Ugoda z ZTM, a przedawnienie.

  • Autor wątku Autor wątku standovicjus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Robilee napisał:
Wtedy pozew o stwierdzenie braku stosunku prawnego. Opłaci się.


1. Tak, tylko to na początek kosztuje (a ciężko jest znaleźć radcę/adwokata, który się sprawą kompleksowo zajmie - pozew o stwierdzenie braku stosunku prawnego, pozew o odszkodowanie za wpis w BIG - TYLKO za prowizję z odszkodowania).
Te odszkodowania są po prostu zbyt małe.

2. To wszystko trwa - a czasami rzekomy dłużnik czekać nie może
 
rafmik napisał:
a ciężko jest znaleźć radcę/adwokata, który się sprawą kompleksowo zajmie
Poważnie? Ja od pewnego czasu odnoszę wrażenie, że jest obecnie pełno prawników, którzy marzą aby dostać do poprowadzenia jakąkolwiek sprawę. Już prawie Ameryka pod tym względem.
 
Robilee, np. rachunek zaplacony 8 lat temu, nie ma juz kwitka ze zaplacone. Roszczenie zaspokojone czyli nie istnieje. FW ma umowe i fakture. I jak z tego proponowalbys wybrnac?
 
jerry23 napisał:
I jak z tego proponowalbys wybrnac?
Z tego nie wybrniesz. Jednak wpisujący nie wie, czy masz kwitek, czy nie. Niech trafi na gościa z kwitkiem. Kilka razy. To na przyszłość przekopie niebo i ziemię, nim kogoś wpisze na listę, by sprawdzić, czy nie istnieje cień szansy na to, że wierzytelność jest wadliwa. Szybko dojdzie do sytuacji, że w KRD będą tylko sprawy pewne na 101%.
 
Robilee napisał:
Z tego nie wybrniesz.
A widzisz... Wpadles we wlasne sidla. Bo 99% nieistniejacych dlugow to nie te z kosmosu lecz po prostu zobowiazania dawno uregulowane.
 
jerry23 napisał:
Bo 99% nieistniejacych dlugow
Skoro znasz statystyki, to jeszcze powiedz jaki procent "długów" stanowią te nieistniejące.
jerry23 napisał:
Wpadles we wlasne sidla.
I w nic nie wpadłem. Tu jest ważne, jak wielu nieszczęśników, spośród osób niesłusznie nagabywanych o ponowną zapłatę, nie ma szans znaleźć kwitka.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra