L
Leon.
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 10
Wiadomo, facet uczy się jeździć po 3 godzinach nauki, a blondynka... po 3 autach. :lol:
Jest tak, że pewna pani będzie jeździć autkiem... w sumie jeżdzi od 3 lat, z tym, że więcej dopiero w tym roku. Można sobie wyobrazić, że nabroi na drodze i spowoduje jakąś sporą szkodę typu zarysowanie proshaka albo co innego. I można się spodziewać, że przekroczy parę przepisów ruchu drogowego na raz. Zastanawiam się, czy może być obciążona jakimiś kosztami z własnej kieszeni (pomimo opłacanego OC) na rzecz rzeczonego porshe (albo innych ofiar) - i pytanie zasadnicze CZY MOŻNA W TYM PRZYPADKU JAKOŚ SIĘ ZABEZPIECZYĆ (AutoCasco czy co)? :x Pracuje w renomowanym zawodzie ale najnędzniej płatnym, a więc w razie co miałaby problem.
Pomóżcie, bo poczytałem o tym AC i zgoopiałem.
(Nawiasem, nie jeździ tak źle, sam ją uczyłem, ale uważam, że nie ma jak dmuchać na zimne).
Dzięki!
oo: :beer:
Jest tak, że pewna pani będzie jeździć autkiem... w sumie jeżdzi od 3 lat, z tym, że więcej dopiero w tym roku. Można sobie wyobrazić, że nabroi na drodze i spowoduje jakąś sporą szkodę typu zarysowanie proshaka albo co innego. I można się spodziewać, że przekroczy parę przepisów ruchu drogowego na raz. Zastanawiam się, czy może być obciążona jakimiś kosztami z własnej kieszeni (pomimo opłacanego OC) na rzecz rzeczonego porshe (albo innych ofiar) - i pytanie zasadnicze CZY MOŻNA W TYM PRZYPADKU JAKOŚ SIĘ ZABEZPIECZYĆ (AutoCasco czy co)? :x Pracuje w renomowanym zawodzie ale najnędzniej płatnym, a więc w razie co miałaby problem.
(Nawiasem, nie jeździ tak źle, sam ją uczyłem, ale uważam, że nie ma jak dmuchać na zimne).
Dzięki!