Uczelnia chce zwrot stypendium socjalnego

  • Autor wątku Autor wątku riman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

riman

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
5
Witam wszystkich.
Mam następujący problem. W październiku roku 2016 rozpocząłem studia dzienne (w czasie rekrutacji informowałem o ukończeniu innych studiów prywatnych). Złożyłem wniosek o stypendium socjalne, które zostało mi przyznane. W regulaminie uczelni jest informacja, że stypendium takie nie należy się absolwentom drugiego kierunku studiów, jednak nie ma tam wzmianki, że chodzi również o inne uczelnie. Także we wniosku było pytanie czy jestem absolwentem drugiego kierunku, i również nie było wzmianki, że chodzi o inne uczelnie. Dla pewności pytałem w trakcie składania wniosku w dziekanacie, co mam zaznaczyć w tym polu. Poinformowano mnie, że mam zaznaczyć, że nie jestem absolwentem drugiego kierunku (wynikało z tego, że pytania dotyczę tylko danej uczelni).
Stypendium zostało mi przyznane na 1 semestrze. Sytuacja powtórzyła się także w drugim semestrze, i również stypendium zostało mi przyznane.
Niestety po 2 semestrze musiałem przerwać studia.
W grudniu 2017 roku (a więc ponad rok od przyznania stypendium, kiedy nie jestem już studentem) przyszło pismo od uczelni o zwrot pobranego stypendium. Uczelnia uważa, że to ja niepoprawnie wypełniłem wniosek, mimo że wniosek wypełniłem tak, jak kazano w dziekanacie.
Czy uczelnia ma prawo ubiegać się o zwrot stypendium, które sama przyznała, wiedząc, że ukończyłem inne studia?
Czy są podstawy do odwołania się od decyzji uczelni i do zmiany postanowienia tejże uczelni?
Z góry dziękuję za pomoc.
 
a czy takie stypendium należy zwrócić z odsetkami czy bez odsetek? proszę o odpowiedź
 
U mnie bez odsetek, jeśli się dotrzymało terminu odwołań etc.
 
Jakiego terminu odwolan ?
 
Przyszło pismo, że mogę się od decyzji odwołać. Odwołałem się, ale nic to nie dało. Pozostało mi więc albo się sądzić z uczelnią, albo zapłacić. Zapłaciłem, bo na sądzenie się to trzeba mieć i czas, i dużo pieniądzy, i stalowe nerwy. A ta uczelnia tak mnie wk....zirytowała, że nie chcę jej już na oczy widzieć, ani nikogo z tych starych pseudo-wykładowców, żyjących chyba jeszcze w epoce kamienia łupanego, sądząc z metod "nauczania".
Zresztą dowiedziałem się, że uczelnia miała i ma problemy finansowe (z własnej winy), i ściągają chyba teraz skąd tylko się da kasę.
 
czyli reasumując w pismie miałes kwotę do oddania taką jaką wypłaciła Ci uczelnia i miałeś 14 dni na odwołanie się , albo oddać pieniądzą w terminie, który został podany w piśmie , bo jakbyś nie zapłacił w terminie to uczelnia by naliczała odsetki?
 
Dokładnie tak. I nie obchodziło ich, że to dziekanat zawalił wprowadzając w błąd, oraz że upomnieli się o zwrot ponad rok po incydencie, kiedy już nie byłem studentem tej "uczelni".
 
lukasz120891 jeżeli masz rację i prawidłowo pobierałeś stypendium to uczelnia nie ma prawa Ci wydać decyzji odmownej, chyba, że na tamten czas, czyli w chwili wypełniania wniosku była już sytuacja niezgodna z prawem to rzeczywiście, że Ci to "cofną", czyli dostaniesz decyzję o odmowie przyznania stypendium i do zwrotu.
Praktyka pokazuje, że uczelnia nie zawsze ma rację i sądy np. WSA uchylają takie decyzje.
Tak jak pisałeś powyżej nie jest jasne, co oznacza zwrot na drugim kierunku, czy tego tego Uniwersytetu, czy innego, ja na tyle dobrze tych przepisów nie znam, ale tak jak riman pisze, że Uczelnie Wyższe też szukają pieniędzy i jeleni, którzy te pieniądze zapłacą, grunt to wiedzieć, czy Ci to coś o co się starasz przysługuje, czy nie, ale też z kolei takie głupie mamy przepisy, że podpisujesz się pod odpowiedzialnością karną chociaż nawet nie masz pełnej świadomości, czy dobrze robisz, a i tak odpowiadasz jakby za "Zabójstwo":)
 
Dokładnie.
Dlatego właśnie, że było to tak niejasno napisane, dopytywałem w dziekanacie. No i uzyskałem odpowiedź, że jak najbardziej mogę się starać o stypendium i wszystko jest ok. No to wyszło jak wyszło.

A co do sądów - z jednej strony można by iść się sądzić, ale uczelnie są na tyle dużymi instytucjami, że nie wiadomo, czy nie ma jakiś powiązań z sądami.
 
riman napisał:
Dokładnie.

A co do sądów - z jednej strony można by iść się sądzić, ale uczelnie są na tyle dużymi instytucjami, że nie wiadomo, czy nie ma jakiś powiązań z sądami.

Masz po części może i rację, ale jakby tak patrzeć na wszystko to nikt by do Sądu nie szedł, bo byłaby murowana przegrana, a jednak ludzie wygrywają nawet z takimi "kolosami" jak Uniwersytety.
Może akurat wygrasz lub Sąd zastosuje w Twojej sprawie wykładnię prawa korzystną dla Ciebie.
Czasami nawet i Sądy nie wiedzą co mają zrobić i idą z pytaniem prawnym do Sądu Najwyższego/Naczelnego Sądu administracyjnego, także nie każdy temat jest oczywisty, że musisz zapłacić i koniec itd.
 
Ale lepiej chyba sobie odpuscic i zwrocic stypendium , mam nadzieje ze tylko odsetki nie beda naliczone
 
A jaki jest okres przedawnienia bezprawnie pobranego stypendium ?
 
Powrót
Góra