Tytuł prawny do lokalu

  • Autor wątku Autor wątku Azazello
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
[cytat="Lewanna"]Wymień te zamki i już. Zobaczysz jak się sprawy potoczą.[/cytat]
Ciekaw jestem, jaki będzie finał tego przedsięwzięcia.
[cytat="Azazello"]Przepraszam jesli poczul sie Pan urazony tym fragmentem o PRLu...Ja po prostu jestem juz bardzo rozdrazniony cala ta sytuacja i tym polskim kulawym prawem...[/cytat]
Nie poczułem się urażony. :ok:
Rozumiem Pana sytuację.
Wybór drogi pozostawiam Panu: zgodna z prawem, bądź nie.
Pozdrawiam
 
Mam mieszane uczucia. Właściciele mieszkań są najczęściej na przegranej pozycji. Lokatorzy i inni zajmujący mieszkania są chronieni przez spec ustawę i inne ograniczenia dla eksmisji. Można odzyskać władanie nad swoją własnością, ale trwa to latami i kosztuje. Wielu właścicieli decyduje się na działania niezgodne z prawem, czasem mają potem przegrane sprawy sądowe i kombinują co dalej.
Bywa też, że właściciele mają dar przekonywania (bez gróźb karalnych!, ale można bardzo plastycznie opisać czarny scenariusz przegranej lokatora). Demonstrują w sposób kulturalny swoją siłę (to ja: grupka młodych, silnych, roześmianych młodzieńców rozbijała beton na podwórku, bo chciałam tam zrobić kwietnik; lokator niewypłacalny wyprowadził się w ciągu tygodnia - nie mam dość samozaparcia na dochodzenie moich roszczeń, więc poszedł długów nie płacąc). Żeby nie było: chłopcy od betonu, to w większości studenci kierunków humanistycznych (stąd ta kultura w sile).
 
Wrzuce swoje 3 grosze :) - mieszkam w przyganicznym mieście - u nas notoryczny brak lokali z zasobów gminy , nie wspominając już o lokalach socjalnych i takich tam...a za miedzą burzą bloki, które były budowane 10 lat temu- nie ma chętnych na zamieszkanie w nich , więc burzą - a nas mieszkańców naszego miasta serducho boli- nie żebym tam chciała za miedzą mieszkać nawet jeśli byłaby taka możliwość(nierealne koszty zbyt wysokie) .Boli nas jak to w naszym kraju wolą zapłacić kolosalne kary do kiesy UE za nie budowanie- niż np. postawić co 3-4 lata nowy blok dla ludzi z listy mieszkanoiwej :( Ostanio zbudowali 2004 r blok z przeznaczeniem na lokale socjalne- a w gminie od tamtego momentu jest już 36 wyroków sadowych , w których ludzie mają orzeczone- o przyznanie im takiego lokum i czekają...Nie wspomne już o liście osób , które czekają na komunalne mieszkanie, ja czekam już 9 rok i jeszcze długie oczekiwanie przedemną- chyba ,że w lotka wygram :lol: to już nie będę czekać- tak sobie napisałam odbiegając troszke od tematu. :)
 
[cytat="Lewanna"]Wymień te zamki i już. Zobaczysz jak się sprawy potoczą.[/cytat]

Jak będzie sprytny to złoży pozew o przywrócenie posiadania i zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Jedyne, co pozostaje to wnieść o eksmisję i zapłatę zaległego odszkodowania za bezumowne korzystanie. Na gminy oporne we wskazaniu lokalu socjalnego czy pomieszczeń tymczasowych jest też bat - można żądać odszkodowania za nie wskazanie takiego lokalu - szkodą jest tutaj konieczność znoszenia uciążliwego lokatora nie płacącego czynszu, którego nie można samemu usunąć.
 
Polemizując z przedmówcą; Ja tak zrobiłam i właśnie były okazał się takim spryciarzem. Złożyłam pozew o eksmisję i wstrzymanie komornika (zwrócił się do niego o wprowadzenie do lokalu). Czekam na decyzję.
A jak się ma do tego :powództwo o wydanie rzeczy" :?:
 
Powództwo posesoryjne ma na celu m.in. zapobieganie samowolom i stosowaniu rozwiązań siłowych. Ochrona posesoryjna jest ochroną tymczasową, oderwaną całkowicie od tytułu prawnego (vide art. 478 kpc określający zakres kognicji sądu). Wyrok taki nie daje żadnych praw do lokalu a jedynie nakazuje restytucję stanu sprzed samowolnego naruszenia.

W przypadku przedmówczyni szanse na wstrzymanie komornika są znikome, bo oznaczałoby to kwestionowanie prawomocnego orzeczenia.

Powództwo o wydanie rzeczy jest powództwem windykacyjnym w odróżnieniu od posesoryjnego sąd bada uprawnienia do lokalu.
 
Dziękuję bardzo za odpowiedź.
Ja jako najemca zameldowałam byłego męża. Wyniósł się z domu dobrowolnie jeszcze przed rozwodem, 4 lata temu. Wszedł "na gotowe", wyniósł co cenniejsze rzeczy przy wyprowadzce. Po rozwodzie '04, wypowiedziałam mu pisemnie umowę użyczenia lokalu.
Rozumiem, że mogę złożyć powództwo o wydanie rzeczy. Mimo, że nie mieszka, to ja płacę to co muszę za niego do ADK. Jest mi winien również 4 letnie alimenty z odsetkami.
Jak się wybronić z tej sytuacji?
 
Powrót
Góra