Ucieczka z miejsca zdarzenia a ubezpieczenie ?

  • Autor wątku Autor wątku p4r4d0x
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

p4r4d0x

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
1
Witam, mam problem, wczoraj w nocy zostawiłem auto na parkingu, i dzisiaj rano zobacyzłem że cały tył jest zgnieciony, ktoś we mnie wjechał i nie wiem co robić z tym fantem. Czy jeżeli powiadomie policja będzie wszczęte jakies dochodzenie jezeli auto jest ubezpieczone ? a jezeli nie jest to co wtedy ? prosze o rade bo nie wiem co robić.
 
Postępowanie zostanie wszczęte bez znaczenia czy auto jest ubezpieczone czy też nie.

Radzę jak najszybciej zawiadomić policję o zaistniałym zdarzeniu.
Jeżeli posiadasz AC zgłoś również szkodę.
 
a gdzie tu umyślność uszkodzenia mienia? jeśli było to spowodowane niedbalstwem czy nieuwagą innego kierującego , a w samochodzie uszkodzonym nie było osób pomimo tego ,że nastąpił skutek w postaci uszkodzeń -zdarzenie to jest obojętne prawnie i powinno być wydane postanowienie o odmowie wszczęcia , a w przypadku gdyby ktoś wydał już postanowienie o wszczęciu -postanowienie o umorzeniu dochodzenia... - to sprawa cywilnoprawna
 
[cytat="Markiz32":387s0jfx]a gdzie tu umyślność uszkodzenia mienia?[/cytat:387s0jfx]

A po co? Pytanie brzmiało:
[cytat="p4r4d0x":387s0jfx]Czy jeżeli powiadomie policja będzie wszczęte jakies dochodzenie jezeli auto jest ubezpieczone ?[/cytat:387s0jfx]

p4r4d0x pytał, czy fakt posiadania ubezpieczenia wyklucza wszczęcie postępowania.
Ponadto p4r4d0x podał, że "cały tył jest wgnieciony". Czy mógł tego dokonać ktoś i nie wiedzieć o tym? Raczej nie. A tutaj mamy już do czynienia z oddaleniem się z miejsca kolizji, które jest poważnym wykroczeniem i takie przypadki podlegają rozpatrzeniu w Sądach Grodzkich, co kończy się wyrokiem i grzywną dla "zbiega".

Wytyczne Komendanta Głównego Policji z dnia 5 lipca 2007 r. w sprawie postępowania policjantów na miejscu zdarzenia drogowego (dostępne tutaj http://www.policja.pl/portal/pol/73...powania_policjantow_na_miejscu_zdarzenia.html wskazują jak powinni zachowywać się funkcjonariusze na miejscu kolizji...

Art. 16. ust. 1 Ustawu z 22.05.2003 r. o ubezp. obow., UFG i PBUK:
W razie zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, osoba uczestnicząca w nim, z uwzględnieniem ust. 2, jest obowiązana do:
1) przedsięwzięcia wszystkich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu zdarzenia, starania się o złagodzenie skutków zdarzenia oraz zapewnienia pomocy lekarskiej poszkodowanym, jak również w miarę możliwości zabezpieczenia mienia osób poszkodowanych;
2) zapobieżenia, w miarę możliwości, zwiększeniu się szkody;
3) niezwłocznego powiadomienia Policji o zdarzeniu, o ile doszło do wypadku z ofiarami w ludziach lub do wypadku powstałego w okolicznościach nasuwających przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo.
2. W przypadku zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, uczestnicząca w nim osoba objęta tym ubezpieczeniem jest ponadto obowiązana do:
1) udzielenia pozostałym uczestnikom zdarzenia niezbędnych informacji koniecznych do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia;
 
http://www.wspol.edu.pl/pci/base/pci_odpview.php?id=102

pozatym przepis nie sztuka znaleźć - trzeba go jeszcze przeczytać ze zrozumieniem...

[cytat="versus":7if74qbr][cytat="Markiz32":7if74qbr]a gdzie tu umyślność uszkodzenia mienia?[/cytat:7if74qbr]

A po co? [/cytat:7if74qbr] no właśnie - pan nawet tego nie rozumie po co umyślnośc w znamieniu art. 288 &1 KK

[cytat="p4r4d0x":7if74qbr]Czy mógł tego dokonać ktoś i nie wiedzieć o tym? Raczej nie. A tutaj mamy już do czynienia z oddaleniem się z miejsca kolizji, które jest poważnym wykroczeniem i takie przypadki podlegają rozpatrzeniu w Sądach Grodzkich, co kończy się wyrokiem i grzywną dla "zbiega". [/cytat:7if74qbr] pan chyba nawet nie wie co to jest kolizja .. więc....najpierw proszę przyswoić sobie i zrozumieć definicję słowa "kolizja"

[cytat="p4r4d0x":7if74qbr] Art. 16. ust. 1 Ustawu z 22.05.2003 r. o ubezp. obow., UFG i PBUK:
W razie zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, osoba uczestnicząca w nim, z uwzględnieniem ust. 2, jest obowiązana do:
1) przedsięwzięcia wszystkich środków w celu zapewnienia bezpieczeństwa w miejscu zdarzenia, starania się o złagodzenie skutków zdarzenia oraz zapewnienia pomocy lekarskiej poszkodowanym, jak również w miarę możliwości zabezpieczenia mienia osób poszkodowanych;
2) zapobieżenia, w miarę możliwości, zwiększeniu się szkody;
3) niezwłocznego powiadomienia Policji o zdarzeniu, o ile doszło do wypadku z ofiarami w ludziach lub do wypadku powstałego w okolicznościach nasuwających przypuszczenie, że zostało popełnione przestępstwo.
2. W przypadku zaistnienia zdarzenia objętego ubezpieczeniem obowiązkowym, o którym mowa w art. 4 pkt 1-3, uczestnicząca w nim osoba objęta tym ubezpieczeniem jest ponadto obowiązana do:
1) udzielenia pozostałym uczestnikom zdarzenia niezbędnych informacji koniecznych do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia;
[/cytat:7if74qbr]
Uważa pan policjanta który przyjeżdża na miejsce np. 30 minut po fakcie jako osobę uczestniczącą ...? hmmmm... ciekawe..... -- i tenże policjant ma poinformować niezwłocznie o zdarzeniu...Policję? taaak..... sam siebie bedzie informowal... hmmm... ciekawe.... proszę więcej takich rewelacji...

ps. w linku na samej górze mojego postu ma pan to łopatologicznie wyklarowane ...
 
:D

[cytat="Markiz32":jgzyhmb3]pozatym przepis nie sztuka znaleźć - trzeba go jeszcze przeczytać ze zrozumieniem... [/cytat:jgzyhmb3]
Właśnie próbowałem spróbować zrozumieć Pana tok myślenia. Niestety nie dałem rady. W całym tekście nie ma ani jednego słowa o oddaleniu się z miejsca kolizji.

[cytat="Markiz32":jgzyhmb3]pan chyba nawet nie wie co to jest kolizja .. więc....najpierw proszę przyswoić sobie i zrozumieć definicję słowa "kolizja" [/cytat:jgzyhmb3]
Bez komentarza :D

[cytat="Markiz32":jgzyhmb3]Uważa pan policjanta który przyjeżdża na miejsce np. 30 minut po fakcie jako osobę uczestniczącą...? hmmmm... ciekawe..... -- i tenże policjant ma poinformować niezwłocznie o zdarzeniu...Policję? taaak..... sam siebie bedzie informowal... hmmm... ciekawe.... proszę więcej takich rewelacji... [/cytat:jgzyhmb3]
Hmm, ciekawe kto tutaj nieuważnie czyta. Kto twierdzi, że policjant jest osobą uczestniczącą :?: :?: :!:
Kto twierdzi, ze to policjant ma poinformować niezwłocznie o zdarzeniu :?: :?: :!:
Jeżeli nie potrafi Pan czytać czyichś wypowiedzi i wyciągać z nich właściwych wniosków, wyjaśniam:
wskazany przepis "udzielenia pozostałym uczestnikom zdarzenia niezbędnych informacji koniecznych do identyfikacji zakładu ubezpieczeń, łącznie z podaniem danych dotyczących zawartej umowy ubezpieczenia" dotyczy uczestników zdarzenia, tj. (łopatologicznie) - tych co brali udział w zdarzeniu, np. sprawcy i poszkodowanego.

[cytat="Markiz32":jgzyhmb3]ps. w linku na samej górze mojego postu ma pan to łopatologicznie wyklarowane ...[/cytat:jgzyhmb3]
Jak wyżej: w całym tekście nie ma ani jednego słowa o oddaleniu się z miejsca kolizji.
 
Panowie, więcej luzu, nie miejsca na uszczypliwości.

Markizie, jako autor prawie 7000 postów świeć przykładem na tym forum :help:
 
Witam.A jak to jest w przypadku kiedy sprawca ucieka z miejsca zdarzenia i to nie swoim autem.Są świadkowie, jest rozprawa w Sądzie grodzkim, jest wyrok.A jak z odszkodowaniem skoro sprawca nie posiada OC bo nie ma swojego auta?Pytam bo własnie jestem w takiej sytuacju (jako poszkodowany rzecz jasna)
 
Liczy się OC tego auta, które prowadzi (nawet nie swoje). Może być nawet złodziejem (to także posiadacz, tylko że w złej wierze).
 
Krzysiek66 napisał:
A jak z odszkodowaniem skoro sprawca nie posiada OC bo nie ma swojego auta?
Odszkodowanie wypłacane jest z OC właściciela pojazdu, później ubezpieczyciel idzie po zwrot wypłaconych pieniędzy od sprawcy. Posiadanie auta nie ma tutaj nic do rzeczy.
 
Powrót
Góra