T
tomakalam
Stały bywalec
- Dołączył
- 04.2012
- Odpowiedzi
- 600
Witam,
pewnie było już na forum ale nie mogę odnaleźć.
W 2004 roku miałem dekoder TV. Po zakończeniu umowy nie oddałem dekodera i po jakimś czasie dostałem pismo z Ultimo, że wiszę im 400 pln. To było około 2007 roku. Ale spłaciłem w dwóch ratach. (Mam dowody wpłat).
Od tamtej pory była cisza. I nagle około 2 lata temu Ultimo zaczęło ponownie, uparcie próbować wyegzekwować mój rzekomy dług.
Przysłali do dziś kilkadziesiąt pism.
Na jedno nawet odpowiedziałem (pierwsze jakie przyszło), że to już spłacone. Potem Rzecznik Praw Konsumenta poradził mi napisać, że ja się do długu nie przyznaję i że jak chcą to mogą oddać sprawę do sądu. Przysłali mi pismo, że to, że dług jest przedawniony nie wyłącza możliwości dobrowolnej spłaty.
Od tamtej pory nie mogę się uwolnić od och pism i co najgorsze telefonów. Dzwonią do mnie na komórkę kilka razy dziennie, dzwonią do mnie do pracy (!) i wypytują przełożonych gdzie mieszkam i opowiadają jakie mam długi. Dzwonią rano, wieczorem, w soboty, w tygodniu. Bez przerwy niemalże.
W związku z tym, że sprawa dotyczy spłaconego i/lub przedawnionego długu noszę się z zamiarem pozwania Ultimo o stalking. Dziś boję się odbierać połączenia z nieznanych mi nr, boję się do skrzynki na listy zajrzeć.
Czy ktoś z Was wie jakie muszę zebrać dowody? Chodzi mi głównie o telefony, bo mogę wydrukować billing przychodzących ale często dzwonią z nr zastrzeżonego. Nagrywać ich? To chyba muszę ich ostrzec, nie?
Pomóżcie proszę bo serio dług spłacony a na nich nie ma siły i ja wariuję...
Będę wdzięczny za każdą informację.
Pozdrawiam,
Tomek
pewnie było już na forum ale nie mogę odnaleźć.
W 2004 roku miałem dekoder TV. Po zakończeniu umowy nie oddałem dekodera i po jakimś czasie dostałem pismo z Ultimo, że wiszę im 400 pln. To było około 2007 roku. Ale spłaciłem w dwóch ratach. (Mam dowody wpłat).
Od tamtej pory była cisza. I nagle około 2 lata temu Ultimo zaczęło ponownie, uparcie próbować wyegzekwować mój rzekomy dług.
Przysłali do dziś kilkadziesiąt pism.
Na jedno nawet odpowiedziałem (pierwsze jakie przyszło), że to już spłacone. Potem Rzecznik Praw Konsumenta poradził mi napisać, że ja się do długu nie przyznaję i że jak chcą to mogą oddać sprawę do sądu. Przysłali mi pismo, że to, że dług jest przedawniony nie wyłącza możliwości dobrowolnej spłaty.
Od tamtej pory nie mogę się uwolnić od och pism i co najgorsze telefonów. Dzwonią do mnie na komórkę kilka razy dziennie, dzwonią do mnie do pracy (!) i wypytują przełożonych gdzie mieszkam i opowiadają jakie mam długi. Dzwonią rano, wieczorem, w soboty, w tygodniu. Bez przerwy niemalże.
W związku z tym, że sprawa dotyczy spłaconego i/lub przedawnionego długu noszę się z zamiarem pozwania Ultimo o stalking. Dziś boję się odbierać połączenia z nieznanych mi nr, boję się do skrzynki na listy zajrzeć.
Czy ktoś z Was wie jakie muszę zebrać dowody? Chodzi mi głównie o telefony, bo mogę wydrukować billing przychodzących ale często dzwonią z nr zastrzeżonego. Nagrywać ich? To chyba muszę ich ostrzec, nie?
Pomóżcie proszę bo serio dług spłacony a na nich nie ma siły i ja wariuję...
Będę wdzięczny za każdą informację.
Pozdrawiam,
Tomek