Ultimo - sprawa sprzed ponad 15 lat

  • Autor wątku Autor wątku tkl321
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tkl321

Użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
55
Witajcie. Otóż parę dni temu odezwało się do mnie ULTIMO za sprawą nie spłaconego kredytu z bodajże 1995 roku. Z czasem przestałam spłacać, potem zapomniałam o tym i tak po kilku nastu latach się odezwali. Dowiedziałam się że do spłaty jest 5 tysięcy, zadzwoniłam do nich i po rozmowie zaoferowali mi raty około 150 zł miesięcznie (co niestety nie jest mi na rękę) jednak z czasem dowiedziałam się, że ten dług jest już przedawniony. Jeżeli tak, idzie coś zrobić jeszcze, czy już jest za późno? Pozdrawiam.
 
tkl321 napisał:
Jeżeli tak, idzie coś zrobić jeszcze
Żeby coś z tym zrobić, to na razie... nic nie należy robić :)
Nie podajesz istotnych rzeczy - czy był BTE, komornik, sądowy nakaz zapłaty itd. Doświadczenie mówi, że roszczenie jest przedawnione, nie mniej jednak możesz wykonać jeden jedyny telefon do Ultimo i zapytać czy jest nakaz zapłaty. Nic więcej, żadne ugody. Odpowiedź w kwestii nakazu powiedz nam tutaj.
 
Do domu żadnego nakazu nie dostałam, oprócz jakichś listów Ultimo w których proszą o pilny kontakt w tej sprawie. Nikt do domu nie przyszedł. Dzisiaj postaram się zadzwonić i dam znać.
 
Zapytaj tylko o nakaz, jeśli jest - niech podadzą sygn. akt i sąd jaki miał to wydać. Nic wiecej nie dyskutuj ani nie obiecuj.
 
Z tym że wcześniej już dzwoniłam i z panią się dogadałam na te raty, dopiero potem o tym pomyslałam że może być już przedawnione. Jeżeli takiego nakazu nie będzie, to co wtedy?
 
Powrót
Góra