Ucieczka z miejsca wypadku

  • Autor wątku Autor wątku 82Alan
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
8

82Alan

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2023
Odpowiedzi
3
Dwa tygodnie temu szłem na spacer z dziećmi drogą asfaltową przy lesie nagle pojawił się pędzący motor i w ostatniej chwili hamując ledwo wyminął moje dziecko. Motor przekoziołkował i kierujacy spadł z motoru wraz ze swoim 14 letnim synem, pomogłem mu wstać było czuć alkohol wezwałem karetkę i policję motocyklista uciekl zostawiając swojego syna z rozcięta nogą. Syn motocyklisty zeznał ze jechał z tata i podał jego dane i adres. Niestety żadnych danych motoru nie podałem ponieważ nie zdążyłem spisać rejestracji. Złożyłem tylko zeznania na miejscu i do tej pory żadnej informacji od policji nie dostałem. Co w takim wypadku grozi motocykliście? Czy poniesie jakieś konsekwencje? Przez niego moglo dojść do okropnej tragedii.
 
"Dwa tygodnie temu szedłem na spacer z dziećmi drogą asfaltową przy lesie nagle pojawił się pędzący motocykl".

Oczywiście że poniesie konsekwencje. Świadek w postaci syna sprawcy, który na domiar złego w tym zdarzeniu jest poszkodowanym, gdyż poniósł obrażenia, to bardzo mocny dowód.

Co mu grozi, to zależy również od jego historii. Co najmniej spowodowanie i ucieczka z miejsca kolizji, jazda pod wpływem alkoholu....pytanie czy nie miał orzeczonego zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych.

Jeśli miał już jakąś "historię", to najpewniej na wyroku w zawieszeniu się nie skończy.
 
A czy poniesie także konsekwencje jeśli np matka chłopca nie zgodzi się na jego ponowne przesłuchanie i złożenie dodatkowych zeznań? Czy wystarczą zeznania chłopca z miejsca wypadku? Matka chłopca gdy przyjechała na miejsce zdarzenia powiedziała że mąż jest w pracy także go kryła. Ja widziałem jego twarz ponieważ spadł mu kask,czy w takiej sytuacji mogę być wezwany do rozpoznania sprawcy? I jak długo to będzie trwało skoro po dwóch tygodniach nadal nie dostałem nic z policji.
 
Syn kierującego motocyklem był jeszcze na miejscu jak przyjechała Policja? Znalazł się on i jego zeznania w ich notatce?
 
Tak motocyklista uciekł i zostawił syna samego zaopiekowalem sie nim bo byl w szoku zadzwoniłem po karetkę i policję, jak przyjechała policja to pytała tego chłopaka z kim jechał, powiedzial ze z tatą wtedy kazali podać dane i adres.
 
Pytanie co dalej zrobiła Policja? Czy go odwiedzili, czy oglądali motocykl pod kątem uszkodzeń.

Fakt odnotowania takich zeznań poszkodowanego - syna kierującego, są już jakimś dowodem.

Taka sprawa, zwłaszcza w przypadku nie przyznawania się podejrzanego i to sąd będzie rozpoznawał wszystkie dowody, gdzie zeznania świadków są jednym z nich.

Co do reszty, to muszą się wypowiedzieć bardziej obeznani prawnie ode mnie.
 
Dwa tygodnie to jest krótko mówiąc „nic”, jak dalej będzie tak wyglądała polityka w zakresie służb mundurowych, to na miejsce takiego wypadku będzie się czekało po kilkanaście godzin na patrol, nie mówiąc jak tutaj o prowadzeniu czynności dochodzeniowo-śledczych – mając po kilkadziesiąt, kilkaset spraw, wszystko się opóźnia. Spodziewaj się wezwania na przesłuchanie (albo telefonu, jeżeli podałeś) w ciągu najbliższych miesięcy.
 
radzio_z napisał:
Czy według Ciebie obrażenia są czymś pozytywnym? Bo zwrot "odnieść" stosujemy do wyrażeń pozytywnych (odnieść sukces), a "ponieść" do negatywnych (ponieść porażkę).

https://skrivanek.pl/odniesc-porazke-czy-poniesc-porazke/

Za Słownikiem języka polskiego PWN:
odnieść — odnosić
1. «dostarczyć coś w celu oddania lub dostarczyć coś na miejsce, z którego się zabrało»
2. «dostarczyć kogoś albo coś w określone miejsce»
3. «uzyskać coś w rezultacie własnych działań»
4. «doznać jakichś obrażeń»
5. «zastosować coś do kogoś, czegoś»
 
Powrót
Góra