S
sebo8401
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2008
- Odpowiedzi
- 18
Od dwóch lat prowadzę wraz z rodzicami beznadziejną walkę z sąsiadką, która mieszka naprzeciwko mojego domu. Cały konflikt zaczął się od momentu, kiedy zostałem pomówiony za włamanie. Później do tego doszło posądzenie o kradzież. Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że pomimo tego, co dokonałem - jak twierdzi moja sąsiadka...nie wezwała ani razu policji. Publicznie wraz z moją matką zostaliśmy wyzwani od złodziei, włamywaczy. Nasłała na moich rodziców swoją matkę, która się im odgrażała. Żałuje jednak bardzo, że w tym przypadku moi rodzice nie wezwali policji (zatem chyba zostaliśmy bez żadnych dowodów). Straszy mnie, że mi przepraszam za cytat "zasra w papierach" i że po studiach nie znajdę pracy. Rozpowiada na temat mojej mamy niestworzone historie. Nie wiem, czy z racji tego , że moja mama jest sołtysem, nie może oskarżyć jej o zniewagę urzędnika państwowego. W dodatku za każdym razem stara się zakłócać spokój moich rodziców. Co mam zrobić w takiej sytuacji??Czy mogę w ramach zbierania dowodów nagrywać jej wypowiedzi??