Uchybienie terminu, a ponowne złożenie pisma

  • Autor wątku Autor wątku art_el
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

art_el

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
2
Witam,

Od ponad roku ZUS nie potrafił wykazać, że prawidłowo doręczył mi powiadomienie o zadłużeniu. Nie potrafił, bo wysłał je na adres, pod którym nie mieszkam. Z tego to powodu Izba Skarbowa 3-krotnie przekazywała sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji (ZUS), a ten nie wnosił do sprawy nic nowego. Za czwartym razem, źle policzyłem termin i spóźniłem się z odwołaniem o 2 dni. Przy okazji ZUS przedłużał terminy rozpatrywania spraw (złożyłem na to zażalenie i Izba Skarbowa przyznała mi rację), ale nie wpływa to na ważność jego decyzji. Natomiast moje spóźnienie owocuje tym, że ...jest po ptokach. ZUS widać może wydawać decyzje do woli i odrzucać wszelkie zażalenia, aż druga strona popełni błąd.

A moje pytanie jest teraz takie:
Czy mogę złożyć pismo o treści takiej jak moje pierwsze, w którym wnosiłem o zaprzestanie postępowania ze względu na niedoręcznie powiadomienia o zadłużeniu? To znaczy, czy mogę rozpocząć tę procedurę niejako od nowa?

Pozdrawiam,
Będę wdzięczny za uwagę i komentarze.
 
Kiedy poinformował Pan ZUS o zmianie adresu zamieszkania?
 
barteks2 napisał:
Kiedy poinformował Pan ZUS o zmianie adresu zamieszkania?

Sprawa jest dość skomplikowana. Mój pracodawca podał do ZUS zły adres zamieszkania. Wysłano mi tam zawiadomienie, a że go nie odebrałem w terminie (bo i jak), to przyjęto, że pismo dostarczono i ZUS stoi na stanowisku, że skoro taki adres jest w dokumentach z firmy, to im to wystarcza. Izba Skarbowa (nadrzędna do ZUS) nakazywała im 3-krotnie ponowne zbadanie sprawy i wyjaśnienie kwestii tego adresu. Ja się za każdym razem odwoływałem, aż tu za którymś razem o 2 dni po czasie. Wydaje mi się, że gdyby nie to, to wyszłoby na moje. No i teraz zastanawiam się czy mam jeszcze jakąś drogę odwoławczą, a konkretnie czy mogę rozpocząć to od nowa.
 
Powrót
Góra