M
misia406
Witam wszystkich na forum,moja sprawa wygląda nastepująco i proszę o pomoc bo nerwowo już siadam i nie wiem co robic,
w 2010 zaciągnelam pozyczkę w providencie,sprawa ciągnela sie w ultimo,potem przyszedl polecony z sadu z nakazem zaplaty,nic z tym nie zrobilam,potem dostalam list z kancelarii prawnej k.buczek i spolka...grupa ultimo że,jesli spłacę zadluzenie ok3000tys złotych to nie oddadzą sprawy do komornika,przestraszyłam sie,napisałam im pismo w ktorej opisalam swoja sytuacje materialna i zaproponowalam ze moge splacać po 200zł miesiecznie,czekalam. Dostalam list z ultimo z umową ugody na te 200zl miesiecznie. I teraz nie wiem czy podpisać ugodę czy nie?. Jak wyslalam list i dostalam odpowiedz w formie tej ugody,naczytalam sie o ugodach z ultimo,przedawnieniach itp i chcialabym jakos wyjsc z tej sytuacji.
Obecnie nie pracuje,splacam juz kilku komornikow,i jest spokoj.nie wiem co robic z ta ugoda,bo sama im sie podlozylam tym pismem o mojej sytuacji materialnej.Prosze o porade
w 2010 zaciągnelam pozyczkę w providencie,sprawa ciągnela sie w ultimo,potem przyszedl polecony z sadu z nakazem zaplaty,nic z tym nie zrobilam,potem dostalam list z kancelarii prawnej k.buczek i spolka...grupa ultimo że,jesli spłacę zadluzenie ok3000tys złotych to nie oddadzą sprawy do komornika,przestraszyłam sie,napisałam im pismo w ktorej opisalam swoja sytuacje materialna i zaproponowalam ze moge splacać po 200zł miesiecznie,czekalam. Dostalam list z ultimo z umową ugody na te 200zl miesiecznie. I teraz nie wiem czy podpisać ugodę czy nie?. Jak wyslalam list i dostalam odpowiedz w formie tej ugody,naczytalam sie o ugodach z ultimo,przedawnieniach itp i chcialabym jakos wyjsc z tej sytuacji.
Obecnie nie pracuje,splacam juz kilku komornikow,i jest spokoj.nie wiem co robic z ta ugoda,bo sama im sie podlozylam tym pismem o mojej sytuacji materialnej.Prosze o porade