Ugoda z wierzycielem- na co idą spłacane środki?

  • Autor wątku Autor wątku biedrek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

biedrek

Użytkownik
Dołączył
03.2006
Odpowiedzi
307
Witam. Jakiś czas temu zawarłem ugodę z wierzycielem- spłacam regularnie swój dług w miesięcznych ratach. W związku z tym że minęło już trochę czasu a mój status finansowy poprawił się na tyle by dokonać korekty ugody i jest chęć spłacania wyższej raty zwróciłem się do wierzyciela o wyliczenie kwoty pozostałej do spłaty. Otrzymałem informacje - że owszem splaciłem już sporo ale całość spłat nawet nie całkiem pokryła odsetki a kapitał został nadal nienaruszony. (długo to około 14 tys kapitału i 25 tys odsetek)
Czy to zgodne z prawem że wierzyciel nie pokrywał ze spłat kwoty kapitału?
Chciałem zaproponować anulowanie części odsetek w zamian za jednorazowe spłacenie jakiejś sensownej kwoty (np 5 tys zł)- oraz podwyższenie pozostałej raty do kwoty 1000zł. W tej sytuacji nie ma to chyba najmniejszego sensu bo nic nie "zyskam"- gdyby były jakieś odsetki możliwe do anulowania to miało by sens szybsze spłacanie.
Jak się mają przepisy prawa do tego?
 
Po co podpisujesz umowy na których się kompletnie nie znasz? Z wysokości odsetek wnioskuję, że to albo lichwa albo roszczenie w znacznej części przedawnione, które uznałeś podpisując ugodę.
 
Podpisałem bo musiałem- uwierz że doszło do tego że z komornikiem nie szło się już dogadać. Dług z 2009 roku. Sprzedany kilku firmom w międzyczasie. A ta ostatnia w końcu znalazła mnie. No to się podjąłem spłaty. I tyle. Nie było pytania o zasadność wierzytelności.
 
biedrek napisał:
Dług z 2009 roku.
jaki dług?, z czego on wynika?, czy orzeczono prawomocnym orzeczeniem sądowym? - zobacz ile pytań zadałem a to tylko początek,
biedrek napisał:
Sprzedany kilku firmom w międzyczasie.
na mój rozum, gdybyś teoretycznie przestał płacić nowy wierzyciel nie udowodniłby swoich praw do tego długu,
biedrek napisał:
uwierz że doszło do tego że z komornikiem nie szło się już dogadać.
jak był komornik to była sprawa w sądzie, na jakiej podstawie komornik prowadził egzekucję,

Podpisałeś ugodę z jakimś podmiotem gospodarczym a czytałeś ją kiedykolwiek, czy tę ugodę dałeś do analizy jakiemuś prawnikowi, jednym słowem założyłeś sobie pętlę na szyję, a czy nie przyszło Ci do głowy, że kapitału nie ruszyłeś a jedynie spłacasz jakieś dziwne odsetki które są zapewne tak napompowane jak balonik?

Wrzuć tu tę ugodę zobaczymy co w niej jest takiego ciekawego,
 
Ok wrzucę ugodę za parę minut.
A więc odpowiadając na pytania- pierwotny dług powstał w skok w 2006 albo 2009 roku. Nie spłacałem. Olewałem. Skok upadło. Sprzedało aliorowi. Nie spłacałem olewałem. Potem jakieś chyba trigo czy coś. Nie spłacałem olewałem. Miałem możliwość- nie było oficjalnie dochodów majątku, nie istniałem dla nich. Potem wróciłem do kraju zacząłem legalnie pracowac itd. No i potem trafiło to do komornika Liszewskiego z warszawy - i już skończyło się olewanie. Jego działań udało mi się zaniechać tylko po podpisaniu ugody. Nie ma w niej nic poza kwotą do spłaty (kapitał, odsetki itd) No i zaczęła się spłata. Bez wnikania w szczegóły. Kilka dni temu wykluł się pomysł na spłatę szybciej- i stąd zapytanie do nich. Resztę już znacie


ugoda w załącznikach
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
OK. komornik działał na podstawie czego?: nakazu zapłaty, wyroku, wyroku zaocznego,
zajrzyj do pism od komornika tam jest wszystko napisane.
Jeżeli byłeś za granicą i jesteś w stanie to udowodnić jakimiś dokumentami w chwili wydawania ww orzeczeń sądu to można by wrócić do stanu z przed ich wydaniem,
co do umowy ugody nie spłacałeś kapitału więc odsetki urosły a w tamtych czasach odsetki były na wysokim poziomie, więc nie ma czego szukać,
 
Niestety nie mam żadnych pism od komornika- wszystko zniszczyłem - po tym jak dogadaliśmy się odstąpił od obciążenia mnie kosztami egzekucji na wniosek wierzyciela. Więc spłaciłem mu jakieśtam drobne koszty i potem już do wierzyciela. Nic nie zrobię- byłem za granicą a moi rodzice odbierali pisma kierowane do mnie. I gościli w domu windykatorów i takich tam innych pajaców :) dopóki nie wróciłem i nie zrobiłem z tym porządku.
Ale nie to jest ważne- płacę za swoją głupotę i tyle. Trzeba było płacić jak byłem za granicą i kasa była na to. Teraz jest jak jest. Spłacę to choćby mi nic nie obniżyli.
Ale pytanie jest nadal- jak to zrobić żeby coś obniżyli?
 
biedrek napisał:
Ale pytanie jest nadal- jak to zrobić żeby coś obniżyli?
zaproponuj im konkretną kwotę (tylko nie 1000,00 zł lecz konkretną) do spłaty a może odpuszczą Ci trochę odsetek,
 
no ale jak mogą odpuścić odsetki jak wg info które dostałem wczoraj zostało mi do spłaty 4 tys odsetek i cały kapitał- resztę spłaciłem...
chce zaproponować im spłatę od ręki 5 tys zł- i potem raty po 1000 zl reszta
 
biedrek napisał:
chce zaproponować im spłatę od ręki 5 tys zł- i potem raty po 1000 zl reszta
zaproponuj ale na piśmie i zaczekaj na odpowiedź, nic na gębę.
 
No dobrze- to jak już ustaliliśmy sobie wszystkie nie mające żadnego znaczenia w sprawie okoliczności- to wracam do pierwotnego pytania: czy mogli zaliczac wpłaty tylko na poczet kosztów (odsetek)? czy jest jakiś przepis, który to reguluje? czy może jest tak że jest to niezgodne z prawem ale skoro podpisałem to się zgodziłem i tak ma być? Znawców tematu proszę o odpowiedź
 
podpisałeś ugodę, odsetki od tego kredytu są wysokie i nic z tym nie zrobisz, zawaliłeś sam sprawę, podpisałeś ugodę zgodziłeś się na warunki, wierzyciel ściągnie z ciebie tyle kasy ile się da, znalazł dojną krowę - nie obraź się, wierzyciel najpierw zalicza sobie twoje wpłaty na odsetki a jak skończysz spłatę odsetek dopiero zacznie ubywać kapitał taka wola wierzyciela, rozmawiać tylko z wierzycielem.
 
Ja pisalem wniosek do komornika na podstawie jakiejś ustawy o tym żeby potrącane pieniądze w pierwszej kolejności wpłacały kapitał a potem odsetki

lub

Musisz sprawdzić ile odsetek rośnie ci na dobę x 30 dni i tą kwotę dorzucić do raty

Jeśli robisz przelewy, to rób dwa przelewy do wierzyciela

przelew spłaty odsetek, w tytule musisz zaznaczyć/napisać SPŁATA ODSETEK ZA XXXX oraz drugi przelew spłata raty nr X zadłużenia XXX i wtedy wierzyciel chcąc nie chcąc musi się dostosować do opisów przelewów, bo przeciwnym razie do końca życia tego nie spłacisz a jak wierzyciel nie dostosuje się to wtedy do sądu skarga
 
Źle mnie zrozumiałeś. Ugodę mam nie z komornikiem a z jakąś firmą która kupiła dług. po podpisaniu ugody odsetki nie rosną- zostaly zatrzymane i ustaloną kwotę zacząłem spłacać. Po prawie 2latach spłacania dowiaduję się że kapitał mam wogóle nie ruszony. Cała kwota którą płaciłem przelewem tytułem spłaty zadłużenia szła na odsetki. I teraz wyszło że odsetki mam spłacone w całości a kapitału wogóle
 
i to jest właśnie dziwne, musisz wystosować oficjalne pismo lub zażądać bilansu spłaty zadłużenia
 
waxims napisał:
i to jest właśnie dziwne, musisz wystosować oficjalne pismo lub zażądać bilansu spłaty zadłużenia
Na jakiej podstawie? Jest jakiś przepis prawny na to?
 
Chyba jako dłużnik ma prawo wiedzieć o kapitale spłaconym i pozostałym kapitałem do spłaty wraz odsetkami
 
Powrót
Góra