Jeżeli sytuacja jest rzeczywiście taka jak w opisie, pomogą różne instytucje - "La Strada" i inne tego typu. Od strony zwykłej, jak dla kazdej osoby z zagranicznym obywatelstwem - pomos ambasady (ściślej - Wydziału konsularnego. Adresy na stronie ambasady, konsulatów jest kilka). Od strony władz polskich, zgodnie z procedurą: jeżeli pierwszym krajem pobytu w UE jest Polska, tu najpierw pobyt w ośrodku dla uchodźców (co nie oznacza, że jest uchodźcą lub taki status dostanie), a dalej - wydalenie do własnego kraju.
Na dobrą sprawę tyle jest różnych informacji na podobny temat - w necie, w TV i gazetach, że naprawdę nie stanowi wielkiego problemu po wydostaniu się z jakiegoś burdelu w Europie (samo wydostanie się może byc niebezpieczne, i owszem) skontaktowanie się z własnym konsulatem lub miejscową policją.
@yeziek84
W odróżnieniu od narodowości obywatelstwo piszemy z małej litery.
A małżeństwo NIE RATUJE. Bo panna młoda najpierw powinna przedstawić dokumenty do USC (w tym odpowiednio zezwolenie na wzięcie ślubu z obywatelem innego kraju, przetłumaczony przez przysięgłego dowód osobisty), zaś po rejestracji związku małżeńskiego i tak ma wyjechać i dopiero na zaproszenie małżonka (a to jest związane z udowodnieniem tego, że może małżonkę utrzymać, a więc ma odpowiednie i stałe źródło dochodów i ma tytuł prawny do lokum mieszkalnego) może wjechać i uzyskać prawo pobytu na czas oznaczony.