Ugoda z wierzycielem- umorzenie komornika

  • Autor wątku Autor wątku Pytajnik..
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pytajnik..

Stały bywalec
Dołączył
02.2013
Odpowiedzi
2 720
Prosiłbym o wskazanie możliwych rozwiązań.

Bliska mi osoba ma dość wysoki dług w banku, zacięgnięty dla kogoś innego i tak się potoczyło, że dostała komornika. (Papiery szły na całkowicie inny adres)

Chciałbym jej pomóc; ale średnio orientuję się od czego zacząć.

Wiem, że powinna dogadać się z wierzycielem (bankiem) by umorzył egzekucję komorniczą, ale jak to zrobić? jedynie co ma to papier do wglądu od szefa w pracy o zajęciu wynagrodzenia.

1 powinna iść do dowolnej placówki banku i.. no właśnie? z kserem tego papierka, czy jak ? może jednak wysłać list, pytanie tylko do jakiej placówki lub na jakis adres?

2 Czy jest szansa na umorzenie odsetek komorniczych? lub cześci długu z powodu trudnej sytuacji materialnej ?

Jak to najlepiej rozwiązać ? Zależy mi na tym by jej pomóc, ale brak mi wiedzy w takich sprawach.
 
Nie ma takiego tworu jak odsetki komornicze.
 
Bezsensowne czepialstwo. Zakładam, że skoro masz prawie 10k postów to wiesz, że istnieją odsetki od długu. Potocznie napisałem.

Podpowiesz coś ,czy będziesz czepiał się słowek ?
 
Zakladam ze skoro ma pan prawie 2.5k postow to umie pan szukac na forum i odpowie sobie pan sam. :)
 
Pytajnik.. napisał:
Bezsensowne czepialstwo. Zakładam, że skoro masz prawie 10k postów to wiesz, że istnieją odsetki od długu. Potocznie napisałem.

Podpowiesz coś ,czy będziesz czepiał się słowek ?

Potocznie na odsetki ustawowe należne wierzycielowi a wynikające z tytułu wykonawczego mówi się odsetki komornicze ?
Chyba pomiędzy alimenciarzami sączącymi piwo pod sklepem.
 
No i widzisz, wiesz o co chodzi. To tak jak by przyszła zielona osoba do prawnika a prawnik wymagał od niej wiedzy prawniczej.. paradoks..
 
Jak to najlepiej rozwiązać ?
Zacząć od tego, że skoro:

Papiery szły na całkowicie inny adres
To do nich dotrzeć. Bo jest możliwość złożenia sprzeciwu od nakazu zapłaty, warto ocenić, czy jest to rokujące... Czasami jest.

Samo umorzenie to można uzyskać równie dobrze składając sprzeciw z zarzutem nieprawidłowego doręczenia, byle by to nie było pyrrusowe zwycięstwo.
 
Będzie ciężko do nich dotrzeć, ale spróbujemy. Sprzeciw można złożyć po tak długim czasie ?
 
Jakim długim czasie? Pisałeś, że papiery szły na całkowicie inny adres. Jeśli nakaz zapłaty też, to czas nie zaczął płynąć - zacznie od momentu doręczenia na adres prawidłowy nakazu wraz z pozwem i załącznikami lub od podwójnego awizowania pod rzeczywistym adresem zamieszkania.

Jak ciężko dotrzeć, to składaj sprzeciw. Zarzut jeden na razie: nieprawidłowe doręczenie nakazu zapłaty. Dowód: Dowody na adres zamieszkania w dniu doręczenia. Wnioski: wnoszę o prawidłowe doręczenie nakazu zapłaty wraz z pozwem i załącznikami w celu umożliwienia mi wdania się w spór co do istoty sprawy, wnoszę o wydanie zaświadczenia o uwzględnieniu sprzeciwu i utracie mocy nakazu zapłaty

Najwyżej jak sąd doręczy i zobaczysz, że jest ok, to najwyżej uznasz powództwo w całości i nie będziesz walczył.

Oczywiście do sądu, który ten nakaz wydał. Ale prościej zobaczyć akta sprawy... I taniej.
 
Dzięki, zbiorę dane do kupy i wrócę z informacją. Być może tędy droga :)

Czyli reasumując na dzień dzisiejszy. Zdobyć jakieś szczątki pism z sądu, iść do sądu, przejrzeć akta sprawy i w przypadku złego adresu złożyć sprzeciw.

jeżeli nie uda się dotrzeć do pism do złożyć sprzeciw w ciemno? pytanie do jakiego sądu? nie mając informacji jaki sad to rozpatrywał.
 
Ostatnia edycja:
Czyli reasumując na dzień dzisiejszy. Zdobyć jakieś szczątki pism z sądu, iść do sądu, przejrzeć akta sprawy i w przypadku złego adresu złożyć sprzeciw.
A po co Ci zdobywać szczątki? Iść do komornika, zajrzeć w akta, zobaczyć tytuł wykonawczy i już wiesz jaki sąd i jaka sygnatura. Z tą wiedzą do sądu. Jak za daleko - to sprzeciw jak wyżej, jak przyślą to będzie się myśleć.

A jak do komornika za daleko, to zadzwonić, dowiedzieć się tyle, ile zechce powiedzieć: jaki sąd + sygnatura.
 
Tylko jeszcze jedno mnie trapi. Papiery szły zapewne na adres podany w umowie kredytowej. Więc zakładam, że;

papiery szły na adres osoby na którą został zaciągnięty kredy, ale dłużnik tam nie mieszka i nigdy nie mieszkał. Z tego co napisałeś, to może być podstawa do cofnięcia nakazu.

Dobrze rozumuję?
będę informował jak zbiorę informajcę. Dzieki za dotychczasową pomoc
 
Nie tyle cofnięcia, co termin na złożenie sprzeciwu po prostu nie rozpoczął swojego biegu.
 
Powrót
Góra