Ujęcie Obywatelskie przez KONTROLERA ???

  • Autor wątku Autor wątku Kw7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kw7

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
3
Jeżeli jednorazowe nie skasowanie biletu w tramwaju czy w autobusie nie jest wykroczenie. To czy istnieje jakaś podstawa prawna na podstawie której kontrolek zatrzymuje nas, gdy nie chcemy mu podać swoich danych osobowych chroninych ustawą, do przyjazdu Policji. :evil:
Oraz czy istnieje jakaś podstawa której używa policja gdy nas legitymuje. Przecież Policjant nie może tak od widzimisię wylegitymować jakieś osoby. A jeżeli nie skasownie biletu nie jest wykroczeniem to gdzie ta podstawa. :evil:
Czy można takiego kontrolera oskarżyć o bezprawne pozbawienie wolności???

Poniżej dodaje Posta z Tej strony o tytule:
"Mandat" za jazdę bez biletu

"Mandat" wystawiony przez przwoźnika albo osobę przez niego upoważnioną do kontroli biletów pasażerów nie jest mandatem w rozumieniu prawa wykroczeń.

Jest to "opłata dodatkowa"wynikająca z prawa przewozowego.

Tryb i sposób nakładania takich opłat, ich ściąganie, uprawnienia przewoźnika oraz pasażera reguluje ustawa z dnia 15 listopada 1984 r.
Prawo przewozowe (tekst jednolity Dz. U. z 2000 r. Nr 50, poz. 601 ze zm.) oraz wydane na podstawie tejże ustawy rozporządzenie.

Posty o takiej tematyce należy umieszczać w dziale prawo cywilne, gdyż prawo przewozowe jest częścią tego prawa.

Wykroczeniem jest czyn z art. 121§ 1 kw polegający na wyłudzeniu przejazdu po raz trzeci w ciągu roku, pomimo dwukrotnego nałożenia kary pieniężnej wynikającej z taryfy przewoźnika.
Wykroczenie to zagrożone jest karą aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
 
[cytat="Kw7"] nie chcemy mu podać swoich danych osobowych chroninych ustawą [/cytat]
Proponuję najpierw zapoznać się z Ustawą oraz przepisami wykonawczymi, a dopiero później powoływać się na ten dokument.
[cytat:17v9ks40] czy istnieje jakaś podstawa której używa policja gdy nas legitymuje. [/cytat:17v9ks40]
Ustawa o Policji
[cytat:17v9ks40] Przecież Policjant nie może tak od widzimisię wylegitymować jakieś osoby. [/cytat:17v9ks40]
Może. :D :D A jeśli masz wątpliwości, to gwarantuję Ci że Jesteś podobny przynajmniej do kilku poszukiwanych przestępców... Więc trzeba sprawdzić czy nie Jesteś tym właśnie poszukiwanym przestępcą.
[cytat:17v9ks40] Czy można takiego kontrolera oskarżyć o bezprawne pozbawienie wolności??? [/cytat:17v9ks40]
Kontroler pewnie także rozpoznał w Tobie poszukiwanego przestępcę. A skoro tak, to miał prawo Cię ująć. Zresztą skąd kontroler lub policjant ma wiedzieć, że w ten przejazd nie stanowi już popełnienia wskazanego wykroczenia, jak bez stwierdzenia Twojej tożsamości???
 
Oskarżenie kontrolera biletów o pozbawienie wolności... szczerze... jest dość śmieszną sprawą 8) Przejazd autobusem jest skorzystaniem z usługi jaką jest przewóz osób, na podstawie uiszczenia opłaty, jakiej dokonuje się poprzez skasowanie biletu. Skorzystanie z autobusu jest dobrowolne, jeśli Pan nie chce, nie musi z niego korzystać. Przewoźnik ma prawo do kontroli pasażerów pod względem uiszczenia opłaty za przejazd. Skoro nie uiścił Pan należnej opłaty, kontroler, który nie ma prawa sprawdzić Pana danych wzywa uprawnioną do tego celu policję. Policja zgodnie z Ustawą o Policji ma prawo do sprawdzania w celu przeprowadzenia koniecznych czynności ustalić Pana dane. Policjanci muszą podać przyczynę kontroli przed jej przeprowadzeniem. Nie okazaniem dokumenty tożsamości policjantowi, bądź podanie nieprawdziwych danych jest wykroczeniem. Zgodnie z zasadami współżycia społecznego pasażerowie komunikacji miejskiej są zobligowani do uiszczenia opłaty za przejazd, w przeciwnym razie są świadomi tego, że zostanie na nich nałożony mandat (nie jest to mandat w rozumieniu kodeksu wykroczeń).
 
>Oraz czy istnieje jakaś podstawa

Art. 33a ustawy - Prawo przewozowe.
 
[cytat:1r1m4tio]
Kontroler pewnie także rozpoznał w Tobie poszukiwanego przestępcę. A skoro tak, to miał prawo Cię ująć. Zresztą skąd kontroler lub policjant ma wiedzieć, że w ten przejazd nie stanowi już popełnienia wskazanego wykroczenia, jak bez stwierdzenia Twojej tożsamości???
[/cytat:1r1m4tio]

Jakieś, za przeproszeniem, bzdurne to tłumaczenie. Co do policjanta - nie spieram się.

Ale - kontroler? Może zatrzymać, bo nie wie czy przypadkiem nie popełniasz wykroczenia? Równie dobrze każdy może zatrzymać każdego, bo nie wie, czy przypadkiem nie popełnił on jakiegoś wykroczenia :evil:

Więc chciałbym się upewnić:

Czy kontroler może SIŁĄ (ew. w jakiś inny sposób WBREW JEGO WOLI) zatrzymać człowieka do przyjazdu Policji, która ma ustalić jego tożsamość?
 
Kontroler może ci zamknąć drzwi, stanąć w drzwiach itp, nie może cię szarpać. Jednakże ty też w sytuacji niejasnej, powinieneś poczekać na policję, nie szarpać się itp. Wszystko rozkłada się na praktyce i na przyjętej interpretacji prawa. Każdy człowiek, który jedzie bez biletu jest świadomy, że jeżeli nie przyjmie mandatu i nie okaże dokumentu tożsamości, na podstawie którego kontroler mógłby wystawić mandat, zostanie skontrolowany przez policję i wtedy mandat, za nie uiszczenie opłaty za przejazd zostanie wystawiony. Jest to zgodne z zasadami wspołżycia społecznego. Proszę niekombinować, tylko na przyszłość skasować bilet lub przejść się. Gdyby Pan miał autobus, który przewoziłby pasażerów, pobierał opłatę za przejazd i nie mógł wylegitymować osoby jadącej bez biletu i nie chcącej podać danych, to jestem ciekaw jak by Pan zareagował do przyjazdu policji wobec oporu pasażera "na gapę" :D

Co do pomysłu z przestępcą 8) Każdy obywatel, który rozpozna przestępcę lub przestępstwo/wykroczenie powinien powiadomić odpowiednie służby oraz ująć sprawcę w miarę możliwości, przeszkodzić mu:) Więc jeżeli ktoś, na przykład kontroler rozpoznał w Panu przestępcę, mógł uczynić w ten sposób. Jednakże nie sądzę, aby w tym przypadku taki cel mu przyświecał :)
 
C D N

Poszukalem poszperalem dzieki waszej konstruktywnej krytyce i znalazlem, jeszcze kilka przepisów.
Ale nadal nie wiem czy moze mnie kontroler tak poprostu zatrzymac.

Pozdrawiam

USTAWA z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe.

Art. 16.
Umowę przewozu zawiera się przez nabycie biletu na przejazd lub spełnienie innych określonych przez przewoźnika warunków dostępu do środka transportowego, a w razie ich nieustalenia - przez samo zajęcie miejsca w środku transportowym.
W bilecie na przejazd określa się wysokość należności za przejazd oraz dane potrzebne do ustalenia zakresu uprawnień podróżnego.

Ustawa o ochronie danych osobowych (Dz.U. 1997 Nr 133 poz. 883)
określa zasady przetwarzania danych osobowych

art. 23
1. Przetwarzanie danych jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy:
---2. jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa,

Zgodnie z art. 33a prawa przewozowego

art. 33a
4. Przewoźnik lub osoba przez niego upoważniona ma prawo:
---2. w razie odmowy zapłacenia należności i niemożności ustalenia tożsamości podróżnego - zwrócić się do funkcjonariusza Policji i innych organów porządkowych, które mają zgodnie z przepisami prawa, uprawnienia do ustalania tożsamości osób, o podjęcie czynności zmierzających do ustalenia tożsamości podróżnego,
 
Ja nie kombinuję, ale za dużo w życiu w życiu PKP jeździłem, aby wierzyć, że człowieka z biletem nic złego spotkać nie może...
[cytat:2j1l8d76]
Kontroler może ci zamknąć drzwi, stanąć w drzwiach itp, nie może cię szarpać.
[/cytat:2j1l8d76]

Zawsze?
Jeśli np. jadę pociągiem, wstaję aby wysiąść, bo pociąg już wjeżdża na peron i za 10 sekund stanie - a tutaj w drzwiach staje pan z Renomy i "bilet poproszę" - a ja na to - nie mam czasu grzebać w plecaku i szukać biletu/legitymacji bo za chwilkę wysiadam - to gościu mógłby zatrzasnąć mi drzwi przed nosem i powiedzieć - mam to gdzieś, najpierw bilet, a potem wysiadaj sobie na następnym?

(miałem sytuację w tym stylu - 5 minut wcześniej pokazywałem bilet konduktorowi, stoję już na pomoście, bo pociąg już wjeżdza na peron - a tu wchodzi wesołek z renomy i bilet poproszę. Ja na to, że przed chwilą pokazywałem i nie mam czasu bo właśnie wysiadam. A gościu na to coś w stylu "już ja przypilnuję, żebyś naprawdę wysiadł" - myślał, że go wkręcam, aby kary uniknąć. i co - gdybym był jeszcze w przedziale i gościu miał techniczną możliwość stanięcia w drzwiach i zablkokowania mi wyjścia, to byłoby ok?)
 
Nikt nie powiedział, że taka sytuacja będzie ok. Ze względów formalnych kontroler ma prawo sprawdzić, czy uiszczono opłatę za przejazd. Nie ma dyrektywy określającej, czy ma to nastąpić 10 minut, czy też 10 sekund przed przystankiem, na którym pasażer ma zamiar wysiąść. Uważam, że po prostu trzeba trafić na kontrolera z głową. Sam wielokrotnie byłem kontrolowany, gdy stałem już w drzwiach, wystarczyło mieć wyciągnięty bilet, tak na wszelki wypadek. Takie życie :)
 
Dobrze, że nie wpadli jeszcze na takie rozwiązanie:

Przystanek: stają w drzwiach i wypuszczają tylko tych, co pokazali bilet/legitymację. Nie wszyscy zdążą wysiąść. Potem sprawdzają bilety tym co nie zdążyli. Oczywiście bilety już nie ważne, bo stacja docelowa już uciekła. No to wszystkim karę... i prowizyjka jest :D

Bo z tego wynika, że mieliby do tego prawo :beer:
 
Zgodnie z regulaminem, który wisi obok kierowcy, po upływie czasu na jaki bilet obowiązuje (jeśli są to bilety na okres, nie na trasę) pasażer ma prawo wysiać na najbliższym przystanku. Jest to zabezpieczenie na wypadek np. godzinnego korku. Nie wyobrażam sobie, aby kontroler przetrzymał kogoś po to, by wystawić mu wezwanie do zapłaty. Zawsze można prosić innych o pomoc, kierowcę, itp. Zresztą szkoda spekulować w oczywistej sprawie, po prostu jeśli ktoś korzysta z czyjejś usługi, powinien uiścić za nią stosowną opłatę, skoro taka jest wymagana.
 
[cytat:vya6sr68]
po prostu jeśli ktoś korzysta z czyjejś usługi, powinien uiścić za nią stosowną opłatę, skoro taka jest wymagana.
[/cytat:vya6sr68]

1000% racji. Kwestia tylko w tym, że pomimo uiszczenia opłaty można mieć różne nieprzyjemności. Ale to Polska właśnie :x
 
Powrót
Góra