M
matolaki123
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2018
- Odpowiedzi
- 1
Witam, ostatnio dostałem email od razu z Windykacji że mam zapłacić za polisę która była nie opłacona przez poprzedniego właściciela. Od sprzedaży auta minął już rok i przez ten okres nie dostałem żadnego listu ani wiadomości na email. Dzwoniąc do PZU w sprawie wyjaśnienia zaistniałej sytuacji otrzymałem 3 różne wersję od konsultantów która ta kwota dotyczy:
- nie opłacone ubezpieczenie przez 1-go właściciela
- że niby to jednak nie przez 1-go właściciela
- itp....
Pani z obsługi klienta dzisiaj powiedziała znów wersję pierwszą i że w przeciągu roku wysłali mi 2 listy których nie otrzymałem, mówiąc że to wina poczty, ponieważ nic nie otrzymałem dostałem odpowiedź że i tak listy zostały wysłane których do dzisiaj nie otrzymałem. Tym samym nie wiem czy po prostu PZU nie chce naciągnąć mnie na pieniądze. Skoro nie otrzymałem żadnego listu które rzekomo zostały przez nich wysłane to powinni wysyłać je do skutku. Mówiąc Pani konsultant że powinna wysłać list polecony żeby był mój podpis świadczący o otrzymaniu owego listu z dokumentami sprawy, ona na to że i tak listy zostały wysłane i tak w kółko tłumacząc jej że ich nie otrzymałem. Pod koniec rozmowy i bezczelnie poinformowała mnie że i tak to będę musiał zapłacić a jak nie to spotkamy się w sądzie.
Od kilku dni otrzymuję głuche telefony które po w pisaniu w GOOGLE pokazują że dzwoni do mnie windykacja, tych telefonów bywa nawet po 15 dziennie do mnie i na nr. mojej mamy.
Jakie macie państwo rady, co mogę zrobić?
Pozdrawiam Dawid.
- nie opłacone ubezpieczenie przez 1-go właściciela
- że niby to jednak nie przez 1-go właściciela
- itp....
Pani z obsługi klienta dzisiaj powiedziała znów wersję pierwszą i że w przeciągu roku wysłali mi 2 listy których nie otrzymałem, mówiąc że to wina poczty, ponieważ nic nie otrzymałem dostałem odpowiedź że i tak listy zostały wysłane których do dzisiaj nie otrzymałem. Tym samym nie wiem czy po prostu PZU nie chce naciągnąć mnie na pieniądze. Skoro nie otrzymałem żadnego listu które rzekomo zostały przez nich wysłane to powinni wysyłać je do skutku. Mówiąc Pani konsultant że powinna wysłać list polecony żeby był mój podpis świadczący o otrzymaniu owego listu z dokumentami sprawy, ona na to że i tak listy zostały wysłane i tak w kółko tłumacząc jej że ich nie otrzymałem. Pod koniec rozmowy i bezczelnie poinformowała mnie że i tak to będę musiał zapłacić a jak nie to spotkamy się w sądzie.
Od kilku dni otrzymuję głuche telefony które po w pisaniu w GOOGLE pokazują że dzwoni do mnie windykacja, tych telefonów bywa nawet po 15 dziennie do mnie i na nr. mojej mamy.
Jakie macie państwo rady, co mogę zrobić?
Pozdrawiam Dawid.