O
Olysia
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2018
- Odpowiedzi
- 3
Ponieważ od kontaktu z DAK wkrótce dostanę lekkiej schizofrenii, może mi pomożecie. Moja sprawa wygląda tak: w styczniu przeprowadziłam się do Niemiec i od razu po przyjeździe zameldowałem się. Wiedząc o obowiązku ubezpieczenia się osoby zameldowanej, zgłosiłam się do DAK. Wtedy jeszcze dokładnie nie znałam przepisów, więc po prostu wyjaśniłam swoją sytuację. Na tamten moment byłam podpięta pod polskie ubezpieczenie rodzinne rodziców (oni mieszkają i pracują w Polsce), ale dobiegało ono końca, bo zbliżały się moje 26. urodziny. DAK zgodziło się mnie ubezpieczyć, ale wymagało słynnego formularza E104. Jak wiadomo, nie można dostać go samodzielnie, więc poprosiłam pracownika DAK, by o niego wystąpili. Po miesiącu dokument dotarł do Niemiec, ale w DAK stwierdzono, że skoro mam jeszcze polskie ubezpieczenie, a ani nie pracuję, ani nie studiuję, wystarczy mi EKUZ. Tydzień temu skończyłam 26 lat i tym samym wygasło moje ubezpieczenie. Ponownie zatem zgłosiłam się do DAK z prośbą o dobrowolne ubezpieczenie z określoną składką, bo w dalszym ciągu nie mam zatrudnienia, ale nie korzystam też z żadnych świadczeń dla bezrobotnych itd., po prostu mam zaplecze finansowe u rodziców. DAK przystało na tę prośbę, jednak raz jeszcze potrzebowali słynnego E104. Wspomniałam, że otrzymali je już trzy mięsiące temu, lecz rozumiem, że jest to konieczne i w takim razie muszą o to napisać do NFZ-u. Odpisano mi z DAK: „No I’m sorry, we don’t apply for E104.”. Myślicie, że mam dalej z nimi dyskutować czy dać sobie spokój i zgłosić się np. do AOK?
Ostatnia edycja: