Ubezpieczenie od kosztów rezygnacji - odmowa

  • Autor wątku Autor wątku patrcik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

patrcik

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
12
Dzień dobry,
Sytuacja miała miejsce w sierpniu 2020. Zostałem pobity kilka dni przed wylotem. Policja, karetka i obdukcja. Kilka dni później miałem wylatywać na wycieczkę. Ze względu na zły stan zdrowia (obrażenia głowy) postanowiłem skorzystać z ubezpieczenia od kosztów rezygnacji (TU Europa). Po bardzo długim procesie, odwołaniach itd itd. Środki nie zostały zwrócone. Powód? Policja wykazała że w momencie zderzenia byłem pod wpływem alkoholu.
Uważam że nie było to powodem rezygnacji a jedynie uraz głowy. Dodatkowo zostałem przebadany dopiero po wyjściu ze szpitala.

Minęło już bardzo dużo czasu. Czy coś jeszcze można w tej sprawie "ugrać"?
 
Zacytuj punkt z warunków ubezpieczenia na jaki sie powołuje ubezpieczyciel. Albo podaj link do OWU. Byleś badany alkomatem?
 
Byłem badany alkomatem. Po wyjściu ze szpitala czyli jakieś 2-3 godziny po zdarzeniu.

Cytuję fragment odmowy:

"Zgodnie z § 38 ust. 2 pkt. 1) OWU, TU Europa S.A. nie ponosi odpowiedzialności, jeżeli zdarzenie
ubezpieczeniowe nastąpiło na skutek lub w związku z pozostawaniem ubezpieczonego, osoby
bliskiej ubezpieczonemu, współuczestnika podróży, osoby bliskiej współuczestnikowi podróży
po użyciu alkoholu lub w stanie nietrzeźwości w rozumieniu przepisów o wychowaniu w
trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi lub w stanie po użyciu środków odurzających lub
substancji psychotropowych albo środków zastępczych, w rozumieniu przepisów o
przeciwdziałaniu narkomanii, lub w stanie po użyciu lekarstw lub innych środków wyłączających
świadomość, z wyjątkiem sytuacji, gdy spożycie tych środków nastąpiło w celach medycznych i
po zaleceniu lekarza."
 
Czy osoby które cię pobiły zostały ujęte?

Pisałeś o procesach i odwołaniach? Na jakim etapie się zakończyły i czy masz uzasadnienie wyroku?
 
Wszystkie osoby zostały ujawnione, ale ze względu na ogólny "jakoś" wszystko zostało podpięte jako zbiorowa bójka i kilkanaście osób zostało uznanych za sprawców (w tym ja). Brak kasy na adwokatów, wszyscy to przyjęliby, zapłacili karę pieniężną.

Wszystkie odwołania do ubezpieczyciela zostały odrzucone, a powód ten sam: że byłem pod wpływem alkoholu. Nie biorą pod uwagę opisywanej przeze mnie sytuacji ani dokumentacji medycznej.
 
Nie masz szans. OWU jest tu bardzo jasne w tej sprawie. Tym gorzej, ze dodatkowo byleś "sprawca" a nie poszkodowanym.
 
patrcik napisał:
Byłem badany alkomatem. Po wyjściu ze szpitala czyli jakieś 2-3 godziny po zdarzeniu.

Co jest w protokole badania?
Ile badań przeprowadzono?
 
Student Wro napisał:
Co jest w protokole badania?
Ile badań przeprowadzono?

Sprawdzę to wieczorem jak będę miał dostęp do dokumentów. Wydaje mi się, że badanie było jednokrotne - po wyjściu ze szpitala.

Czy ogólnie sprawa nie jest już przedawniona? Minęło ponad 3 lata.
 
Jednokrotne badanie nie wskazuje na czas picia.
Mogło ono mieć miejsce między zdarzeniem a badaniem.
Pozostaje jeszcze kwestia, czym badano. Niektóre urządzenia nie dają wiarygodnego dowodu.
 
Jest punkt zaczepienia.
Przy wypiciu między zdarzeniem a badaniem, nie doszło do wyjątku wyłączającego z OWU a alkohol we krwi i wydychanym powietrszu jest.

Badanie powinno być dwukrotne. Na podstawie kilku czynników, w tym wyników i czasów badań można określić czas wypicia.
 
Chyba nic nie wskóram. Firmy odzyskujące odszkodowania nie chcą się podjąć tematu.
Pozostaje jedynie wizyta u prawnika z tym, że pewnie koszty prawnik + sąd przekroczą, albo zbliżą się do kwoty o, której mowa więc to nie ma najmniejszego sensu.

W każdym razie dziękuję za pomoc.
 
Powrót
Góra