Ubezwlasnowolnienie

  • Autor wątku Autor wątku Gabina
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Gabina

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
3
Mam 18 lat. Jestem osoba autoagresywna. Bylam, bo juz nie kalecze sie od kilku miesiecy. Moje samoagresja sprowadzala sie do plytkich naciec skory. Lecze sie u psychiatry z powodu depresji. Sa postepy. Juz nie dostaje lekow. Mam rodzicow alkolikow. Matka ma uszkodzona kore mozgowa, realizuje recepty, ale nie przyjmuje lekarstw. Ma dziwne zachowania. Potrafi zwyzywac mnie i uderzyc, po czym doslownie pobiec do ojca i po prostu wmowic mu, ze to ja ja zwyzywalam i pobilam. Ppowtarza, ze nienawidzi mnie. Leczy sie ona psychiatrycznie.
Kilka miesiecy temu pocielam reke. Matka zadzwonila po pogotowie i sklamala dyspoztorke, ze wykrzykuje hasla zwiazane ze smiercia. W karetce przyklejono mi plasterek i zawieziono mnie do psychiatry, skad wyszlam do domu po kilkunastu minutach. Zdarzenie powtorzylo sie, kiedy po klotni z pijanymi rodzicami drasnelam reke tepym nozem. Matka zadzwonila na policje, zglosila moja "probe samobojcze" i stwierdzila, ze pobilam ja. Prawda jest taka, ze ona rzucila sie na mnie a ja w obronie zaknelam przed nia drzwi, ktore nabily siniaka na jej rece. Lekarz stwierdzil u mnie zaburzenia zachowania i wbrew naleganiom matki nie zostawil mnie na leczeniu. Matka usiluje chyba zalatwic mi leczenie przymusowe. Niedawno rodzice dostali wezwanie na policje w charakterze swiadkow. Czy sa podstawy do obaw? Jak sobie pomoc?
 
po tym ze wezwano rodziców w charakterze świadków wnioskujesz ze chcą Cię ubezwłasnowolnic?
 
Nie po tym, ze wezwano rodzicow w charakterze swiadkow.
To chyba oczywiste jest.
Matka wielokrotnie mnie zastraszala, ze "zalatwi mnie" , ze doprowadzi do mojego leczenia przymusowego, ze zamknie mnie w "psych*******" (nie lubie tej nazwy). Poza tym, kiedy po raz 2 znalazlam sie na konsultacji psychiatrycznej, matka z uporem maniaka nalegala, aby lekarz zostawil mnie w szpitalu. Stwierdzil, ze nie moze tego zrobic, bo jestem zdrowa, a mam jedynie zaburzenia zachowania. Pozniej dla swietego spokoju stwierdzil, ze moze ona dzialac w sprawie ubezwlasnowolnienia. Kiedy przyszlo wezwanie na przesluchanie(wiem, bo mialam okazje przeczytac :roll: ) zdenerwowalam sie dodatkowo. Wiem, ze matka w niczym nie zartuje.
 
Moge liczyc na opinie prawnika, badz tez kogos znajacego sie na prawie?
Sama spedzilam wiele czasu na czytaniu ustaw, for tego typu.
 
Powrót
Góra