K
KatarzynaS89
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 1
Pracuję w stajni sportowej w Holandii, ostatni miesiąc spędziłam w delegacji na zawodach we Francji. Prowadząc konia w ręku, zwierze wystraszyło się, gwałtownie szarpneło linkę i nieszczęsliwie doszlo do urazu mojej dloni a dokładniej palca prawej ręki. Zgłosiłam wypadek menager lecz uznano ze to nic poważnego. Po miesiącu wróciliśmy do stajni w Holandii a po kilku dniach pojechałam na urlop do Polski, gdzie lekarz stwierdzil złamanie z przemieszczeniem. Powiedział też ze w tej chwili jest za wczesnie by łamać palec ponownie lecz za późno by go nastawiać. W Holandii mam wykupione ubezpieczenie o najniższej składce ok 90E, leczy wysokim stopniu Eigen Risico 645E. Moje pierwsze pytanie czy mimo wszystko opłaca się naprawić palec w Holandii, pokrywając koszty leczenia i licząc na odszkodowanie czy lepiej załatwić sprawę w Polsce. Dodam że w Polsce nie mam już ubezpieczenia.