Ubezpieczenie OC - odpowiedzialność finansowa za wyrządzaną szkodę majątkową

  • Autor wątku Autor wątku aleksandrowice
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
tak, mieszkają stale i wspólnie (bodaj od 28 lat) w jednym lokalu (objętym ubezpieczeniem Warta Dom).

w myśl poniższego - tak

"Natomiast przez osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym rozumie się wspólne zamieszkiwanie tych osób wraz ze wspólnym zaspokoja-niem potrzeb życiowych. Z uwagi na fakt, że w systemie prawa nie występuje normatywna definicja pojęcia „osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym” projektodawca przyjął konstrukcję ukształtowaną przez orzecznic-two Sądu Najwyższego i poglądy doktryny. Jako przykład można przytoczyć wyrok Sądu Najwyższego z dnia 2 lutego 1996 r. (syg. akt II URN 56/95).
W uzasadnieniu do wyroku Sąd Najwyższy wypowiedział się, że ocena, czy dana osoba pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym nie jest wyłącz-nie zdeterminowana przez sam fakt wspólnego zamieszkiwania. Cechami do-datkowymi dla prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego jest udział i wzajemna ścisła współpraca w załatwianiu codziennych spraw związanych z prowadzeniem domu, niezarobkowanie i pozostawanie w związku z tym na całkowitym lub częściowym utrzymaniu osoby, z którą się gospodarstwo domo-we prowadzi, a wszystko to dodatkowo uzupełnione cechami stałości, które tego typu sytuację charakteryzują. Dlatego też projektodawca, uwzględniając stanowisko Sądu Najwyższego oraz poglądy doktryny, przyjął, że przez pojęcie „osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym” należy rozumieć wspólne zamieszkiwanie tych osób wraz ze wspólnym zaspokajaniem potrzeb życiowych".
 
aż tak daleko nie trzeba :-)

czyli jest ratunek na wypadek regresu (pod warunkiem, ze jest wykupione oc w Warcie Dom-bo to jest opcja dodatkowa, trzeba sprawdzic polisę)

No i proszę: od przypadkowego przekręcenia kluczyka w stacyjce doszliśmy do dziadka :D
 
tak jest wykupiona (dodatkowa składka) sprawdziłem teraz, bo sprawca przyniósł polisę.
Sprawa jest "gruba", bo wstępnie sprawca dowiadywał się o wycenę szkody i może osiągnąć nawet 10 tys. (szyby były jakieś specjalne) :-(

ale czy to, że przekręcił kluczyk, samochód ruszył, zdarzyła się szkoda, a on nie posiada prawa jazdy nie będzie rzutowało na odstąpienie Warty od objęcia szkody ?

czyli Warta nie ponosi odpowiedzialności za szkody spowodowane:

"posiadaniem, użytkowaniem lub prowadzeniem pojazdów mechanicznych
podlegających obowiązkowemu ubezpieczeniu odpowiedzialności cywilnej
oraz takich pojazdów mechanicznych do prowadzenia których wymagane są
stosowne uprawnienia..." ??
 
proszę sprawdzić wysokość sumy gwarancyjnej i nie przejmować się tym "posiadaniem pojazdu" Chodzi o to, by wyraźnie oddzielic odpowiedzialnośc za oc ustawowe od deliktu.
Szukam jakiegos porownania, ale nic rozsądnego nie przychodzi mi teraz do głowy...coś w rodzju, że np. ktoś uległ wypadkowi a osoba postronna będąca krawcową robila masaż serca i polamała żebra, a rodzina pozwała go z oc lekarza. Może to nie jest adekwatny przykład, ale wiesz, o co mi chodzi. Dobranoc na dzis ;)
 
tak, właśnie opisałem sprawę i wrzuciłem, może będzie pomoc.

dziękuję za dotychczasową pomoc i za przyszłą !!

Paweł
 
jeszcze w rzeczonym temacie:

Ogólne Warunki Ubezpieczenia Warta Dom (str. 34)

Rozdział XIX. ROSZCZENIA REGRESOWE
§ 44​

1. Roszczenie ubezpieczonego przeciwko osobie trzeciej, odpowiedzialnej za
szkodę, przechodzi na WARTĘ do wysokości wypłaconego odszkodowania.
JeŜeli WARTA pokryła tylko część szkody, ubezpieczającemu przysługuje co do
pozostałej części pierwszeństwo zaspokojenia przed roszczeniami WARTY .
2. Nie przechodzi na WARTĘ roszczenie ubezpieczonego do osób, z którymi
ubezpieczony pozostaje we wspólnym gospodarstwie domowym, chyba Ŝe
wyrządziły one szkodę umyślnie.
3. JeŜeli ubezpieczony, bez zgody WARTY zrzekł się roszczenia przeciwko osobie
odpowiedzialnej za szkodę lub je ograniczył, WARTA moŜe odmówić
odszkodowania lub je zmniejszyć.
4. JeŜeli zrzeczenie się lub ograniczenie ujawnione zostało po wypłaceniu
odszkodowania, WARTA moŜe Ŝądać od ubezpieczonego zwrotu całości lub
części odszkodowania.

więc chyba nie wygląda to zaciekawie :-(
 
To nie ten przepis do Pańskiej sprawy. W powyższym chodzi o szkody wyrządzone wzajemnie pomiędzy domownikami (w uproszczeniu mówiąc).

Ja nadal widzę "ratunek" w oc wykupionym przez dziadka.
 
Powrót
Góra