Ucieczka z miejsca kolizji.

  • Autor wątku Autor wątku Aisza 123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Aisza 123

Stały bywalec
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
516
Miałam kolizję. Sprawca uciekł, są świadkowie, policja zezwoliła na dalszą jazdę autem, bo jest tylko wgniecione nadkole. Czekam już 3 miesiące na odzew policji, tymczasem dowiaduję się, że policja ma rok na załatwienie sprawy, bo sprawca nie przyznaje się. W międzyczasie auto gaśnie mi na ulicy, laweta wiezie do warsztatu, najprawdopodobniej silnik do wymiany - w przypadku taniego auta nieopłacalne i być może auto trzeba będzie sprzedać na części. Czy w tej sytuacji sprawcy kolizji "upiecze się", bo auta już nie będzie? Co robić?
 
Zgłosić szkodę do zakładu ubezpieczeń. Zapewne nie wypłacą, póki sprawa się nie wyjaśni do końca, ale obejrzą i opiszą szkody, więc co potem zrobisz z samochodem nie będzie miało znaczenia
 
Podaj TU nr sprawy na Policji sami się wszystkiego dowiedzą.
 
Powrót
Góra