Udostepnianie danych osobowych, bez zgody.

  • Autor wątku Autor wątku 123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1

123

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
2
Witam,

Kolega kupował przez pewien serwis internetowy przedmiot. Nie był zadowolony wystawił komentarz adekwatny do przedmioty który kupił. Tym samym odwdzięczył mu się sprzedający. Kolega odpowiedział na ten komentarz, bo uważał go za niesprawiedliwy. W tej odppowiedzi był link do zew serwera na którym, była spakowana korespondencja e-mailowa miedzy nim, a sprzedającym. W niej było imię i nazwisko sprzedającego. Teraz dostał informację od sprzedającego, że zostało zgłoszone do prokuratury zawiadomienie o popełnienu przestępstwa - udostępnianie danych osobowych (imię nazwisko) bez zgody właściciela.

Jakie sankcję mogą spotkać kolegę. Zrobił to nieświadomie, bo chciał tylko innych użytkownikom przestrzec przed nie uczciwością.

Pozdrawiam
 
Udostępnienie danych osobowych raczej nie zostało dokonane nieświadomie :) Wiedział przecież, co umieszcza w internecie. Kwestia czy osoba, której dane zostały ujawnione odniosła w związku z tym działaniem jakąś szkodę. Prawdopodobnie prokuratura umoży postępowanie w związku ze znikomą szkodliwością czynu. Prawdopodobnie kolegę czeka rozmowa z prokuratorem, któremu należy wyjaśnić całą zaistaniłą sytuację. Jest on człowiekiem z doświadczeniem, wiele rzeczy już widział, więc najprawdopodobniej zrozumie pobudki jakie kierowały kolegą. Osoba, której dane zostały ujawnione mogłaby dochodzić rónież w postępowaniu cywilnym odszkodowania, jeśli poniosła jakieś straty w związku z tym wydarzeniem.
 
Witam,

Tzn. Wszystkie dane o firmie sprzedającego są na allegro (w informacja "o mnie"). Ale w korespondencji e-mailowej, która prowadził mój kolega z osobą z tej firmy podpisywała się ona imieniem i nazwiskiem. I ta korespondencja została umieszczona w internecie przez mojego kolegę na stornie ogólnie dostępnej dla wszystkich. Sprzedający podobno to zgłosił prokuraturze, że bez jego zgody ujawniono jego imię i nazwisko.

I sprzedający z allegro napisał do kolegi, że również będzie dochodził odszkodowania. Napisał że oskarżył kolegę o udostępnienie publicznie danych osobowych bez jego zgody (za co podobno grozi do 3 lat pozbawienia wolnosci + odszkodowanie)

Ps. Kolega był zły bo sprzedawca nie dostarczył polskie instrukcji w paczce, tylko ang. Która jak się potem okazała i tak była błędna. Prosił o wyjaśnienia i na 4 e-maila dostał 1 odpowiedź, w końcu wystawił negatywa. Chciał w ten sposób przestrzec innych kupujących.

A to że zrobił to nieświadomie, to chodziło mi o to, że nie wiedział, że ujawnienie imienia i nazwiska z e-maila, jak i całego e-maila od kogoś to przestępstwo.

Pozdrawiam.
 
Powrót
Góra