A więc nie chodzi Ci o tę szkodę, która powstała wskutek zerwania kabla. Myślałem, czytając Twój pierwszy tekst, że jesteś w jakiś sposób poszkodowaną zerwaniem tego kabla; stąd też moje uwagi na temat dochodzenia odszkodowania. A tu się teraz okazuje, że chodzi Ci o tego kierowcę, nieprawdaż? Nadal nie jestem pewny, czy tak jest, ale jeśli tak, to moje zdanie jest takie: Z tego co opisałaś, chodzi w tej sprawie o to, że kierowcy zarzuca się "Unfallflucht", to jest przestępstwo z § 142 StGB (Strafgesetzbuch=niem. kodeks karny), po polsku: ucieczka z miejsca wypadku. Jeśli rzeczywiście nie zauważył, że ten kabel uszkodził, i pojechał dalej, to nie popełnił tego przestępstwa; "Unfallflucht", czyli ucieczkę z miejsca wypadku można popełnić tylko umyśnie, tzn. że przestępstwo popełnia wg. niem. kodeksu karnego tylko ten, kto wie, że spowodował wypadek, i wiedząc o tym, świadomie odjeżdża z miejsca wypadku. Czy tak było w przypadku tego kierowcy??? Jeżeli nie jest pewne, czy on to mógł zauważyć - na przykład usłyszeć lub przez jakiś wstrząs poczuć -, to sądy w takich sprawach powołują biegłego rzeczoznawcę, który wypowiada się na ten temat. Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że kierowcy dużych ciężarówek mają małe szanse usłyszeć, wyczuć lub w inny sposób zauważyć, że ruchem swojego dużego i ciężkiego auta coś uszkadzają. Dlatego sądy niemieckie są ostrożne przy ustalaniu winy kierowcy, i w razie wątpliwości uznają, że jego oddalenie się z miejsca wypadku nie było umyślne, a w takim razie nie podlega karze.