F
Fedek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 2
Już teraz wiem czemu OC będzie drożało... Bo wszyscy je muszą mieć i firmy, które likwidują szkody nawet nie patrzą czy te szkody są faktycznie dobrze wycenione... Poniżej przytaczam moją korespondencję mailową po moim ostatnim wypadku... Jak widać masz starszy samochód jesteś gorszy... Gdyby dorwać maila do przełożonych tego kierownika to by chyba wyleciał... Może ktoś z was ma takie namiary ?? 
Mail wysłany jako pierwszy:
"Witam
Otrzymałem pismo informujące (załącznik), iż wypłacili Państwo poszkodowanemu odszkodowanie w wysokości 8165,74. Jestem zaszokowany iż taką kwotę otrzymał poszkodowany, ponieważ jego uszkodzenia dotyczyły tylko lewego przedniego lusterka i drobne wgniecenie w tylnych drzwiach przy klamce.
W załączniku przesyłam zdjęcia mojego samochodu który ucierpiał podczas zderzenie. Jak widać jest znacznie bardziej uszkodzony ! Całkowita naprawa wynosi: 4500 brutto (w tym naprawa innych drobnych usterek nie związanych z wypadkiem). Mam wrażenie, że nie sprawdzili dokładnie Państwo co było uszkodzone w Mercedesie nr rej: WGR77RL. Bardzo bym prosił by ponownie rozpatrzyli Państwo czy faktycznie taki był koszt pokrycia szkody.
Pozdrawiam"
Odpowiedź jaką otrzymałem:
"Dzień Dobry
Jest nam bardzo miło i dziękujemy Panu za reakcję i zainteresowanie sie naszymi finansami lecz pragniemy zwrócic Panu uwagę iż straty poniesione przez nasze Towarzystwo spowodowane Pańską nieuwagą a raczej, jak domniemywam, całkowitym brakiem doswiadczenia w prowadzeniu pojazdów mechanicznych są o wiele wyższe niż wartość Pańskiego BMW . Doprowadzenie do zniszczenia dwóch pojadów o dużo większej wartości niż Pańskie dwunastoletnie BMW jest naszym zdaniem efektem ignorancji zasad ruchu drogowego i zasad współżycia społecznego.
Trudno porównac koszt naparwy dwunastoletniego BMW z naparwą mercedesa E klasy i Toyoty Land Crusier. Własciciel sam. Mercedes miał prawo naparwiać w serwisie z czego skorzystał i udokumentował ten fakt fakturami, natomiast Pan, śmiem twierdzić naparawił BMW w podręcznym wartsztacie z zastosowaniem części z odzysku.
Jeżeli zna Pan fakty świadczące o wyłudzeniu oszkodowania przez poszkodowanych przez Pana od nazsego Towarzystwa to pragnę Pana poinformować iz ma Pan obowązek złożyć doniesienie o popełnieniu przestepstwa do prokuratury lub złożyc stosowne oświaczenie w tej sprawie w nazsym Towarzystwie.
Oczekujemy na Pana reakcję.
Pocztowe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, 03-450 Warszawa, ul. Ratuszowa 7/9
dokumentacja przechowywana w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, Nr KRS: 0000145607, NIP: 113-24-01-245, Regon: 015318360, Kapitał zakładowy: 18 500 000 PLN, w pełni opłacony,
Prezes Zarządu: Monika Skiba , Wiceprezes Mirosław Jakubowski
------------------------------------------
Andrzej Duralski
Kierownik Zespołu d/s Oceny Technicznej
TUW Pocztowe
tel. 22 / 511 20 63
tel. kom. 0 509 017 614"
Na co odpowiedziałem Panu tak:
"Witam
Bardzo jestem zniesmaczony Państwa reakcją. Moją intencją było tylko zwrócenie uwagi na fakt, iż czy na pewno zostało wszystko sprawdzone co do likwidacji tej szkody. Nie powinien Pan wypowiadać się w żaden sposób co do doświadczenia kierowców, ponieważ nie należy to do Pana kompetencji. Wypadek miał miejsce dzień po śmierci mojego Taty i mając bardzo wiele rzeczy do załatwienia i będąc w stanie poddenerwowanym mogła się podobna sytuacja przydarzyć każdemu kierowcy nie zależnie od lat doświadczenia. Gdyby miał Pan możliwość obcowania z marką pojazdów BMW to by Pan poniższych słów nie napisał. Samochody, które były konstruowane wiele lat wcześniej niż obecne były 3 krotnie wytrzymałe (kiedyś samochód był po to by z niego korzystać i były wytrzymałe, teraz są tworzone samochody ładne do pokazywania się i części bardzo często są zrobione z materiałów na, których się oszczędza....) i nie ma takich sytuacji, że po 3 latach używania Porsche czy Mercedesa wysiada elektronika czy też niektóre części zawieszenia. Jeśli sprawdzi Pan ile kosztuje nowe lusterko w salonie Mercedesa do tego modelu to się Pan zdziwi... tym bardziej jak Pan zobaczy ile kosztuje robocza godzina blacharza i lakiernika w firmowym salonie Mercedesa. Państwo po zobaczeniu faktury chyba nie mają zamiaru się zastanowienia ani chwili ze względu na to, iż mają Państwo wielu takich klientów, którzy przy okazji sobie zrobią inne rzeczy
Wymiana oleju, przegląd generalny etc
- Jako usługa serwis. Niestety nie dysponuje żadnymi dowodami w sprawie likwidacji szkody Mercedesa i nie będę składał donosów. Jeśli Państwo nie interesujecie się tym gdzie wędrują Państwa pieniądze to mnie tym bardziej to nie interesuje... Może będzie nawet tak, że kiedyś mi będziecie płacić 
Życzę Panu by jeździł Pan samochodami, które nie będą efektem gnorancji zasad ruchu dorgowego i zasad współżycia społecznego.
P.S.
Jak na kierownika to naucz się Pan interpunkcji !
Serdeczenie pozdrawiam"
Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem od nich informacji zwrotnej....
Mail wysłany jako pierwszy:
"Witam
Otrzymałem pismo informujące (załącznik), iż wypłacili Państwo poszkodowanemu odszkodowanie w wysokości 8165,74. Jestem zaszokowany iż taką kwotę otrzymał poszkodowany, ponieważ jego uszkodzenia dotyczyły tylko lewego przedniego lusterka i drobne wgniecenie w tylnych drzwiach przy klamce.
W załączniku przesyłam zdjęcia mojego samochodu który ucierpiał podczas zderzenie. Jak widać jest znacznie bardziej uszkodzony ! Całkowita naprawa wynosi: 4500 brutto (w tym naprawa innych drobnych usterek nie związanych z wypadkiem). Mam wrażenie, że nie sprawdzili dokładnie Państwo co było uszkodzone w Mercedesie nr rej: WGR77RL. Bardzo bym prosił by ponownie rozpatrzyli Państwo czy faktycznie taki był koszt pokrycia szkody.
Pozdrawiam"
Odpowiedź jaką otrzymałem:
"Dzień Dobry
Jest nam bardzo miło i dziękujemy Panu za reakcję i zainteresowanie sie naszymi finansami lecz pragniemy zwrócic Panu uwagę iż straty poniesione przez nasze Towarzystwo spowodowane Pańską nieuwagą a raczej, jak domniemywam, całkowitym brakiem doswiadczenia w prowadzeniu pojazdów mechanicznych są o wiele wyższe niż wartość Pańskiego BMW . Doprowadzenie do zniszczenia dwóch pojadów o dużo większej wartości niż Pańskie dwunastoletnie BMW jest naszym zdaniem efektem ignorancji zasad ruchu drogowego i zasad współżycia społecznego.
Trudno porównac koszt naparwy dwunastoletniego BMW z naparwą mercedesa E klasy i Toyoty Land Crusier. Własciciel sam. Mercedes miał prawo naparwiać w serwisie z czego skorzystał i udokumentował ten fakt fakturami, natomiast Pan, śmiem twierdzić naparawił BMW w podręcznym wartsztacie z zastosowaniem części z odzysku.
Jeżeli zna Pan fakty świadczące o wyłudzeniu oszkodowania przez poszkodowanych przez Pana od nazsego Towarzystwa to pragnę Pana poinformować iz ma Pan obowązek złożyć doniesienie o popełnieniu przestepstwa do prokuratury lub złożyc stosowne oświaczenie w tej sprawie w nazsym Towarzystwie.
Oczekujemy na Pana reakcję.
Pocztowe Towarzystwo Ubezpieczeń Wzajemnych, 03-450 Warszawa, ul. Ratuszowa 7/9
dokumentacja przechowywana w Sądzie Rejonowym dla m. st. Warszawy w Warszawie, XIII Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, Nr KRS: 0000145607, NIP: 113-24-01-245, Regon: 015318360, Kapitał zakładowy: 18 500 000 PLN, w pełni opłacony,
Prezes Zarządu: Monika Skiba , Wiceprezes Mirosław Jakubowski
------------------------------------------
Andrzej Duralski
Kierownik Zespołu d/s Oceny Technicznej
TUW Pocztowe
tel. 22 / 511 20 63
tel. kom. 0 509 017 614"
Na co odpowiedziałem Panu tak:
"Witam
Bardzo jestem zniesmaczony Państwa reakcją. Moją intencją było tylko zwrócenie uwagi na fakt, iż czy na pewno zostało wszystko sprawdzone co do likwidacji tej szkody. Nie powinien Pan wypowiadać się w żaden sposób co do doświadczenia kierowców, ponieważ nie należy to do Pana kompetencji. Wypadek miał miejsce dzień po śmierci mojego Taty i mając bardzo wiele rzeczy do załatwienia i będąc w stanie poddenerwowanym mogła się podobna sytuacja przydarzyć każdemu kierowcy nie zależnie od lat doświadczenia. Gdyby miał Pan możliwość obcowania z marką pojazdów BMW to by Pan poniższych słów nie napisał. Samochody, które były konstruowane wiele lat wcześniej niż obecne były 3 krotnie wytrzymałe (kiedyś samochód był po to by z niego korzystać i były wytrzymałe, teraz są tworzone samochody ładne do pokazywania się i części bardzo często są zrobione z materiałów na, których się oszczędza....) i nie ma takich sytuacji, że po 3 latach używania Porsche czy Mercedesa wysiada elektronika czy też niektóre części zawieszenia. Jeśli sprawdzi Pan ile kosztuje nowe lusterko w salonie Mercedesa do tego modelu to się Pan zdziwi... tym bardziej jak Pan zobaczy ile kosztuje robocza godzina blacharza i lakiernika w firmowym salonie Mercedesa. Państwo po zobaczeniu faktury chyba nie mają zamiaru się zastanowienia ani chwili ze względu na to, iż mają Państwo wielu takich klientów, którzy przy okazji sobie zrobią inne rzeczy
Życzę Panu by jeździł Pan samochodami, które nie będą efektem gnorancji zasad ruchu dorgowego i zasad współżycia społecznego.
P.S.
Jak na kierownika to naucz się Pan interpunkcji !
Serdeczenie pozdrawiam"
Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem od nich informacji zwrotnej....