ubezpieczenie kredytu - odmowa wypłaty świadczenia

  • Autor wątku Autor wątku Ireneusz S
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Ireneusz S

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
16
witam,
piszę w sprawie znajomej, która własnie dostała odmowę od ubezpieczyciela.

Sprawa dotyczy jej mamy, która wzięła kredyt do którego wykupiła ubezpieczenie zaproponowane przez bank.
Po śmierci mamy bank wystąpił do ubezpieczyciela o spłatę kredytu, ale ubezpieczyciel odmówił spłaty jako powód podająć, że choroba, która była przyczyną śmierci mamy została zdiagnozowana przed zawarciem umowy (na podstawie dokumentacji medycznej pozyskanej przez ubezpieczyciela).

Dodam, że osoba biorąca kredyt w momencie podpisywania umowy kredytowej miała 74 lata, zakładam, ze nie przeczytała ze zrozumieniem OWU polisy itp.

Nie mniej jednak dla mnie absurdem jest, ze ktoś ( w tym przypadku bank) sprzedaje polisy ubezpieczeniowe, które w zasadzie przed niczym nie chronią.
Dodatkowo zastanawiam się jakim cudem analityk bankowy zgodził się na udzielenie kredytu osobie o tak dużym stopniu ryzyka.

W tej chwili bank oczekuje spłaty kredytu od spadkobiercy i sugeruje przepychanie się z ubezpieczycielem we własnym zakresie.
Niestety tez cały czas są naliczane odsetki za niespłacane raty kredytu.

Mam pytanie, czy jest szansa na uzyskanie świadczenia od ubezpieczyciela, czy wizyta u prawnika może coś zmienić, czy też ten "wytrych" o chorobie zdiagnozowanej wcześniej jest nie do podważenia?

pozdrawiam,
Irek
 
Nie jest to absurd. Absurdem byłoby określenie, że ubezpieczyciel musi obejmować ochrona zdarzenia które są związane z choroba przed zawarciem umowy. Jeżeli taki jest zapis umowy i faktycznie zgon miał związek z choroba zdiagnozowana przed zawarciem to świadczenie słusznie odmówiono.
 
Absurdem jak dla mnie jest sprzedawanie przez bank ubezpieczenie, które w zasadzie przed niczym nie chroni.
Jak dla mnie to jest czyste naciąganie. Nie wykupisz ubezpieczenia, to nie dostaniesz kredytu.
Pewnie wiekszość zgonów osób w wieku 70 plus można zakwalifikować pod chorobę zdiagnozowaną wcześniej, tak więc i większość roszczeń można odpałować.

Zapewne jest to zgodne z prawem, nie mniej jednak mocno nieetyczne jak dla mnie

Dodam jeszcze, że jakiś czas temu wczytałem się w OWU polisy na życie, która dostałem w pakiecie do kredytu hipotecznego.
Zdziwiłem się mocno, jak zobaczyłem, że w czasie, kiedy w kraju jest ogłoszony stan pandemii nie należy się odszkodowanie za śmierć wskutek choroby.
Dość długo korespondowałem z bankiem by im wytłumaczyć, ze nie chcę płacic za polisę, która nawet na papier toaletowy słabo się nada. Bank był zdziwiony, że ja mam obiekcje, ale w końcu udało się nam dojść do porozumienia

pozdrawiam,
Irek
 
Można było się zapoznać z umową ubezpieczenia kredytu i przeanalizować. Banki też się chronia przed wyłudzeniami, gdzie osoba, która jest śmiertelnie chora wzięłaby ogromny kredyt, a potem umarła i można było spłacić przez ubezpieczenie.
 
Ireneusz,
Podaj proszę datę podpisania umowy ubezpieczenia i datę zgonu ubezpieczonej. Bez tych danych nikt kto wie cokolwiek o typu sprawach nie będzie w stanie Ci pomóc.
 
,, Zdziwiłem się mocno, jak zobaczyłem, że w czasie, kiedy w kraju jest ogłoszony stan pandemii nie należy się odszkodowanie za śmierć wskutek choroby''
Niestety to tylko wynika z nieznajomości branży ubezpieczeń. Ubezpieczenia wyłącznie wypadkowe to nic dziwnego. Jednocześnie nie rozumiesz, że większe ryzyko wpływa np. na wysokość składki. Ale to szerszy temat. Sam stwierdziłeś że to dziwne ubezpieczać osobę w tym wieku. Teraz się dziwisz ze ochrona nie jest szersza. Jak uważasz że umowa jest lewa, to znaczy że nie chroni przed niczym, to możesz zainteresować KNF. Prawdopodobnie jednak tak nie jest. Przynajmniej tak wnioskuję z Twojej wypowiedzi. Zapewniam jednak, że stwierdzenia typu w zasadzie od niczego nie chroni. To jak stwierdzenie, że lodówka w zasadzie niewiele się przydaje w kuchnii. Bo tylko chłodzi.
 
"choroba, która była przyczyną śmierci mamy została zdiagnozowana przed zawarciem umowy (na podstawie dokumentacji medycznej pozyskanej przez ubezpieczyciela)." - dokumentacja medyczna została dostarczona przez ubezpieczoną w chwili podpisywania umowy? Ubezpieczona wypełniała jakąś ankietę o swoim stanie zdrowia w chwili podpisywania umowy?
 
cześć,
przepraszam, nie było mnie kilka dni, dziękuje za Wasze wpisy.


jestem1 - z tego co wiem, przed podpisaniem umowy kredytowej i zakupem polisy nikt nie przeprowadził wywiadu na temat stanu zdrowia ubezpieczonej

P1otrze - polisa wraz z kredytem była zakupiona w grudniu 2020, zgon nastąpił miesiąc po podpisaniu umowy

TyperekS - piszesz, że banki się chronią przed wyłudzeniami. Sorry, taki argument do mnie nie trafia. Na tym przykładzie widac jasno, że bank zwyczajnie chciał zarobić i wcisnął klientce kredyt podwyższonego ryzyka mydląc oczy jakąś niewiele warta polisą.
Gdyby bank faktycznie chciał się zabezpieczyć, to albo by nie udzielił kredytu, albo by zadbał o lepszą polisę. Przecież spadkobiercy moga odrzucić spadek i wtedy bank zostaje z niczym.

eveeou - napisałem, ze polisa prawie przed niczym nie chroni, bo w tym konkretnym przypadku prawdopodobieństo, ze ubezpieczona umrze śmiercią naturalną, lub zginie w jakims wypadku jest znikome. Natomiast jest spore prawdopodobieństwo, że ubezpieczyciel będzie mógł użyć furtki "choroba zdiagnozowana wcześniej". To moim zdaniem nie jest uczciwe. Poza tym wcale nie uważam, ze dziwne jest ubezpieczanie osoby w tym wieku. Uważam jednak, ze polisa powinna byc tak dobrana, by faktycznie chroniła, a nie tylko kosztowała. Jesli trzeba powinna byc droższa, ale skuteczna, jesli to niemożliowe, to zwyczajnie odmowa udzielenia kredytu.
 
Nie wiem jaki to bank ale niedawno rodzice starając się o kredyt musieli podpisać oświadczenia o stanie zdrowia i zgodę na udostępnienie dokumentacji medycznej w przypadku zgonu.
Jak to sobie inaczej wyobrażasz? Bank ma kierować na badania przed udzielaniem kredytu? Kto by do nich przyszedł?
Muszą działać na oświadczeniach.

Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka
 
Morgan41 - uważasz, ze wciskanie ludziom polisy, która wiekszości przypadków okazuje się drogim papierem toaletowym jest ok?
Masz świadomość, że potencjalnie na Ciebie może spaść obowiązek spłacenia kredytu i czy w związku z tym, nie byłoby uczciwiej żeby taki kredyt był zabezpieczony zgodą potencjalnego spadkobiercy?
 
Mam świadomość tego wszystkiego o czym piszesz, a nikt nikogo siłę nie zmusza do podpisywania tych warunków.
Rozumiem twoje rozgoryczenie, ale wszystkie te sprawy są opisane w OWU.

Powiedz czy Ty wiedziałeś, że mama bierze kredyt? Jeżeli tak to czemu się na to zgodziłeś? Czemu nie pomogłeś przy podpisywaniu umowy, choćby czytając OWU.


Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka
 
Ostatnia edycja:
Ireneusz,

Przedstawiony przez Ciebie stan faktyczny pozwala jednoznacznie stwierdzić, że pieniędzy z tej polisy nie ma i nie będzie parafrazując klasyka. Gdyby ubezpieczenia działały w wymarzony przez Ciebie sposób każdy żyjący człowiek mógłby w prosty sposób zostać milionerem zaciągając kredyty na bliską śmierci osobę.
Pozdrawiam
 
pisałem na początku, temat dotyczy mamy mojej znajomej - to raz
Mama wzięła kredyt nie mówiąc nic swojej córce - spadkobierczyni - to dwa
Córka po śmierci mamy nie przeczytała dobrze OWU polisy, będąc przekonana, ze kredyt jest ubezpieczony przyjęła spadek, dopiero potem dostała pismo z banku, z informacją ze polisa to tylko drogi papier toaletowy i ma do spłaty dług ponad 20 tysięcy i, że odsetki stale rosną - to trzy

Ja staram się czytać OWU przed podpisaniem umowy, ale też nie zawsze wszystko wyłapię i tak było z zastrzeżeniami dotyczącymi stanu pandemii o czym pisałem wcześniej.

Zakładam, ze starsza pani w ogóle tego nie czytała. Poinformowano ją, ze kredyt jest ubezpieczony a ona w to uwierzyła.

Jak dla mnie to sa mocno nieetyczne praktyki, nawet jesli zgodne z prawem
 
No fakt nie doczytałem czyja mama, jednak co do reszty podtrzymuje swoje zdanie.

Kobieta była chora i zataiła ten fakt przed bankiem, więc kto tu zachował się nie etycznie? Czy naprawdę bank, który pokazał wszystkie karty przed podpisaniem umowy, czy kobieta, która oświadczyła nieprawdę o stanie zdrowia?

Wysłane z mojego SM-T585 przy użyciu Tapatalka
 
Powrót
Góra