, czułam się brana na poważnie. Początkowo w grę wchodziła ugoda, do której ostatecznie nie doszło. W ubiegłym roku (w lipcu) zostały złożone w sądzie: sprawa o podział majątku i sprawa rozwodowa. Jednocześnie rozliczyłam się z prawnikiem za część związaną z ugodą, część rozwodowa po zakończeniu procesów.
Obecnie kontakt jest trudny. Prawnik potrafi nie odpisywać na wiadomości, nie odbierać telefonu. Rzadko uda mi się dodzwonić i uzyskać "cokolwiek" w biegu. Sama zaczęłam weryfikować informacje, które otrzymuje i w sądzie nie ma złożonej sprawy rozwodowej - bardzo uprzejma pani nie była w stanie znaleźć numeru sprawy do której pasowałoby nazwisko czy pesel. Prawnik twierdzi, że złożył, że w sądzie jest bałagan. Od maja wysyła mi numer sprawy, której do dzisiaj nie dostałam.
Natomiast w toku jest sprawa majątkowa. Tu sama uzyskałam numer sprawy. Wiem, że prawnik otrzymał list z sądu (w rozmowie z prawnikiem usłyszałam, że to "gruba koperta" i prześle mi skan na mejla). Od 2 tygodni dostaję tylko zapewnienia, że otrzymam skan i nic więcej. Dzisiaj podczas szybkiej rozmowy znowu "już skanuję, za chwilę wyślę".
Co mogę zrobić? Czuję się zapędzona pod ścianę, bo prawnik ma wszystkie dokumenty, otrzymał już część pieniędzy, jest podpięty pod sprawę majątkową. Czy to normalne zachowanie? Czy tak jest w większości spraw? Jestem osobą wyrozumiałą, ale czuję się coraz gorzej w tej sytuacji i boję się, że tracę czas.
od półtora roku rozwodzę się z mężem. W grę wchodzi podział majątku. Wybrałam prawnika, z którym początkowo miałam dobry kontakt, czułam się brana na poważnie. Początkowo w grę wchodziła ugoda, do której ostatecznie nie doszło. W ubiegłym roku (w lipcu) zostały złożone w sądzie: sprawa o podział majątku i sprawa rozwodowa. Jednocześnie rozliczyłam się z prawnikiem za część związaną z ugodą, część rozwodowa po zakończeniu procesów.
Obecnie kontakt jest trudny. Prawnik potrafi nie odpisywać na wiadomości, nie odbierać telefonu. Rzadko uda mi się dodzwonić i uzyskać "cokolwiek" w biegu. Sama zaczęłam weryfikować informacje, które otrzymuje i w sądzie nie ma złożonej sprawy rozwodowej - bardzo uprzejma pani nie była w stanie znaleźć numeru sprawy do której pasowałoby nazwisko czy pesel. Prawnik twierdzi, że złożył, że w sądzie jest bałagan. Od maja wysyła mi numer sprawy, której do dzisiaj nie dostałam.
Natomiast w toku jest sprawa majątkowa. Tu sama uzyskałam numer sprawy. Wiem, że prawnik otrzymał list z sądu (w rozmowie z prawnikiem usłyszałam, że to "gruba koperta" i prześle mi skan na mejla). Od 2 tygodni dostaję tylko zapewnienia, że otrzymam skan i nic więcej. Dzisiaj podczas szybkiej rozmowy znowu "już skanuję, za chwilę wyślę".
Co mogę zrobić? Czuję się zapędzona pod ścianę, bo prawnik ma wszystkie dokumenty, otrzymał już część pieniędzy, jest podpięty pod sprawę majątkową. Czy to normalne zachowanie? Czy tak jest w większości spraw? Jestem osobą wyrozumiałą, ale czuję się coraz gorzej w tej sytuacji i boję się, że tracę czas.