A
Agnes 74
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2018
- Odpowiedzi
- 40
Pół roku temu tak jak wielu innych otrzymałam upomnienie z PP a zaraz za nim konsultant w zwykłej rozmowie tel poinformował mnie że został sporządzony tytuł wykonawczy i mam sobie sprawdzić czy jest już w US .Moja reakcja była taka że nigdzie do urzędu nie dzwoniłam a wprost do wierzyciela zgłosiłam zarzuty o braku zobowiązań do zapłaty bo tytuł był wystawiony na moją nie żyjąca od 21 lat babcie która miała takie same dane osobowe jak ja a ja osobiście nigdy na siebie odbiornika nie rejestrowałam .Zarzucilam też wierzycielowi że o podstawnosci wszczęcia postępowania decyduje wierzyciel a nie organ egzekucyjny czyli US .Nie wiem czy postąpiłam właściwie ale narazie ze strony US całkowita cisza a możliwie że cisza przed burzą bo sprawa została do tej pory nie wyjaśniona i pół roku już odbijam piłeczkę z PP a póki co odsetki rosną a niedługo wiadomo rozliczenie podatku i ulga na dziecko więc zabierać będzie co .Problem w tym że mimo że napisałam parę pism do PP nie przysyłają mi dokumentu rejestracji odbiornika napisali mi tylko informacje w którym roku niby to ja zarejestrowałam odbiornik ale nie poparli dowodem ,przysłali mi duplikat nadania numeru identyfikacyjnego z którego nie można ustalić tożsamości osoby bo podane jest wyłącznie imię i nazwisko które jest takie same dla mnie i dla babci .Czy możliwe jest że mimo że nie poparli tego dowodem może dojść do egzekucji ?????a tym bardziej że ja wręcz dopraszalam się o przysłanie tego dokumentu .Z braku argumentów zadzwoniłam do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich i nawet tam sytuacja wydała się dziwna .Macie jakieś pomysły na to jak tą sprawę ,,popchnąć dalej ?????? Nie chce zostać oszukana mam dziecko i te pieniądze które nie słusznie prawdopodobnie zapłacę wolę przeznaczyc na córkę .