F
fantasia88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Jestem zarejestrowana w UP jako osoba bezrobotna z prawem do zasiłku.
Dnia 06-08-2010 powinnam stawić się w urzędzie w celu złożenia podpisu.
Przystąpiłam jednak do programu "startuj z biznesem" w inkubatorze przedsiębiorczości. W miesiącu sierpniu przechodzę przez cykl szkoleń; rozpoczynają się na 2 dni przed datą podpisu. Niestety miejsce szkoleń oddalone jest od UP o 150km, co nie daje mi fizycznie możliwości dotarcia w dniu podpisu do UP (szkolenia odbywają się w godzinach 9-17)
Dzwoniąc do UP otrzymałam informację, że powinnam zgłosić się w urzędzie i poinformować o braku możliwości podjęcia pracy. Za każdy dzień "zwłoki" w podpisie zasiłek będzie malał. Jeśli dobrze zrozumiałam chodziło o ten fragment regulaminu:
bezrobotny, który w okresie krótszym niż 10 dni przebywa za granicą lub pozostaje w innej sytuacji powodującej brak gotowości do podjęcia zatrudnienia, nie zostaje pozbawiony statusu bezrobotnego, jeżeli o zamierzonym pobycie lub pozostawianiu w sytuacji powodującej brak gotowości do podjęcia zatrudnienia zawiadomił powiatowy urząd pracy. Zasiłek za ten okres nie przysługuje. Całkowity okres zgłoszonego pobytu za granicą oraz brak gotowości do pracy z innego powodu nie może przekroczyć łącznie 10 dni w okresie jednego roku kalendarzowego(art. 75 ust. 3 ustawy).
Otrzymałam informację, że data podpisu może być wyznaczona tylko po moim powrocie. Nie mogę się podpisać na 2 dni przed.
Teoretycznie nie jestem w tym okresie niezdolna do pracy. W każdym momencie mam możliwość rezygnacji ze szkolenia i mogę podjąć pracę.
Czy w takim przypadku UP ma prawo określać mnie mianem osoby niezdolnej do podjęcia pracy i odciągać pieniądze od zasiłku?
Jestem zarejestrowana w UP jako osoba bezrobotna z prawem do zasiłku.
Dnia 06-08-2010 powinnam stawić się w urzędzie w celu złożenia podpisu.
Przystąpiłam jednak do programu "startuj z biznesem" w inkubatorze przedsiębiorczości. W miesiącu sierpniu przechodzę przez cykl szkoleń; rozpoczynają się na 2 dni przed datą podpisu. Niestety miejsce szkoleń oddalone jest od UP o 150km, co nie daje mi fizycznie możliwości dotarcia w dniu podpisu do UP (szkolenia odbywają się w godzinach 9-17)
Dzwoniąc do UP otrzymałam informację, że powinnam zgłosić się w urzędzie i poinformować o braku możliwości podjęcia pracy. Za każdy dzień "zwłoki" w podpisie zasiłek będzie malał. Jeśli dobrze zrozumiałam chodziło o ten fragment regulaminu:
bezrobotny, który w okresie krótszym niż 10 dni przebywa za granicą lub pozostaje w innej sytuacji powodującej brak gotowości do podjęcia zatrudnienia, nie zostaje pozbawiony statusu bezrobotnego, jeżeli o zamierzonym pobycie lub pozostawianiu w sytuacji powodującej brak gotowości do podjęcia zatrudnienia zawiadomił powiatowy urząd pracy. Zasiłek za ten okres nie przysługuje. Całkowity okres zgłoszonego pobytu za granicą oraz brak gotowości do pracy z innego powodu nie może przekroczyć łącznie 10 dni w okresie jednego roku kalendarzowego(art. 75 ust. 3 ustawy).
Otrzymałam informację, że data podpisu może być wyznaczona tylko po moim powrocie. Nie mogę się podpisać na 2 dni przed.
Teoretycznie nie jestem w tym okresie niezdolna do pracy. W każdym momencie mam możliwość rezygnacji ze szkolenia i mogę podjąć pracę.
Czy w takim przypadku UP ma prawo określać mnie mianem osoby niezdolnej do podjęcia pracy i odciągać pieniądze od zasiłku?