C
Celina19
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2022
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry, mój problem wygląda następująco. W sierpniu zeszłego roku sprzedałam samochód wraz z aktywnym ubezpieczeniem. We wrześniu miała nastąpić opłata drugiej raty ubezpieczenia. Niestety nowa właścicielka nie opłaciła drugiej raty, ja nie zgłosiłam do ubezpieczyciela od razu sprzedaży samochodu. Był to mój pierwszy samochód i mój błąd, niewiedza, ale też byłam w zaawansowanej ciąży i we wrześniu urodziłam dziecko-czynnik ludzki, nie myślałam już o sprzedanym samochodzie. W styczniu otrzymałam przedsądowe wezwanie do zapłaty na adres na którym już nie mieszkałam, cudem dostałam informację od osoby która tam już mieszkała o poczcie w skrzynce. Wezwanie za nieopłaconą ratę. Od razu na początku stycznia, zgłosiłam do upezpieczyciela przez e-mail, przez ich stronę Euroins i przez agenta ubezpieczeniowego fakt że samochód już został sprzedany. Firma Euroins milczała, nie odpisywała na moje pytania co dalej, czy sprawa została zamknięta skoro zgłosiłam już sprzedaż czy dalej mam coś opłacić. Czas mijał, a tu cisza z ich strony, nie dało się porozmawiać z ich konsultantem bo działać można tylko za pośrednictwem strony internetowej. Totalna beznadzieja. A teraz komornik nagle chce mi zabrać ponad 700zl. Jakim prawem jak ja ich pytałam czy mam coś uregulować czy już sprawa zamknięta. Oni mnie zignorowali i sobie poszli do sądu, zamiast wysłać mi nawet głupiego maila że mam zapłacić. Czy można się jakoś odwołać od ich decyzji i nie płaci im kary skoro nawet nie wiedziałam jak sprawa wygląda. Ponoć ściągają solidarnie ze mnie i z nowej właścicielki, w co wątpię, pewnie jestem tylko ja obciążona.