L
Leora
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry,
30 stycznia b.r. zakupiłam na aukcji Allegro (opcja "kup teraz") telefon.
Przedsiębiorca, bo jest to zarejestrowana firma, przysłał mi telefon z niedziałającym zewnętrznym wyświetlaczem (był on z klapką). Zgłosiłam tę wadę i sprzedawca wysłał mi nowy telefon, który również miał zepsuty zewnętrzny wyświetlacz. Stwierdziłam, że zbagatelizuję tę sprawę i zostawię produkt takim, jaki jest. Niestety, po dwóch dniach zepsuł się wyświetlacz główny, a to już wada istotna. Odesłałam. Po jakimś czasie został mi przysłany kolejny, trzeci już telefon. Pożył sobie dwa tygodnie, po czym zepsuł mu się mikrofon. Odesłałam go ponownie, z nadzieją, że po raz czwarty dostanę już sprawny produkt. W między czasie poszłam po rozum do głowy i zawiadomiłam sprzedawcę, że z racji trzykrotnie przysłanego mi wadliwego produktu, nie chcę kolejnego, ponieważ tak naprawdę tracę na tym zarówno na przesyłkach jak i na braku sprawnego produktu. Mimo to, sprzedawca przysłał mi kolejną paczkę... Nie odebrałam jej. Po tym incydencie, wysłałam do niego "wezwanie do zapłaty", w którym oświadczyłam, że chciałabym odzyskać pieniądze. Sprzedawca odpisał mi na to, że absolutnie odmawia zwrotu pieniędzy, i jeśli przeleję mu 10zł, to wyśle mi sprawny telefon (przecież moglibyśmy się tak bawić w nieskończoność!). Zdenerwowana całą sytuacją skontaktowałam się z Rzecznikiem Konsumentów. Niestety, Rzecznik zasugerował mi, że w urzędzie są zawaleni tyloma sprawami, że szybciej będzie jeśli zajmę się tym przypadkiem sama. Powiedział, abym napisała oficjalne odstąpienie od umowy, a następnie zgłosiła sprawę do inspekcji (ponieważ istnieje podejrzenie, że przedsiębiorca sprzedaje telefony pochodzące z dziwnego źródła, świadczą o tym komentarze zostawione przez klientów).
Po długim wstępie, chciałabym prosić o pomoc. Co jeszcze mogę zrobić w tej sprawie? W tym momencie, nie mam ani pieniędzy, ani telefonu. Sprzedawca absolutnie bagatelizuje prawa konsumenta, co więcej, w kółko powtarza, że on realizuje gwarancje, i dopiero po trzeciej naprawie (która notabene już nastąpiła) będę mogła żądać zwrotu pieniędzy.
Bardzo proszę też o ocenę, czy moje odstąpienie od umowy jest napisane poprawnie. Niestety nie wiem, na jaki konkretnie artykuł mogę się powołać.
"Oświadczam, że zgodnie z ustawą z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz. U. 2014 r. poz. 827) odstępuję od umowy zawartej 30 stycznia 2015r. dotyczącej zakupu telefonu komórkowego Sony Ericsson T707. Towar, który trzykrotnie został mi przysłany był wadliwy i nie odpowiadał opisowi zawartemu w aukcji. Ponadto, wady produktu były istotne i uniemożliwiały korzystanie z niego (zepsuty wyświetlacz, mikrofon). Wskazuję, iż wskutek odstąpienia od umowy, ta jest uważana za niezawartą, a strony są zobowiązane do wzajemnego zwrotu świadczeń. Wobec powyższego wnoszę o niezwłoczny zwrot ceny, zapłaconej przeze mnie, w wysokości 319zł, na rachunek: ..... "
Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.
Z poważaniem,
Urszula.
30 stycznia b.r. zakupiłam na aukcji Allegro (opcja "kup teraz") telefon.
Przedsiębiorca, bo jest to zarejestrowana firma, przysłał mi telefon z niedziałającym zewnętrznym wyświetlaczem (był on z klapką). Zgłosiłam tę wadę i sprzedawca wysłał mi nowy telefon, który również miał zepsuty zewnętrzny wyświetlacz. Stwierdziłam, że zbagatelizuję tę sprawę i zostawię produkt takim, jaki jest. Niestety, po dwóch dniach zepsuł się wyświetlacz główny, a to już wada istotna. Odesłałam. Po jakimś czasie został mi przysłany kolejny, trzeci już telefon. Pożył sobie dwa tygodnie, po czym zepsuł mu się mikrofon. Odesłałam go ponownie, z nadzieją, że po raz czwarty dostanę już sprawny produkt. W między czasie poszłam po rozum do głowy i zawiadomiłam sprzedawcę, że z racji trzykrotnie przysłanego mi wadliwego produktu, nie chcę kolejnego, ponieważ tak naprawdę tracę na tym zarówno na przesyłkach jak i na braku sprawnego produktu. Mimo to, sprzedawca przysłał mi kolejną paczkę... Nie odebrałam jej. Po tym incydencie, wysłałam do niego "wezwanie do zapłaty", w którym oświadczyłam, że chciałabym odzyskać pieniądze. Sprzedawca odpisał mi na to, że absolutnie odmawia zwrotu pieniędzy, i jeśli przeleję mu 10zł, to wyśle mi sprawny telefon (przecież moglibyśmy się tak bawić w nieskończoność!). Zdenerwowana całą sytuacją skontaktowałam się z Rzecznikiem Konsumentów. Niestety, Rzecznik zasugerował mi, że w urzędzie są zawaleni tyloma sprawami, że szybciej będzie jeśli zajmę się tym przypadkiem sama. Powiedział, abym napisała oficjalne odstąpienie od umowy, a następnie zgłosiła sprawę do inspekcji (ponieważ istnieje podejrzenie, że przedsiębiorca sprzedaje telefony pochodzące z dziwnego źródła, świadczą o tym komentarze zostawione przez klientów).
Po długim wstępie, chciałabym prosić o pomoc. Co jeszcze mogę zrobić w tej sprawie? W tym momencie, nie mam ani pieniędzy, ani telefonu. Sprzedawca absolutnie bagatelizuje prawa konsumenta, co więcej, w kółko powtarza, że on realizuje gwarancje, i dopiero po trzeciej naprawie (która notabene już nastąpiła) będę mogła żądać zwrotu pieniędzy.
Bardzo proszę też o ocenę, czy moje odstąpienie od umowy jest napisane poprawnie. Niestety nie wiem, na jaki konkretnie artykuł mogę się powołać.
"Oświadczam, że zgodnie z ustawą z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta (Dz. U. 2014 r. poz. 827) odstępuję od umowy zawartej 30 stycznia 2015r. dotyczącej zakupu telefonu komórkowego Sony Ericsson T707. Towar, który trzykrotnie został mi przysłany był wadliwy i nie odpowiadał opisowi zawartemu w aukcji. Ponadto, wady produktu były istotne i uniemożliwiały korzystanie z niego (zepsuty wyświetlacz, mikrofon). Wskazuję, iż wskutek odstąpienia od umowy, ta jest uważana za niezawartą, a strony są zobowiązane do wzajemnego zwrotu świadczeń. Wobec powyższego wnoszę o niezwłoczny zwrot ceny, zapłaconej przeze mnie, w wysokości 319zł, na rachunek: ..... "
Będę wdzięczna za każdą wskazówkę.
Z poważaniem,
Urszula.
Ostatnia edycja: