uchwała Sądu Najwyższego z dnia 18 września 1989, III CZP 78/89 - PRAWO CYWILNE

  • Autor wątku Autor wątku agusia_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agusia_

Czy ma ktoś może dostęp do tej ustawy?
Nie mogę jej znaleźć w internecie a może ktoś jest w tym lepszy :)
 
Uchwała Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z 1989-09-18, III CZP 78/89


Teza:

Najemca może rozwiązać umowę użyczenia lokalu mieszkalnego z domownikiem, wobec którego nie ma obowiązku alimentacyjnego.

Uzasadnienie:

Powód wystąpił o orzeczenie eksmisji pozwanego wraz z domownikami z lokalu mieszkalnego w M. Uzasadniając powództwo twierdził, że jest najemcą tego lokalu, do którego przyjął pozwanego w okresie, gdy ten był jeszcze małoletni. Pozwany założył własną rodzinę, która mieszka z nim w lokalu powoda. Powód uzasadniał powództwo złym traktowaniem jego i żony przez pozwanego.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa. Sąd Rejonowy w B. oddalił powództwo, przyjmując że powód nie udowodnił faktów podanych w pozwie, a dotyczących niewłaściwego zachowania się pozwanego.

Rozpoznając rewizję powoda, Sąd Wojewódzki w Słupsku, na podstawie art.. 391 § 1 KPC, przedstawił Sądowi Najwyższemu podane na wstępie zagadnienie prawne, jako budzące poważne wątpliwości.

Sąd Najwyższy zważył, co następuje:

Przedstawione zagadnienie było już przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w uchwale z dnia 6.04.1970 r. III CZP 61/69 (OSNCP 1971, z.7-8, poz. 118) - zasada prawna, według której najemca może żądać eksmisji domownika, jeżeli nie sprzeciwia się temu stosunek osobisty łączący te osoby. W uzasadnieniu tej uchwały podano, że zamieszkanie niektórych domowników z najemca, podobno jak i prowadzenie z nimi wspólnego gospodarstwa domowego, może być uzależnione od woli najemcy. Może to dotyczy osób niespokrewnionych z najemca jak również krewnych i powinowatych, wobec których najemca nie ma obowiązku alimentacyjnego. Zamieszkanie takiego domownika w mieszkaniu najemcy daje się ocenić jako stosunek zbliżony do użyczenia, a w następstwie tego żądanie opuszczenia mieszkania jako żądanie zwrotu rzeczy użyczonej (art. 716 KC). zerwanie przez domownika wspólnego gospodarstwa domowego może dodatkowo uzasadniać powództwo najemcy o eksmisje domownika.

Nie ma uzasadnionych podstaw do podejmowania próby rewizji przytoczonego poglądu Sądu Najwyższego. Wprawdzie między najemcami a domownikami z reguły nie są zawierane umowy określane jako użyczenie, to jednak charakter stosunku jaki między tymi osobami powstaje, jest zbliżony do umowy użyczenia i spory powstałe na tym tle mogą być rozstrzygane na podstawie przepisów o użyczeniu. Jednakże swoboda rozwiązywania tego rodzaju stosunku jaki powstaje między najemcą a domownikiem jest ograniczona. W szczególności najemca nie mógłby skutecznie domagać się eksmisji swego dziecka, wobec którego ma obowiązek alimentacyjny, gdyż dostarczenie takiemu dziecku mieszkania należy do obowiązków najemcy. Wprawdzie i po usamodzielnieniu się krewnych najemcy dostarcza on im często w dalszym ciągu mieszkania, nie oznacza to jednak, że prawo do zamieszkania z najemcą służy tym domownikom na stałe. Nie jest wyłączone roszczenie najemcy o eksmisję takiego domownika.

Dodać należy, że wprawdzie przepisy o użyczeniu nie regulują terminów wypowiedzenia przy rozwiązaniu tego rodzaju stosunku prawnego, to jednak zakończenie użyczenia lokalu może uwzględniać analogiczne stosowanie terminów przewidzianych dla wypowiedzenia najmu, z uwagi na zbliżony charakter tych dwóch stosunków prawnych.

Mając powyższe na uwadze Sąd Najwyższy, na podstawie art. 391 § 1 KPC, podjął uchwałę o treści podanej na wstępie.
 
Czyli jeżeli wypowiedziałam mamie umowę użyczenia (jestem z mamą w wieloletnim konflikcie, ona zajmuje moje mieszkanie, które z powodu problemów finansowych jestem zmuszona sprzedać-bo inaczej komornik je zlicytuje) a mama udała się do prawnika i prawnik odpisał mi na wypowiedzenie umowy użyczenia, że mama całkowicie kwestionuje jakoby była to umowa użyczenia-uważa, że jest to stosunek najmu. A po drugie nawet jeżeli uznać to za umowę życzenia to zgodnie z w/w uchwałą Sądu Najwyższego nie mogę mamy eksmitować, ponieważ mam wobec niej obowiązek alimentacyjny.
Czy to faktycznie tak jest?
Co decyduje o tym, że mam w stosunku do mamy obowiązek alimentacyjny?
Czy to nie powinno być tak, że żeby mówić o obowiązku alimentacyjnym wobec mamy to musiałabym mieć zasądzone takie alimenty?
i ostatnie pytanie. Czy moim obowiązkiem jest wypełniać obowiązek alimentacyjny właśnie poprzez zapewnienie dachu nad głową w moim mieszkaniu?
Proszę o pomoc, bo nie wiem co robić...

A jeżeli chodzi o zakwestionowanie przez mamę umowy użyczenia to dodam, że mama nigdy nie płaciła mi nic za korzystanie z lokalu, nie dokładała się także do bieżących napraw i remontów, płaciła ona tylko za wodę, prąd, śmieci i gaz za 1 osobę)
Czy w takich okolicznościach możemy mówić o umowie najmu?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra