M
mapi
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2007
- Odpowiedzi
- 67
Sprawa o stwierdzenie nabycia spadku po ojcu odbyła się miesiąc temu. Sąd stwierdził nabycie spadku na 4 osoby (kazda po 1/4). Dziedziczą: córka z pierwszego małzeństwa (córka jest całkowicie ubezwłasnowolniona - ma pierwszą grupę inwalidzką) jej przedstawicielem jest pierwsza żona spadkodawcy, oraz dziedziczy druga żona z drugiego małżeństwa wraz z dwójką dzieci.
Elementami spadku po spadkodawcy są dwa wkłady mieszkaniowe (mieszkania pierwszej i drugiej żony).
My chcielibyśmy rozwiązać sprawę ugodowo tak by finalnie druga żona miała cały wkład swojego mieszkania oraz pierwsza/lub jej córka swojego. Oraz żeby ta ugoda kończyła wszelkie roszczenia odnośnie spadku po spadkodawcy.
1. Jak powinien wyglądać zapis takiej ugody by całość wkładu mieszkania drugiej żony przeszła właśnie na nią. Jest to warunek przekształcenia mieszkania spółdzielczego w własnościowe/odrębną własność.
2. Czy ubezwłasnowolniony spadkobierca może "zrezygnować" ze swojego udziału w części wkładu mieszkania drugiej zony (oczywiście poprzez swojego przedstawiciela). W zamian otrzymując rezygnację z roszczeń (drugiej zony i jej dwójki dzieci) do części wkładu mieszkania pierwszej żony?
Czy da się tę sprawę załatwić tylko u notariusza (w jaki sposób najprościej i najszybciej to zrobić) czy konieczna będzie zgoda sądu rodzinnego/kuratora?
Taka ugoda musi być sporządzona w formie aktu notarialnego by była brana pod uwagę przez spółdzielnie prawda?
Z góry dziękuję za pomoc!
Elementami spadku po spadkodawcy są dwa wkłady mieszkaniowe (mieszkania pierwszej i drugiej żony).
My chcielibyśmy rozwiązać sprawę ugodowo tak by finalnie druga żona miała cały wkład swojego mieszkania oraz pierwsza/lub jej córka swojego. Oraz żeby ta ugoda kończyła wszelkie roszczenia odnośnie spadku po spadkodawcy.
1. Jak powinien wyglądać zapis takiej ugody by całość wkładu mieszkania drugiej żony przeszła właśnie na nią. Jest to warunek przekształcenia mieszkania spółdzielczego w własnościowe/odrębną własność.
2. Czy ubezwłasnowolniony spadkobierca może "zrezygnować" ze swojego udziału w części wkładu mieszkania drugiej zony (oczywiście poprzez swojego przedstawiciela). W zamian otrzymując rezygnację z roszczeń (drugiej zony i jej dwójki dzieci) do części wkładu mieszkania pierwszej żony?
Czy da się tę sprawę załatwić tylko u notariusza (w jaki sposób najprościej i najszybciej to zrobić) czy konieczna będzie zgoda sądu rodzinnego/kuratora?
Taka ugoda musi być sporządzona w formie aktu notarialnego by była brana pod uwagę przez spółdzielnie prawda?
Z góry dziękuję za pomoc!