D
dajan92
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2014
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
szukam gorączkowo informacji na temat ucieczki z miejsca wypadku (kolizji, nie było osób rannych, zwykła kolizja, zahaczyłem auto przy cofaniu na parkingu).
Ktoś to widział. Wyszedłem z auta, obejrzałem co i jak, stwierdziłem, że tam prawie nic nie ma, porozglądałem się i pojechałem. Za godzinę była u mnie policja na mieszkaniu. Od razu się do wszystkiego przyznałem, Meine Schuld.
Po trzech miesiącach (w sierpniu) dostałem list z sądu w Wurzburgu. Zarzut ucieczki z miejsca wypadku. Ponad 1800Euro mandatu i odebranie prawka na 7 miesięcy. Miałem dwa tygodnie na odwołanie się, po dwóch tygodniach wyrok staje się prawomocny i dostanę list z rachunkiem. Czas na odwołanie minął. Tak więc poszedłem wczoraj na policję, by oddać prawko jak najszybciej tam i by jak najszybciej wróciło do Polski, ale mojego prawka nie chcieli. Jeden policjant stwierdził, że nie muszę oddać w ogóle ... odesłał mnie do innych policjantów. Tamci po długiej naradzie stwierdzili, że muszę jechać do sądu w Würzburgu to oddać. Czy to nie dziwne? Nie rozumiem tego w ogóle. Sami policjanci nie wiedzieli o co chodzi.
Jak wedle prawa rozumować taki zapis:
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam
szukam gorączkowo informacji na temat ucieczki z miejsca wypadku (kolizji, nie było osób rannych, zwykła kolizja, zahaczyłem auto przy cofaniu na parkingu).
Ktoś to widział. Wyszedłem z auta, obejrzałem co i jak, stwierdziłem, że tam prawie nic nie ma, porozglądałem się i pojechałem. Za godzinę była u mnie policja na mieszkaniu. Od razu się do wszystkiego przyznałem, Meine Schuld.
Po trzech miesiącach (w sierpniu) dostałem list z sądu w Wurzburgu. Zarzut ucieczki z miejsca wypadku. Ponad 1800Euro mandatu i odebranie prawka na 7 miesięcy. Miałem dwa tygodnie na odwołanie się, po dwóch tygodniach wyrok staje się prawomocny i dostanę list z rachunkiem. Czas na odwołanie minął. Tak więc poszedłem wczoraj na policję, by oddać prawko jak najszybciej tam i by jak najszybciej wróciło do Polski, ale mojego prawka nie chcieli. Jeden policjant stwierdził, że nie muszę oddać w ogóle ... odesłał mnie do innych policjantów. Tamci po długiej naradzie stwierdzili, że muszę jechać do sądu w Würzburgu to oddać. Czy to nie dziwne? Nie rozumiem tego w ogóle. Sami policjanci nie wiedzieli o co chodzi.
Jak wedle prawa rozumować taki zapis:
" Die Fahrerlaubnis wird ihnen entzogen. Ihr Führerschein wird eingezogen. Die Verwaltungsbehorde darf Ihnen für die Dauer von 7 Monate keine neue Fahrerlaubnis erteilen. Die Führerscheinsperre ist aufgrund den unterlaubten entfernens von Unfallort erforderlich. "
Proszę o pomoc.
Pozdrawiam
Ostatnia edycja: