Ugoda ***

  • Autor wątku Autor wątku onifer2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

onifer2

Użytkownik
Dołączył
01.2016
Odpowiedzi
198
Mam pytanie. Żona otrzymała nakaz zapłaty z e-sądu kwota 1600zl.
Dlug odkupil ***.
Chciała rozłożyć dług na raty/po rozmowie telefonicznej z pracownikiem ***-zgodzili się na 10 rat miesięcznych płatnych od maja 2021.

Otrzymała po rozmowie telefonicznej maila z potwierdzeniem w treści maila warunków ugody/wyszczególniona wysokość długu oraz stwierdzenie, że dług rozbity na 10 rat miesięcznych płatnych do 10 każdego miesiąca. Niestety nikt się pod mailem nie podpisał, ogólne pismo z ich adresu mailowego windykacji.

Pisma ugody z odręcznym podpisem pracownika nie chcą przysłać. Dług jest naliczony prawidłowo. Pytania:

1. Czy to nie jakas pułapka? Czy jest możliwość, że grają na zwłokę, żona będzie czekać do maja z pierwsza rata a międzyczasie nakaz zapłaty się uprawomocni i pójdzie do egzekucji komorniczej?

2. Jak wygląda sprawa nakazu zapłaty po zawarciu ugody, czy wierzyciel daje znać do sądu o fakcie zawarcia ugody i nakaz zapłaty traci moc?

3. Czy jednak składać sprzeciw od nakazu zapłaty i składać sobie miesięcznie pieniądze na poczet długu, spłacając go jednorazowo w przypadku przegranej sprawy w sądzie rejonowym?


moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
a po jakiego czorta małżonka poszła na ugodę, i czemu nie złożyła jeszcze sprzeciwu choć teraz to i tak pozamiatane gdyż mogło dojść do uznania długu.
 
Przecież wciąż może złożyć sprzeciw i pójdzie na rozprawę do sądu rejonowego?
Tak czy inaczej będzie trzeba zadłużenie spłacić,nie liczylismy na wygraną w rejonie.
Chodzi nam o grę na czas by uzbierać kwotę, by nie poszło odrazu do egzekucji komorniczej.
Chyba i tak warto złożyć sprzeciw by nakaz się nie uprawomocnił już za chwilę?
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
[FONT=&quot]***nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod***[/FONT]
[FONT=&quot]
[/FONT]

chcesz zyskać na czasie, to niech żona złoży sprzeciw, była cesja wierzytelności więc trzeba się bronić zarzutami związanymi z umową cesji,
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
[FONT=&quot]***nie cytuj całych postów pod którymi bezpośrednio się wypowiadasz. mod***[/FONT]

Nakaz zapłaty wydany przez Sąd Rejonowy Lublin, sygn VI N-ce. Przyszedł pocztą, widoczny również logując się do e-sąd.

Sprzeciw wysłać listem poleconym na Lubomelską w Lublinie? W tym przypadku nie trzeba formularza urzędowego?

W aktach sprawy powód nie dołączył umowy cesji jako dowodu.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nakaz zapłaty poszedł na adres stałego zameldowania żony, gdzie już nie mieszka (odebrali rodzice).

Czy w sprzeciwie w nagłówku jako adres pozwanego napisać ten z nakazu, a dopiero w uzasadnieniu napisać o aktualnym adresie zamieszkania-zameldowania czasowego, czy można w nagłówku odrazu napisać aktualny adres?
 
sprzeciw wysyłamy do Lublina, z poprawnym adresem zamieszkania żony - nie kombinujemy nic z adresem zamieszkania,
 
Wnosząc sprzeciw zyskasz kilka lub nawet kilkanaście miesięcy. W sprzeciwie wystarczy jedno zdanie - "sprzeciwiam się wydanemu nakazowi w całości". Warto przyjrzeć się umowie cesji po otrzymaniu pozwu z SR.
 
Umorzono nakaz zapłaty wydany przez e-sąd.
Widnieje taki punkt :
"umorzyć postępowanie w całości..... oddalić wniosek strony pozwanej o zasądzenie zwrotów kosztów procesu oraz wniosek strony pozwanej o przekazanie sprawy do sądu właściwości ogólnej..... każda ze stron ponosi koszty procesu związane ze swoim udzialem w sprawie".

Co to oznacza:

1. Czy żona musi zapłacić koszta sądowe wyszczególnione w nakazie zapłaty, które poniósł powód? Jeśli tak czy da się to zaskarżyć i czy jest sens?

2. Rozumiem, że sprawy e-sąd nie przekazał do sądu rejonowego i powód może jeszcze raz od nowa wnosić pozew i znów czeka pisanie sprzeciwu? Co z kosztami, będzie dwa razy ponosić? Za umorzony nakaz i za przyszły?
 
Ostatnia edycja:
1) nie, kazdy ponosi koszta wlasne. Innymi slowy nikt nikomu nic nie zwraca.
2) postępowanie zostalo umozone. Sprawa zakończona. Jakakolwiek proba wniesienia tego do sądu od razu piszesz sprzeciw i powołujesz się na powagę rzeczy osądzonej. W ej sprawie juz zaden sad nie wyda im nakazu zapłaty.
 
Z tym, że w postanowieniu jest info o możliwości wniesienia zażalenia chyba do 7 dni na postanowienie, więc chyba mogą jeszcze przekazać do sądu rejonowego?
 
Ostatnia edycja:
Fasz napisał:
Jakakolwiek proba wniesienia tego do sądu od razu piszesz sprzeciw i powołujesz się na powagę rzeczy osądzonej. W ej sprawie juz zaden sad nie wyda im nakazu zapłaty.
Nie wprowadzaj w błąd.
Innymi slowy nikt nikomu nic nie zwraca.
To też do końca nie jest prawdą. Koszty z EPU są do odzyskania.
 
wiegol napisał:
Nie wprowadzaj w błąd.

Rozwiń proszę? Oczywiście biorąc pod uwagę, że druga strona nie zaskarży tego postanowienia i się uprawomocni. W jakiej niby sytuacji sąd mógłby wydać nakaz zapłaty w tej sprawie w momencie, ggy w tej sprawie było już umorzenie przez sąd?

wiegol napisał:
To też do końca nie jest prawdą. Koszty z EPU są do odzyskania.

Przez kogo, biorąc pod uwagę treść postanowienia?
 
Rozwiń proszę?
Nie uwzględniasz zmian wprowadzonych w kpc w tym zakresie z dniem 07.02.2020. Na forum na ten temat pisano wielokrotnie. W sieci od groma informacji.
Przez kogo, biorąc pod uwagę treść postanowienia?
Art. 505 ze zn. 37 § 2 kpc :
§ 2. Jeżeli w terminie trzech miesięcy od dnia wydania postanowienia o umorzeniu elektronicznego postępowania upominawczego powód wniesie pozew przeciwko pozwanemu o to samo roszczenie w postępowaniu innym niż elektroniczne postępowanie upominawcze, skutki prawne, które ustawa wiąże z wytoczeniem powództwa, następują z dniem wniesienia pozwu w elektronicznym postępowaniu upominawczym. Na żądanie stron sąd, rozpoznając sprawę, uwzględni koszty poniesione przez strony w elektronicznym postępowaniu upominawczym.
 
Powód nie wniósł zażalenia na postanowienie o umorzeniu,wiec się uprawomocniło.

Teraz widzę, że znów powód wniósł pozew w tej samej sprawie, również w elektronicznym postępowaniu upominawczym.
Wymagane należności wyszczególnione te same, całość kwoty ciut zwiększyła się o odsetki.

To w te sytuacji mogę powoływać się na powagę rzeczy osądzonej czy nie?

A jeśli tak czy czekać aż zostanie wydany nakaz zapłaty i uzasadniać w sprzeciwie, czy odrazu pisać pismo, nie czekając na nakaz?
 
nie, nie możesz powoływać się na powagę rzeczy osądzonej, gdyż nie ma prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy dla twojej strony, jeżeli powód wniósł ponowny pozew do e-sądu, to czekaj teraz na ruch sądu, jak sąd wyda nakaz to znów składamy sprzeciw i czekamy co zrobi strona powodowa.
 
Co znaczy nie ma prawomocnego rozstrzygnięcia? Sąd umorzył sprawę, powód miał 7 dni na wniesienie zażalenia-tego nie zrobił.
Złożył ponownie pozew po kilku miesiącach od złożenia pierwszego pozwu, z nową sygnaturą. Co ma jedno do drugiego?
Przecież według nowych przepisów wierzyciel ma 3 miesiące od umorzenia postepowania na wniesienie pozwu w związku z tym samym roszczeniem ale w postępowaniu innym niż EPU. A tu wniesiono ponownie w EPU.
 
Ostatnia edycja:
nie ma prawomocnego wyroku oddalającego w całości pozew strony powodowej, więc nie ma powagi rzeczy osądzonej - i kropka, nawiasem mówiąc mam taki przypadek, że pewna firma windykacyjna cztery razy pozywała do e-sądu pozwanego i dwa razy brak podstaw do wydania nakazu i dwa razy powód cofał pozew.
 
onifer2 napisał:
Co znaczy nie ma prawomocnego rozstrzygnięcia? Sąd umorzył sprawę, powód miał 7 dni na wniesienie zażalenia-tego nie zrobił..



Sąd UMORZYŁ postanowienie, a nie ODDALIŁ.
Jak by oddalił, i by się to uprawomocniło to wtedy dopiero możesz powywoływać się na powagą rzeczy osądzonej.
 
Czyli powód może iks razy wnosić pozew w EPU, a mnie pozostaje pisac kazdorazowo sprzeciw? W tej samej sprawie?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra