Ujawnienie tresci sms-ów przy rozwodzie

  • Autor wątku Autor wątku money84
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
M

money84

Użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
224
Witam.

Jestem w trakcie rozwodu.W tym czasie mąż ukradł mi telefon wraz z moją kartą. Wystąpił do Sądu o ujawnienie treści sms-ów i treści rozmów. Sąd na to przystał. Jak to możliwe? Czy można zaskarżyc ten dowód w sprawie? Przecież to nie zgodne z prawem!
 
Czy ujawnienie treści sms-ów będzie miało wpływ na przebieg rozprawy? sama wiesz najlepiej co tam może znaleźć, i jeżeli są tam rzeczy niekorzystne dla Ciebie to uważam e że atak na męża że ukradł telefon jest niepotrzebny i że nie wniesie wiele do sprawy o rozwód. Chyba że obawiasz się że posiadając Twoj telefon "spreparuje" treści sms-ów.
 
Rozpad pożycia nastąpił kilka lat temu z winy ex, więc nawet jeśli wyjdzie w smsach, że z kimś się spotykałam parę miesięcy temu, myślę, że Sąd nie orzeknie mojej winy. Czy jest możliwe to, aby odczytanie tych smsów za moja proźbą odbyło się na posiedzeniu niejawnym? Czy Sąd na rozprawie będzie analizował moje smsy? To są sprawy prywatne.. A gdzie zachowanie tajemnicy korespondencji?
 
Pomóżcie proszę. Sąd Okręgowy przesłał dokumenty z pozwem o rozwód do innego (właściwego) Sądu. Czekam na rozprawę, która nie wiadomo kiedy się odbędzie, a ja biegam jak opętany, a to z wnioskiem o uregulowanie widywania się z dziećmi a to z wnioskiem o zabezpieczenie na czas trwania sprawy rozwodowej widywania się z dziećmi. Już dłużej nie mogę, cholera mnie bierze. Tak bardzo tęsknię za córkami, a one za mną. BŁAGAM POMÓŻCIE!!! CO MAM ROBIĆ..........Andrzej
 
Jeżeli treść sms jest ze zdecydowanie późniejszego okresu to powinnaś próbować to podnieść w Sądzie i wnosić o niedopuszczanie tych dowodów właśnie z powodu zachowanie tajemnicy korespondencji. Inna sprawa że kiedy nastąpił rozkład pożycia i czy nastąpił ma właśnie Sąd zadecydować. A jeżeli chodzi o posiedzenie niejawne to przecież tak właśnie się sprawa rozegra.
 
Ostatnia edycja:
Skoro Sąd zgodził sie na prożbę mojego męża o udostępnienie przez operatora tychże smsów, to mam szansę, żeby na rozprawie oddalił ten dowód w sprawie? Dla mnie to nie do pojęcia, jak można udostępnic prywatne wiadomości..:mad:
 
Operator nie udostępni treści (bo jej nie przechowuje), tylko numer, datę i godz. wysłania smsa.
 
Nie zgłosiłam kradzieży..

Czytałam akta mojej sprawy rozwodowej i było tam zaznaczone, iż operator zgodził się na ujawnienie treści smsów. Widziałam też płytki, które operator przysłał do Sądu. Więc, jednak operatorzy w jakiś sposób przechowują wszystkie treści sms-owe...
 
art. 49 Konstytucji RP:
Zapewnia się wolność i ochronę tajemnicy komunikowania się. Ich ograniczenie może nastąpić jedynie w przypadkach określonych w ustawie i w sposób w niej określony.

Jeżeli chodzi o odpowiedzialność żony za pozyskanie informacji o
zdradzie, to należy zaznaczyć, że zasadniczo mąż ma prawo do prawnej
ochrony swojej korespondencji. Wynika to z art. 47 konstytucji oraz art.
23 kodeksu cywilnego.
Wkraczanie w sferę cudzej prywatności jest także sprzeczne z zasadami
współżycia społecznego i dobrymi obyczajami.
Rodzi się więc wątpliwość czy sąd może dopuścić dowód uzyskany w sposób
bezprawny. Z wyroku Sądu Najwyższy z 25 kwietnia 2003 r. (sygn. IV CKN
94/01) wynika, że tak. W sprawie tej za dowód posłużyło nagranie
magnetofonowe wykonane bez wiedzy i zgody osoby nagrywanej.
Sądy niższych instancji miały wątpliwości, czy można dopuścić taki dowód,
z uwagi na sposób jego pozyskania. Sąd Najwyższy uznał, że w tej sytuacji
nagrywanie rozmów nie naruszało dóbr osobistych. Było bowiem działaniem w
obronie usprawiedliwionego interesu prywatnego (podobnie SN w wyroku z 19
października 1989 r., sygn. II CR 419/89).
Wyłączenie bezprawności z takiego powodu, choć sporne w doktrynie (nauce
prawa), jest więc przyjmowane w orzecznictwie.
Natomiast ewentualna odpowiedzialność karna małżonki za naruszenie
tajemnicy korespondencji musiałaby się wiązać z "przełamywaniem lub
omijaniem elektronicznych zabezpieczeń" (art. 267 kodeksu karnego).
Niekoniecznie zawsze musi to mieć miejsce. Można więc uznać, że małżonka
mogłaby bez obaw takie dowody przedstawić w sądzie.

Co do smsów teoretycznie operator nie ma uprawnień, aby je utrwalać i przechowywać (art. 159 ust. 2 prawa telekomunikacyjnego).

Art. 159. 1. Tajemnica komunikowania się w sieciach telekomunikacyjnych, zwana dalej "tajemnicą telekomunikacyjną", obejmuje:
1) dane dotyczące użytkownika;
2) treść indywidualnych komunikatów;
3) dane transmisyjne, które oznaczają dane przetwarzane dla celów przekazywania komunikatów w sieciach telekomunikacyjnych lub naliczania opłat za usługi telekomunikacyjne, w tym dane lokalizacyjne, które oznaczają wszelkie dane przetwarzane w sieci telekomunikacyjnej wskazujące położenie geograficzne urządzenia końcowego użytkownika publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych;
4) dane o lokalizacji, które oznaczają dane lokalizacyjne wykraczające poza dane niezbędne do transmisji komunikatu lub wystawienia rachunku;
5) dane o próbach uzyskania połączenia między określonymi zakończeniami sieci telekomunikacyjnej.
2. Zakazane jest zapoznawanie się, utrwalanie, przechowywanie, przekazywanie lub inne wykorzystywanie treści lub danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną przez osoby inne niż nadawca i odbiorca komunikatu, chyba że:
1) będzie to przedmiotem usługi lub będzie to niezbędne do jej wykonania;
2) nastąpi za zgodą nadawcy lub odbiorcy, których dane te dotyczą;
3) dokonanie tych czynności jest niezbędne w celu rejestrowania komunikatów i związanych z nimi danych transmisyjnych, stosowanego w zgodnej z prawem praktyce handlowej dla celów zapewnienia dowodów transakcji handlowej lub celów łączności w działalności handlowej;
4) będzie to konieczne z innych powodów przewidzianych ustawą lub przepisami odrębnymi.
3. Z wyjątkiem przypadków określonych ustawą, ujawnianie lub przetwarzanie treści albo danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną narusza obowiązek zachowania tajemnicy telekomunikacyjnej.
4. Przepisów ust. 2 i 3 nie stosuje się do komunikatów i danych ze swojej istoty jawnych, z przeznaczenia publicznych lub ujawnionych postanowieniem sądu, postanowieniem prokuratora lub na podstawie odrębnych przepisów.

I dziwię się że nie została zgłoszona kradzież. To tak jakbyś zaakceptowała ten fakt.
 
Nie sądziłam, że to on mógł to zrobic. A jednak.. Dopiero na którejś rozprawie, nagle zażądał kodu odblokowującego mój telefon, nie podałam. Wtedy powiedziałam, że ten telefon mi ukradł parę miesięcy wcześniej. Sąd nie zareagował.. Nie wiem jakim sposobem złamał blokade a jak sie okazało, ze mam jeszcze kod pin, to na kolejnej rozprawie, zażądał bilingu wraz z treściami sms. Nie mam pojęcia, dlaczego Sąd na to przystał:o
 
Nie wiedziałaś, że ktoś Ci ukradł telefon? Nie ważne kto ukradł mogłaś to zgłosić. Teraz już masz podejrzanego nawet...
 
Ale treści SMSów mogą być przechowywane i udostepniane przez operatorów tylko w przypadku podejrzenia o terroryzm! I to nie wiem, czy już to prawo obowiązuje polskich operatorów.
 
Tak, masz rację.. Mogłąm to od razu zgłosic, jak ujawnił się z tym mój mąż.. nie sądziłam, że tak to się potoczy i Sąd wyda takie postanowienie do operatora... Teraz to już chyba za póżno.. Sprawa juz w poniedziałek, będę się starała o to, żeby Sąd nie dopuścił tego dowodu, ale nie wiem czy mam na to szansę. Jestem w szoku, jak można tak bezprawnie ujawniac czyjeś prywatne wiadomości...
 
Tak Żona zdradzona.. Czytałam wiele w internecie na ten temat, stąd moje oburzenie..
 
"Sądy niższych instancji miały wątpliwości, czy można dopuścić taki dowód,
z uwagi na sposób jego pozyskania. Sąd Najwyższy uznał, że w tej sytuacji
nagrywanie rozmów nie naruszało dóbr osobistych. Było bowiem działaniem w
obronie usprawiedliwionego interesu prywatnego
(podobnie SN w wyroku z 19
października 1989 r., sygn. II CR 419/89)".

Ale nie masz się co oburzać- mąż broni swego interesu. Mnie raczej zaskakuje działanie sądu, że żąda ujawnienia treści SMsów od operatora.
 
Ostatnia edycja:
Mąż gra nieczysto. Nie przyznaje sie do swojej winy w ogole, wiec sie oburzam.
 
Witam . Mam podobny problem i chcialam się dowiedziec czy faktycznie sąd może nakazać operatorowi ujawnić treść sms-ów , mój mąż równiez ukradl mi telefon jakieś 3 lata temu i teraz wniosłam o rozwod , on zagrozil że to z mojej winy nastąpił rozpad i ujawni sms-y pisane do mnie , szantażuje mnie od 3 lat .proszę odpowiedz, bo to ważne dla mnie .
 
Witam . Zastanawiam się nad innym rozwiązanie rozwodu , jeśli mąż chce mojej winy to zgodziłabym sie tylko dlatego żeby nie przechodzić tego kilkakrotnie , rozwód ciagnie się od stycznia i następna rozprawę mam w pażdzierniku i nie zapowiada się zże to sie tak szybko skończy . Więc chcialam wziąc winę na siebie mimo że mąż od 30 lat pije alkohol i zakończyć to jednym cięciem beż świadków , bo muszę nadmienić że moję dzieci są pzreciwko mnie one chcą żebyśmy razem dalej byli.Otóż moje 1 pyt. czy po takim rozwodzie mój mąż pomoże mi spłacić długi zaciągnięte w czasie trwania małżeństwa.
2. Czy sąd nakaże mi opuszczenia mieszkania , nie mam się gdzie podziać .
3. Mąż chce żebym płaciła na część jego utrzymania , nadmieniam że mąz pracuje i zarabia więcej ode mnie lecz nie wykazują tego żadne pity , ponieważ chce się zabezpieczyć na przyszłość kiedy będzie na emeryturze , ponieważ ja mam wszystkie zarobki ujawnione .
4. Jakie inne konsekwencje mogę ponieść o których nie wiem.
 
Kobieto, poczytaj dokładnie o skutkach orzeczenia rozwodu z Twojej wyłącznej winy i absolutnie na to się nie zgadzaj!
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra