ubezpieczenie ekranu Orange

  • Autor wątku Autor wątku Frendwest
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Frendwest

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
27
Witajcie,

końcem stycznia upuściłem telefon, w którym ubezpieczyłem ekran. Długa historia z użeraniem się z Orange i ubezpieczycielem. Koniec końców: ubezpieczyciel odrzucił moją sprawę ponieważ brak było działania "mechanicznej siły zewnętrznej". Pytanie nr 1. Jeśli definicja "mechanicznej siły zewnętrznej" nie jest wytłumaczona w warunkach ubezpieczenia a współczesna fizyka nie zdefiniowała takiego pojęcia czy jest w prawie jakiś paragraf na tego typu słowotwórstwo ubezpieczyciela?

Zrobiłem rozeznanie, Orange wprowadza klientów w błąd ponieważ aż w 8 salonach otrzymałem informację od sprzedawców "ubezpieczenie ekranu obejmuje wszystkie przypadki uszkodzeń". Po zgłoszeniu sprawy do BOK, konsultantka umyła ręce tłumacząc, że podpisałem umowę w której była informacja "zapoznałem się z warunkami ubezpieczenia", które nawet nie były dołączone do dokumentacji. Mam nawet nagranie z rozmowy telefonicznej podczas której pytam konsultantki podczas zakupu usługi czy jeśli telefon wypadnie z ręki z mojej winy czy ubezpieczenie obejmuje takie zniszczenie gdzie Pani odpowiada "jak najbardziej". 2gi miesiąc jestem bez telefonu i płacę za usługi z których nie korzystam. Jak domagać się zadośćuczynienia kiedy zostałem wprowadzony w błąd?

Z góry dzięki za wszelkie rady
 
Nie wiem dlaczego miałbym zapomnieć jeśli żyjemy w czasach gdzie umowę można zawrzeć słownie drogą telefoniczną bez jakiejkolwiek szczegółowej dokumentacji. Jeśli umawiam się z konsultantem na dane warunki są one wiążące a w przypadku wprowadzenia mnie w błąd nawet przez pomyłkę mam pełne prawo domagać się zadośćuczynienia.
 
To trzeba było nie potwierdzać podpisem zapoznania się z wirtualnym dokumentem.
Udowodnisz że było inaczej? Sprzedawca powie że pokwitowałeś zapoznanie się, na co ma dowód w postaci twojego podpisu, a warunki mogłeś zgubić.
Dodatkowo - nie jest istotne co mówi sprzedawca. Istotne jest to, co jest napisane w dokumencie, którego nie masz.
 
ok, to od strony ubezpieczyciela. Co z niewytłumaczonymi definicjami w zapisie?
 
Jeśli masz wątpliwości co do znaczenia mechanicznej siły zewnętrznej, to pozostaje oprzeć się na rozstrzygnięciu sądu.
 
Powrót
Góra