E
Etoile
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2014
- Odpowiedzi
- 1
Mam takie pytanie, jestem organizatorką licytacji na wydarzeniu dla chorej dziewczynki. Wystawiamy przedmioty na licytację, po zakończeniu piszę do zwycięzcy wiadomość przez FB, o kwocie i podaję dane fundacji do przelewu. Zwycięzca aukcji ma 7 dni na wpłatę i wysłanie potwierdzenia. Wydarzenie ma regulamin. Mam taką sytuację, pewna kobieta wylicytowała 6 przedmiotów, 30 lip dostała ode mnie wiadomość podsumującą, ale się nie odezwała, w tym samym czasie inna org na tym samym wydarzeniu z nią pisała i kobieta jej odpisywała. Organizatorka napisała jej, że ja próbuję się z nią skontaktować, ale zero reakcji, nagle 2 sie kobieta pisze do tamtej organizatorki, że ma problemy z pocztą na FB i podała swój adres email, organizatorka napisała jej ile ma do zapłaty i poprosiłaby wysłała potwierdzenie na mój adres email, zero reakcji, 6 sie ja napisałam do kobiety maila, zero reakcji, około tygodnia na tym wydarzeniu wisiał też post wzywający tą kobietę do odpowiedzi, 10 sie wystawiłam ponownie przedmioty na licytację i przy jednym napisałam, że ta i ta Pani zrobiła sobie z dziewczynki żarty i nie zapłaciła. Kobieta nagle się ocknęła i wysłała nam te potwierdzenia, ale nie na całą kwotę, za którą wylicytowała i żąda od nas przeprosin i sprostowania, ja się na to nie zgodziłam, w odpowiedzi na tym wydarzeniu wkleiłam wszystkie screeny rozmów, zrobiła to również druga organizatorka. Babsko nadal nie zapłaciło za wszystko, ale grozi mi policją i sądem, czy ja mogę ponieść jakieś konsekwencje za to ze ujawniłam imię i nazwisko tej nieuczciwej kobiety? tylko samo imię i nazwisko, bez żadnych linków i znaków szczególnych.`