Ultimo i Kanelaria Prawna

  • Autor wątku Autor wątku jewol
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jewol

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2016
Odpowiedzi
5
Witam,

w 2005 r. (albo i wcześniej) mój mąż dostał mandat w autobusie za jazdę z nieważnym biletem. Nie uregulował tej kwestii i na przełomie 2013/2014 r. zaczął dostawać z firmy Ultimo pisma z wezwaniem do spłaty długu.

Pisma są lakoniczne, bez konkretnych informacji skąd ten dług itp. Mąż na nie nie reagował, bowiem w piśmie jest też literówka w nazwisku i sprawa została zbagatelizowana. Nie mniej jednak firma co miesiąc, dwa przesyła list z prośbą o kontakt i rozłożenie długu na raty.

Ostatnie pismo sygnowane jest nie tylko przez Grupę Ultimo ale również Kancelarie Prawną, która rzekomo ma weryfikować sprawę pod kątem dochodzenia należnej kwoty na drodze sądowej.

Czy nie ma mowy w tym wypadku o jakimś przedawnieniu? Poza tym, czy sens jest się odzywać do takiej firmy, celem otrzymania szczegółowych informacji co do długu, bowiem nawet data otrzymania mandatu została już zapomniana? Czy może lepiej już zapłacić wskazaną kwotę i mieć to z głowy?

Z góry dziękuję za rady i sugestie.
 
Jeśli nic nie pominęłaś, to przedawnione i to grubo. Sensu rozmowy z tą firmą nie ma żadnego. Zapłacić... Jeśli płacisz każdemu, to tego od Ciebie chce, za nic, to możesz.
 
Oni są kochani z tymi wezwaniami. Po którejś takiej informacji dochodzę do wniosku że się w życiu nie ucywilizują. To że to jest bezczelność to mało powiedziane. Ja nazwałbym to hucpą. Innego słowa nie znajduję. Sprawa jest ewidentnie przedawniona, proponuję zbierać listy z Ultimo na kupkę i wykorzystać w nadchodzącym sezonie grillowym. Jedyne co powinno nas zainteresować to list z sądu z nakazem zapłaty. Na ten grzecznie odpowiadamy w terminie 14 dni podnosząc zarzut przedawnienia. I idziemy dalej grillować...
 
mss71 napisał:
Na ten grzecznie odpowiadamy w terminie 14 dni podnosząc zarzut przedawnienia. I idziemy dalej grillować...
Nie galopuj tak. Aby skutecznie ukręcić łeb sprawie, o przedawnieniu w sprzeciwie milczymy. Jokera wyciągamy dopiero po otwarciu rozprawy.
W przeciwnym razie Ultimo cofnie pozew, wpisze do KRD. Niby to niewielka uciążliwość, ale po co ma to wisieć?
 
Powrót
Góra