uchylenie postanowienia sądu

  • Autor wątku Autor wątku Amelia4
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Amelia4

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2008
Odpowiedzi
21
Mam pytanko, dzisiaj sąd apelacyjny uchylił postanowienie o wykonaniu kary pozbawienia wolności wcześniej zawieszonej, znajomy przebywa w zakładzie karnym 4 miesiąc a sprawa poszła do ponownego rozpatrzenia. Pytanie brzmi skoro sąd uchylił postanowienie na podstawie którego znajomy jest w Z.K.to dlaczego do czasu ponownego rozpatrzenia nie zosaje zwolniony z zakładu karnego.
Pozdrawiam
 
A nie przebywa tam przypadkiem w jeszcze innej sprawie?
Bo to że Sąd Apelacyjny uchylił postanowienie może sugerować, że nie było ono w ogóle prawomocne, a więc na jego podstawie nie powinien raczej trafić do Z.K. Być moze też niedokładnie opisałaś stan faktyczny.
 
Właśnie w tym rzecz że sąd zasądził natychmiastowe wykonanie kary i a samo postanowienie o odwieszeniu kary jest jak widzisz ciągle na wokandzie. Nie siedzi do żadnej innej sprawy, ma 4 poręczenia społeczne, doskonale opinie i z policji i od kuratora i z wiezienia. Dyrektor więzienia też składał wniosek do sądu o wykładnię i sąd im oddalił twierdząc że nie są stroną Sąd apelacyjny uchylił postanowienie o odwieszeniu zawiasów i skierował do ponownego rozpatrzenia, a zawiasy odwieszono bo nie zapłacił na czas grzywny!!! Nie było ani powrotu do przestępstwa, ani wniosków prokuratury NIC !!!!

Pomocy i pozdrawiam
 
Na podstawie jakiej decyzji został więc pozbawiony wolności? Który Sąd ją wydał (Okręgowy? Rejonowy?)
 
sąd okręgowy, wydał postanowienie o odwieszeniu kary zawieszonej stwierdził że skazany zapłacił grzywnę z dużym opóznieniem co wskazuje na to że zlekceważył wyrok, zmienił miejsce zamieszkania i w okresie próby ( dodatkowo okres próby mija w sierpniu a czyn popełnił w 2000 roku) nie zawiadomił sądu czym złamał porządek społeczny bo nie dopełnił obowiązku meldunkowego. Zarządził natychmiastowe wykonanie kary i policja przyjechała do domu i go zabrała. W więzieniu wręczono mu postanowienie sądu i pouczono że ma 7 dni na odwołanie. Tak więc odwołanie wpłynęło w terminie 7 dni i on siedzi a sprawa się toczy.Teraz tak jak pisałam sąd apelacyjny uchylił postanowienie sądu okręgowego i skierował do ponownego rozpatrzenia do sądu okręgowego a on siedzi !!
 
Moim zdaniem skoro postanowienie uchylono i nie siedzi w innej sprawie to może to wyglądać na sprawę na odszkodowanie. Choć oczywiście to tylko internetowe dywagacje na odległość. Warto by było całe akta sprawy przejrzeć (zakładam np. że nie stosowano wobec skazanego w tej sprawie tymczasowego aresztowania).
 
nie nie stosowano , był jeden dzień zatrzymany przed sprawą ale nigdy nie aresztowany, mój prawnik też mówi że jest to sprawa o odszkodowanie za nie słuszne pozbawienie wolności ale nie to jest problemem tylko to aby go z stamtąd wyjąć, a tu widzę uchylenie postanowienia wcale nie za skutkowało w taki sposób, Wyrok raptem 2 lata a już 4 miesiące walka o uchylenie postanowienia w taki sposób to do warunkowego doczeka :what:
 
dodam jeszcze że na każdej wokandzie prokurator przychyla sie do wniosku !!!
 
Jeśli skazany rzeczywiście siedzi bezpodstawnie to pozostaje napisać do Dyrektora ZK i do Sędziego penitencjarnego właściwego dla tego Zakładu Karnego o niezwłoczne zwolnienie człowieka.
 
ale nie siedzi bezpodstawnie bo taka decyzje wydał sąd tyle że faktycznie postanowienie to zostało teraz uchylone i skierowane do ponownego , czy sąd nie mógł go zwolnic automatycznie do czasu prawomocnego orzeczenia. Problem pewnie też w tym że toczy sie sprawa o postanowienie wykonania kary zawieszonej a nie postanowienia o natychmiastowym wykonaniu. Nic nie rozumiem ale jeżeli faktycznie należy złożyc wniosek do dyrektora lub do sadu penitencjalnego to w oparciu a jakie przepisy prawa ??
 
[cytat="Amelia4":6qkma4tv]ale nie siedzi bezpodstawnie bo taka decyzje wydał sąd tyle że faktycznie postanowienie to zostało teraz uchylone [/cytat:6qkma4tv]

Skoro postanowienie uchylono to go nie ma a więc z tego co piszesz nie ma podstawy do trzymania człowieka za kratkami.


[cytat:6qkma4tv]Nic nie rozumiem ale jeżeli faktycznie należy złożyc wniosek do dyrektora lub do sadu penitencjalnego to w oparciu a jakie przepisy prawa ??[/cytat:6qkma4tv]

Nie ma konieczności powoływania się tu na przepisy prawa. Można to nazwać wnioskiem o niezwłoczne zwolnienie.

Choć z drugiej strony trudno mi uwierzyć, że Zakłąd Karny trzyma człowieka bezpodstawnie.
Tak czy owak po złożeniu tego wniosku skazany otrzyma decyzję (lub innego rodzaju odpowiedź) która powinna ułatwić ocenę sytuacji.
 
wielkie dzięki, będę pisała wniosek do sądu, proszę powiedzieć czy jest jakaś opłata którą trzeba wnieść tak jak np przy wniosku o warunkowe i przerwę ( tak aby nie tracić czasu) złożę wniosek już w poniedziałek. Czy fakt że nie mam jeszcze na piśmie tego postanowienia utrudni sprawę czy tez złożyć wniosek a później doręczyć postanowienie jak dojdzie pocztą .

Jesteś wielki tylko dlaczego adwokat o tym nie wie??!!!! Zresztą jak go zamknęli to też nie widział jakiejkolwiek możliwości zmiany postanowienia i pierwsze pismo do sądu po osadzeniu składaliśmy sami!! Teraz dopiero w apelacyjnym zrozumiał że można było składać , Boże człowiek musi się we wszystkim orientować sam !!!
 
Opłaty od tego wniosku nie ma.
na postanowienie czekac nie musisz.
Ale skoro nie widziałaś decyzji Sądu to zaczynam się zastanawiać, czy Sąd na pewno uchylił orzeczenie o zarządzeniu wykonania kary.
 
słyszałam publikację, sąd powiedział że po przeanalizowaniu materiału uchyla postanowienie sądu okręgowego w sprawie wykonania kary czasowo zawieszonej i kieruje sprawę do ponownego rozpatrzenia przez sąd okręgowy. Bez uchylenia nie byłoby ponownego rozpatrzenia :-)
 
[cytat="Amelia4":2f8ldnry] Bez uchylenia nie byłoby ponownego rozpatrzenia :-)[/cytat:2f8ldnry]

Teoretycznie tak.
Chyba że postanowienie miało więcej niż jeden punkt i jeden uchylono, a inne utrzymano w mocy ;)
 
co to znaczy więcej niż jeden punkt, myśmy wnioskowali tylko o zmianę postanowienia, o nic więcej ;-) a publikacja miała to jedno zdanie : uchyla i kieruje do ponownego rozpatrzenia
 
Być moze. Ja nie twierdzę że było inaczej. W końcu nie znam sprawy.
Jeśli jesteś pewna że nie było uchyla w części, a w pozostałym zakresie utrzymuje w mocy, to dobrze dla Was.
 
Dzięki wielkie, a powiedz mi jeszcze jeżeli w sierpniu mija okres próby orzeczony przy zawieszaniu kary to czy fakt że na wokandzie toczy się sprawa o odwieszenie przesuwa ten okres czy też zgodnie z zasadą że jeżeli sąd do tego czasu nie uchwali prawomocnie postanowienia to nie będzie mógł już jej odwiesić. Tutaj prokurator nie wnosił o odwieszenie, sąd zrobił ty samoistnie .
I jeszcze jedno, czy w przypadku ponownego rozpatrywania wniosku tez przysługuje prawo do zażalenia w przypadku np negatywnego rozstrzygnięcia :-)
 
[cytat="Amelia4":29ha07ej]jeżeli w sierpniu mija okres próby orzeczony przy zawieszaniu kary to czy fakt że na wokandzie toczy się sprawa o odwieszenie przesuwa ten okres [/cytat:29ha07ej]

Nie przesuwa. Postanowienie powinno się uprawomocnić najpóźniej w terminie 6 miesięcy od zakończenia okresu próby (art. 75 § 4 k.k.)

[cytat:29ha07ej]I jeszcze jedno, czy w przypadku ponownego rozpatrywania wniosku tez przysługuje prawo do zażalenia w przypadku np negatywnego rozstrzygnięcia[/cytat:29ha07ej]

Tak.
 
ok, wiem że 6 miesięcy ale to jest już okres tak zwany prokuratorski a tutaj sprawa o odwieszenie nie odbywa się na wniosek prokuratota bo nie mamy do czynienia z odwieszeniem obligatoryjnym tylko jakims tam... Czy w takim przypadku naprawdę będzie te dodatkowe 6 miesięcy prokuratoskie. :-)
 
Powrót
Góra