Uciążliwi sąsiedzi

  • Autor wątku Autor wątku holgol2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
H

holgol2

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2013
Odpowiedzi
1
Witam,
Zwracam się o pomoc na wasze forum, gdyż mam problem z sąsiadami mieszkającymi obok. Od roku mieszkają w bloku obok nowi lokatorzy. Niby żadna sensacja, gdyby nie to zaraz po wyprowadzce zaczęły się kłopoty. Raz o 1:00 w nocy policjanci w stroju cywilnym, weszli ów rodzinie do domu przez otwarte okno. I wyprowadzili dziewięcioro synów lokatorki. Po kilku dniach dwóch synów wróciło, a pozostałych nie widziałem do dziś. Raz gdy było za głośno moi rodzice poszli zwrócić na to uwagę. Jednak jedyny co z tego wynikło to krzyk na całą ulice i groźba że porysują nam auto. Mieli na myśli BMW które w rzeczywistości nie należało do nas, tylko do sąsiada mieszkającego w naszym bloku. Na następny dzień sąsiad pyta się nas czy wiemy, kto mógł porysować jego samochód. Dla mnie sprawcy są oczywiści. Zdarza się nawet że sąsiedzi w bloku obok, wchodzą na nasze podwórko, po czym w dziwnych okolicznościach znikają nasze najlepsze ciuchy, który się suszyły na sznurkach. Na dodatek od kilku dni, nieustanie dzień w dzień od około godziny 10:00 do 21:30-22:00 puszczają muzykę tak głośno że rozmawiając przez internet, inni słyszą co się dzieje. Zamykamy okna bo nie idzie wytrzymać z tak głośną muzyką, przez co w naszym mieszkaniu jest piekielnie duszno. Dzwoniąc na policję czy staż miejską, od razu wiadomo na kogo będziemy się skarżyć. Choć policja nie można na to nic poradzić. Mam nadzieję że ktoś na tym forum, jednak poradzi nam jak postępować, aby temu wszystkiemu zaprzestać. Z góry dziękuje za każdą chętną pomocną dłoń.
 
Ostatnia edycja:
Złóż skargę do zarządu spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej na hałasy i nocne libacje i zarządaj ukarania tych osobników.

A co do muzyki w dzień :
Art. 51. § 1.
Kod:
Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
art. 144 KC
Kod:
Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.
Na policjanta także można złożyć, skargę skoro nie podjął żadnej interwencji
 
Ostatnia edycja:
Witam mam problem ze sąsiadką i nie wiem już co mam robić jestem kobietą w wieku 23 lat mieszkam z rodzicami w domu jednorodzinnym, ta kobieta mieszka 2 domy ode mnie i wiecznie wzywa na nas policję ja pracuję od rana do wieczora gdy pewnego razu wyszłam z domu krzyczała do innego sąsiada jaka to ja jestem nie dobra i wogóle różne bardzo obraźliwe słowa używała w stosunku do mojej osoby. nie wiem co mam z nią zrobić już raz zgłosiłam na policji jej zachowanie bo poprostu już nie wytrzymałam ale oni nic nie mogą zrobić bo gdy do niej przyjechali ta zamknęła się w domu na 4 spusty i ani rusz nie otworzyła im. Dzisiaj znów zaczęła coś do mnie wyzywać (znów niecenzuralne słowa) i jeszcze dziś znów wezwała policję ale dlaczego to nie wiem moi rodzice to osoby po 60 roku życia spokojni nawet się do niej nie odzywają a ona wiecznie wyzywa. Moi rodzice prowadzą takie mały ogródek później warzywka trafiają na taki mały targ bez chemii i innych dodatków. sąsiadka jest na tyle bezczelna że opowiada ludziom że nasze warzywa nie są takie ekologiczne i że od nawozu jest aż biało ale to nie prawda. Niedawno zmarł jej mąż i po prostu nie ma się do kogo czepiać to czepia się nas. A pamiętam sytuację jak do drugiej sąsiadki mówiła że nas wykończy. Proszę niech mi ktoś pomoże bo ja nie chce wiecznie chodzić na komisariat z donosami na nią czy są jakieś inne sposoby żeby ją trochę uspokoić?
 
Z dzielnicowym rozmawiałam nic to nie dało, bo gdy tylko go zobaczyła to uciekła do swojego domu, nie wiem co mogę innego z nią zrobić po prostu nas to już wykańcza, bo ile można słuchać tych obraz pod naszym nazwiskiem. Na dodatek zaczęła nastawiać sąsiadów przeciwko nam, z tym że każdy wie, że babka ma trochę nie po kolei w głowie nawet sam komendant naszej policji stwierdził, że ona może być niezrównoważona bo zdobyła do niego prywatny numer komórkowy i teraz do niego wiecznie na nas wydzwania. Sam stwierdził że z nią porozmawiać jak z normalnym człowiekiem się nie da. A jeśli oni dostają zgłoszenie od niej to muszą reagować. Tyle mi powiedział ale ile można??? ;(
 
sprawdz moj 1 post mozesz ja nagrac i podac do sadu o obrazanie
 
Skoro policja i dzielnicowy nie może nic wskurać to idź do adwokata może on coś wskura.Albo postrasz sąsiadkę,że podaz ją do sądu,może to poskutkuje.
 
Dokładnie to co pisze "sztokula" - możesz nagrać i już, zawsze możesz udać się do adwokata, na pewno łatwiej będzie Ci w tej sprawie.
 
Ja zgłosiłabym na policję, nie wytrzymałabym w takihc warunkach.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra