uchwała sądu najwyższego z dnia 08.03.2013 i koszty egzekucji

  • Autor wątku Autor wątku domena111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wyciąg z ksiąg funduszu (w sporze z konsumentem) ma obecnie taką samą moc, jak faktura, czy rachunek.

Jest to dokument prywatny. Na jego podstawie sąd ma prawo wydać nakaz zapłaty w upominawczym, a strona może go zakwestionować (zarówno co do rzetelności rachunkowej, jak i prawnej). Jeśli strona nie kwestionuje, to orzeczenie staje się podstawą egzekucji.

Zawiadomienie policji o oszustwie, to raczej przesada. Natomiast zawiadomienie o fałszerstwie dokumentu... Tutaj jest już coś więcej do ugrania.
 
Dzisiaj w sekretariacie dowiedziałem się, że cała sprawa jest umorzona.
Z tego co mi Pani odpowiedziała wierzyciel nie uzupełnił wniosku w wymaganym czasie.

Jeszcze nie ma postanowienia ale mam je otrzymać pocztą.

Ponieważ w tym samym sądzie i w tym samym wydziale złożyłem skargę na czynności komornika, zakładam, że sąd jest poinformowany ?
Czy mam napisać jakieś pismo i złożyć je jako uzupełnienie skargi na komornika ?
Za niedługo mija miesiąc jak złożyłem skargę i nadal nie ma odpowiedzi sądu.
 
W uzupełnieniu powołałbym akta sprawy "merytorycznej" i wniósł o ich dołączenie.
 
Długo to trwało ale w ub. tygodniu zostałem wezwany na wysłuchanie strony.
Sądu interesowało to, kiedy i jak informowałem komornika o tym, że e-sąd uchylił nakaz zapłaty oraz pozbawił go wykonalności.
Na tym samym posiedzeniu sąd wydał postanowienie, że :
uchyla nowe postanowienie komornika z maja, które mnie obciążało kosztami, utrzymując w mocy postanowienie z lutego, które tymi kosztami obarcza wierzyciela.
Uzasadniając postanowienie sąd wytknął komornikowi to, że nieprawidłowo powiadamiał mnie o zajęciu (mimo, że miał aktualny adres z ZUS), a mając aktualny adres powinien wezwać wierzyciela do uzupełnienia wniosku o prawidłowe dane adresowe.
Ponadto, sąd wytknął komornikowi, że mnie nie słuchał i nie sprawdził po moich telefonach ważności nakazu zapłaty w EPU. Dopiero po 2 tyg. na wniosek wierzyciela umorzył postępowanie.
Sąd obciążył kosztami procesu (śmieszne 100 zł) wierzyciela. Uznał bowiem, że to wierzyciel nie dotrzymał jakiś tam standardów i działał świadomie, kierując dług sprzed 13 lat do EPU.

Co ciekawe na rozprawie sędzia dał mi pismo wierzyciela, który przychylał się do mojego wniosku !!! Prokura przyznała (przez kancelarię Raven), że kosztami powinni być obciążeniu właśnie oni !!! Dbając właśnie o swoje dobre imię !
Sędzia powiedział, że pierwszy raz w historii tego sądu z takim czymś się spotkał.
Liczę na to, że za tydzień postanowienie uprawomocni się.

Powiem szczerze, że trochę mam za złe to, że sąd jakoś nie ukarał komornika.
Chyba, że mu to wytknie w innym postępowaniu albo sam mam się zwrócić np. do tej izby komorników ?

A i bardzo dziękuję za pomoc !
 
Ostatnia edycja:
Dziwny Komornik ma prawomocne postanowienie z lutego a potem coś kombinuję.
 
Czy Waszym zdaniem w sytuacji, gdy nakaz zapłaty w post. upominawczym utracił moc po zakończeniu egzekucji dłużnik może złożyć skargę na postanowienie komornika o obciążeniu go kosztami i żądać obciążenia nimi wierzyciela? Termin do wniesienia skargi jeszcze nie upłynął, ale zastanawiam się czy jest szansa na wygranie tego.
 
Chyba tak, skoro nakaz utracił moc.
 
A czy pytający był łaskaw przeczytać ów temat do którego się podłączył?

W skrócie z orzeczenia wynika, że jest luka, ale należy ja wypełnić w ten sposób, że każdy przypadek analizujemy jednostkowo.

Inna jest sytuacja, jak wierzyciel pozywa kogoś po 10 latach i wskazuje zły adres, pomimo że nie miał żadnego kontkatu z dłużnikiem, a inna, gdy sąd przywraca termin, bo pozwany w dacie doręczenia zastępczego zachorował.

Jednak osobiście skłaniam się do przyjęcia, iż wierzyciel powinien koszty ponieść.
Oczywiście nie należy tego mylić z opłatą od egzekucji, która w takiej sytuacji powinna być przez komornika umorzona na wniosek dłużnika podparty postanowieniem o przyjęciu sprzeciwu.
 
Byłem łaskaw przeczytać wątek i uchwałę, ale sytuacja, w której nakaz traci moc po skutecznym zakończeniu egzekucji jest jednak trochę inna od tej, w której komornik umarza postępowanie w związku z utratą mocy tytułu wykonawczego, dlatego pytam. Komornik nie mógł przecież inaczej rozstrzygnąć o kosztach, skoro sprzeciw został przyjęty kilka dni po zakończeniu egzekucji.
 
Czy orzeczenie o przyjęciu sprzeciwu ma charakter deklaratywny, czy konstytutywny?

Czy jeśli sąd I instancji oddala pozew z uwagi na brak legitymacji procesowej czynnej, a ta legitymacja już występuje po apelacji, to czy sąd II instancji oddali apelację, czy jednak uwzględni żądanie?

Mogę Ci zadać jeszcze kilka takich pytań i chyba znasz na nie odpowiedź.

Dodam tylko, że nie jest winą dłużnika, że sąd rozpatrywał sprzeciw tyle i tyle czasu, a komornik nie jest stricte stroną, tylko organem egzekucyjnym...
 
Powrót
Góra