Uczelnia państwowa zmusz mnie do zapłaty.

  • Autor wątku Autor wątku geniusz123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

geniusz123

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
8
Witam mam problem.
Uczelnia w Poznaniu mnie zmusza do zapłaty.
Nie ukończyłem pierwszego semestru bo oblałem 3 egzaminy.
Nie pisałem pism o przedłużenie sesji i też nie pisałem o warunkowe zaliczenie przedmiotów po kilku miesiącach dostałem pismo że mnie skreślili z listy studentów. Potem poszedłem załatwić obiegówkę, którą rozliczyłem bez problemu dostałem dokumenty.
Po prawie 2 latach dostałem wezwanie do zapłaty za drugi semestr na który nie chodziłem plus odsetki.
Może popełniłem bo wpierw napisałem pismo o rozłożeniu na raty tej kwoty ale jeszcze nie minęły dwa tygodnie na odpowiedź więc jeszcze mam czas.
Dokopałem się w regulaminie, że to pismo jest mało legalne ponieważ aby chodzić na kolny semestr musiał bym zaliczyć cały pierwszy co w moim przypadku oznacza,że nie mogłem być przyjęty na drugi semestr i przez to nie mogę być obciążony tymi kosztami.
Co dziwniejsze po rozliczeniu się dwa lata temu nigdy aż do dzisiaj nie dostałem żadnego listu o jakiś zaległościach finansowych a od razu dostaje list z odsetkami.
Moim zdaniem to jest jak próba wyłudzenia, bo co innego gdybym nie rozliczył się z obiegówki a wszystko zrobiłem zgodnie z prawem.
Gdy poszedłem do mi powiedzieli w dziekanacie, że NIK zrobił im kontrolę i z tego powodu ściągają należności bo wcześniej tego nigdy nie praktykowali.
Myślę o napisaniu listu w formie, że rozliczyłem się z uczelnią i na tamten moment nie miałem zaległości, a ponadto, że nie mogłem chodzić na 2 semestr bo nie zaliczyłem pierwszego.
Proszę o pomoc.
 
a to przyszedł list z uczelni? firmy windykacyjnej? czy może nakaz z sądu? jeżeli od terminu płatności czesnego mineło 2 lata, mozna skutecznie uniknąć zapłaty za nie
 
To jest pierwszy list i z uczelni.
Ale ile lat potrzeba aby się przedawniło?
W dodatkowo dziwi mnie ze rozliczyłem się z obiegówką a po tylu latach mam nagle list o zaległościach.
 
każdy szuka sposobu na załatanie dziury finansowej. 2 lata od daty wymagalności - przedawnienie, wcześniej, aby tego uniknąć musi zostać skierowany pozew bądź podjeta inna czynność która przerywa bieg przedawnienia
 
co to jest data wymagalności dzień kiedy byłem skreślony z uczelni czy inna data???
 
data płatności, w której miało być zapłacone czesne.

w tym pismie może piszą jaki był termin płatności - inaczej od kiedy liczą odsetki
 
Nie ma podanej daty od kiedy liczą odsetki.
Jedyna data jaką podali to dzień zawarcia umowy 10.10.2009
 
że na podstawie umowy w dniu w/w wzywają z=do zapłaty za semestr letni w tym roku akademickim.
Dalej jest numer konta i groźba sądem gdy nie zapłacę w ciągu 2 tygodni.
 
można skutecznie uchylać się od spłaty, jednakże z tym zastrzeżeniem, że dług nie zniknie, a wiec jesli wpiszą do BIG badź innego rejestru dłużników, to w przyszłości moze byc problem z kredytem...
 
To nawet to, że rozliczyłem się z obiegówki i nie miałem w tedy długów jak zapis w regulaminie, że mogę przystąpić do studiów po zaliczeniu poprzedniego semestru nie ma znaczenia??????
 
geniusz123 napisał:
Witam mam problem.
po kilku miesiącach dostałem pismo że mnie skreślili z listy studentów. Potem poszedłem załatwić obiegówkę, którą rozliczyłem bez problemu dostałem dokumenty.

Z jaką datą jest to pismo ? Moim zdaniem, wyślij do nich pismo poleconym za potwierdzeniem odbioru, załącz kopie skreślenia z listy oraz obiegówkę, w piśmie zadaj pytanie dlaczego masz płacić skoro skreślili Cię z listy i masz obiegówkę ? Ponadto uważasz to za próbę wyłudzenia pieniędzy ze strony uczelni i w przypadku powtarzających się działań zgłosisz fakt do Prokuratury lub na Policję.
 
Proszę zapytać się na uczelni ja jakiej podstawie prawnej oni wymagają zapłaty.
 
Właśnie złożyłem kolejne pismo by mi wyjaśnili na jakiej podstawie domagają się kasy ustawa czy coś innego.
 
Powrót
Góra