A
arcio89
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2019
- Odpowiedzi
- 1
Witam serdecznie,
bardzo proszę o pomoc w mojej sprawie, ponieważ kończą mi się już pomysły.
Pod koniec maja doszło do kolizji samochodu firmowego wziętego w leasing, która nie wynikała z mojej winy. Policja uznała winę drugiego kierowcy, jednak on nie przyjął mandatu. Po kilku tygodniach odbyło się przesłuchanie na komendzie, sprawca przyznał się do winy, ale sprawa musiała trafić do sądu. Wyrok zapadł, jednak cały czas nie jest uprawomocniony (wg pani w kancelarii wszystko zależy od dobrej woli sędziego - może to potrwać nawet kilka tygodni, bo potrzebują jego podpis).
W międzyczasie leasingodawca wystąpił do ubezpieczyciela Allianz aby naprawić auto z AC. Oczywiście ubezpieczyciel uznał szkodę całkowitą, ale my chcemy jednak naprawić auto i z niego korzystać. Zgodnie z umową z leasingodawcą po szkodzie całkowitej kończy się umowa leasingu i musimy zapłacić resztę rat plus wykup (co nie jest problemem, bo zostało raptem kilka miesięcy) - kwota ta zostanie pociągnięta z wypłaconego ubezpieczenia, a nadwyżka trafi do nas + wrak.
Pozostaje pytanie - w jaki sposób możemy teraz przerzucić koszt naprawy z naszego AC na OC sprawcy? I w jaki sposób uzyskać wyrównanie (wg AC przy 70% jest szkoda całkowita co przekroczyliśmy nieznacznie, ale przecież jakbyśmy naprawili auto z OC to szkoda całkowita jest powyżej 100%, więc w tym wypadku by ona nie wystąpiła i moglibyśmy bez problemu naprawić auto w ASO..).
Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc - sprawa trwa już prawie 3 miesiące, firma bez samochodu, a my nadal nie wiemy co robić (samochód stoi na placu w warsztacie i czeka na decyzję o naprawie..).
bardzo proszę o pomoc w mojej sprawie, ponieważ kończą mi się już pomysły.
Pod koniec maja doszło do kolizji samochodu firmowego wziętego w leasing, która nie wynikała z mojej winy. Policja uznała winę drugiego kierowcy, jednak on nie przyjął mandatu. Po kilku tygodniach odbyło się przesłuchanie na komendzie, sprawca przyznał się do winy, ale sprawa musiała trafić do sądu. Wyrok zapadł, jednak cały czas nie jest uprawomocniony (wg pani w kancelarii wszystko zależy od dobrej woli sędziego - może to potrwać nawet kilka tygodni, bo potrzebują jego podpis).
W międzyczasie leasingodawca wystąpił do ubezpieczyciela Allianz aby naprawić auto z AC. Oczywiście ubezpieczyciel uznał szkodę całkowitą, ale my chcemy jednak naprawić auto i z niego korzystać. Zgodnie z umową z leasingodawcą po szkodzie całkowitej kończy się umowa leasingu i musimy zapłacić resztę rat plus wykup (co nie jest problemem, bo zostało raptem kilka miesięcy) - kwota ta zostanie pociągnięta z wypłaconego ubezpieczenia, a nadwyżka trafi do nas + wrak.
Pozostaje pytanie - w jaki sposób możemy teraz przerzucić koszt naprawy z naszego AC na OC sprawcy? I w jaki sposób uzyskać wyrównanie (wg AC przy 70% jest szkoda całkowita co przekroczyliśmy nieznacznie, ale przecież jakbyśmy naprawili auto z OC to szkoda całkowita jest powyżej 100%, więc w tym wypadku by ona nie wystąpiła i moglibyśmy bez problemu naprawić auto w ASO..).
Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc - sprawa trwa już prawie 3 miesiące, firma bez samochodu, a my nadal nie wiemy co robić (samochód stoi na placu w warsztacie i czeka na decyzję o naprawie..).