Ultimo, sfałszowany podpis

  • Autor wątku Autor wątku Tharna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tharna

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2006
Odpowiedzi
24
Ultimo zaczęło ścigać męża za dług odkupiny od providenta.
Mąż poprosił Ultimo o przesłanie dokumentów z podpisem umowy od pierwszego wierzyciela, czyli providenta.
Na umowie widnieje data z roku 2003 i .... czyjś podpis. Ktos podpisał się za męża na umowie. Jak rozpocząć postępowanie w tej sprawie aby całkowicie pozbyć się tego czyjegoś długu?
 
Jakby to powiedzieć. To ultimo ma interes w tym aby udowodnić roszczenie. Nie reagujcie na ich zaczepki, czekajcie na sprawę w sądzie (jak będzie) i tam się brońcie. Właściwie to - poza innymi - główny zarzut to zarzut przedawnienia. Z Ultimo nic nie wyjaśnicie. Szkoda nerwów...
 
No tak, ale dług widnieje w e-sądzie. A zależy nam żeby być czystym ...
Czy nie można zgłosić tego gdzies na policję?
 
Jeżeli sprawa jest w sądzie to sprawy wyjaśnia się w sądzie. Jeżeli przyszedł nakaz zapłaty należało wnieść sprzeciw w terminie. A jeżeli jeszcze sprawa się nie odbyła to poczekać na nakaz i wnieść sprzeciw. A jak sprawa się zakończyła prawomocnym postanowieniem to... zapłacić.
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze sprawa odbyła się bez naszej wiedzy
Po drugie: mamy płacić za fałszerstwo? To raczej śmieszne :D

Do jakiego sądu się z tym udać?
 
Ostatnia edycja:
Tharna napisał:
Do jakiego sądu się z tym udać?
Sama napisałaś, że sprawa jest w e-sądzie. Nie otrzymałaś nakazu zapłaty od sądu? Dowiedz się więc pod jaki adres sąd ten nakaz wydał, potem wnieś sprzeciw do nakazu zapłaty, wykazując w nim, że termin na sprzeciw nie rozpoczął swojego biegu, gdyż nakaz nie został prawidłowo doręczony. Oczywiście w sprzeciwie wnieś o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na okoliczność sfałszowania podpisu. Sprawa prosta jak drut.
 
Z grubsza tak jak napisałeś. Dałbym sobie tylko spokój z tym biegłym. Po co wyciągać armatę. Dla ustrzelenia wróbla?
 
Może po to, żeby kogoś za przestępstwo fałszerstwa pociągnąć do odpowiedzialności? Do "wykaraskania się" wystarczy zarzut przedawnienia. Ale przestępca będzie bezkarny.
 
Przedawnienie, przedawnieniem. Przedawnienie nie wykreśli nam długu tylko z tego co się orientuję nie będzie go można już ściągnąć. A to nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby go nie było W OGÓLE ponieważ nie powinno go być, bo ktoś sobie wziął pożyczkę na nazwisko męża.

Chcielibyśmy to całkowicie wykreślić/pozbyć się i zidentyfikować sprawcę, aby za to odpowiedział. Podejrzenie pada na szwagra, ale to już mało istotne na forum, dlatego pytałam o to jakie kroki podjąć :)
 
Tharna napisał:
tylko z tego co się orientuję
Słabiutko się orientujesz. Dług "wykreśli" wyrok sądu oddalający powództwo. Wystarczy podnieść zarzut przedawnienia (po to istnieje taka instytucja w prawie), by zapadł taki wyrok w Twojej sprawie.
Oczywiście długi przedawnione można ściągać, bo dlaczego by nie. Jednak po wyroku oddalającym, nie ma już żadnego przedawnionego długu. Po prostu, decyzją sądu, nie ma długu.
 
Robilee napisał:
Wystarczy podnieść zarzut przedawnienia (po to istnieje taka instytucja w prawie), by zapadł taki wyrok w Twojej sprawie.
Wprawdzie to nie moja działka, ale taka implikacja nie jest oczywista.
 
Nie musi być.
Wystarczy, że po wniesieniu sprzeciwu i przekazaniu sprawy do SO powód po wezwaniu nie uzupełni braków formalnych (co ostatnio zdarza się często) i sprawa zostanie umorzona.
 
loco1 napisał:
Wystarczy, że po wniesieniu sprzeciwu i przekazaniu sprawy do SO powód po wezwaniu nie uzupełni braków formalnych (co ostatnio zdarza się często) i sprawa zostanie umorzona.
Masz rację. Na to jednak już rady nie ma.
 
Po pierwsze to Ultimo będzie się bronić że nikt nie złożył zawiadomienia o podrobieniu podpisu.
 
Ultimo nie odkupiło długu od Providenta tylko od IPF Financial Serwices Limited , i to też można wykorzystać w Sądzie.
Pytanie , dostaliście nakaz z Sądu ? czy nie.
 
Powrót
Góra