R
Roter1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam, mam problem z firmą Ultimo. Rok temu otrzymałem pismo nakazujące zapłatę długu (kredyt)które firma ultimo przejęła z banku. Rozchodzi się o kwotę ok 7,5 tyś zł. Wg Ultimo dług nie jest spłacony a było to w roku 2001. Nie posiadam żadnych dowodów wpłaty.
Sprawa nigdy nie trafiła do sądu
Nie wpłacałem im żadnych pieniędzy.
Po otrzymaniu pisma od ultimo poszedłem do prawnika i ten wystosował pismo do ultimo że sprawa jest przedawniona -to było rok temu.Kazał nie odbierać telefonów i jakoś sprawa ucichła. Teraz dzwoni pracownik że mamy spłacić dług bo sprawę załatwią INACZEJ- co oznacza określenie -inaczej? Chcą mnie nachodzić? Mam się bać pukania do drzwi? Masakra!
Co mam zrobić? Ja nie odebrałem telefonu. Rozmawiał z kimś innym.
Mam wystosować znów jakieś pismo? Iść do prawnika? Oddać sprawę do sądu? Policji? Czy po prostu czekać...?
Chciałbym żeby sprawa była definitywnie skończona.
I dodatkowe pytanie. Bank wypowiedział umowę pewnie w latach 2001-2003 najpóźniej, jaki jest okres przedawnienia? 3 lata?
Dziękuję za odpowiedź.
Sprawa nigdy nie trafiła do sądu
Nie wpłacałem im żadnych pieniędzy.
Po otrzymaniu pisma od ultimo poszedłem do prawnika i ten wystosował pismo do ultimo że sprawa jest przedawniona -to było rok temu.Kazał nie odbierać telefonów i jakoś sprawa ucichła. Teraz dzwoni pracownik że mamy spłacić dług bo sprawę załatwią INACZEJ- co oznacza określenie -inaczej? Chcą mnie nachodzić? Mam się bać pukania do drzwi? Masakra!
Co mam zrobić? Ja nie odebrałem telefonu. Rozmawiał z kimś innym.
Mam wystosować znów jakieś pismo? Iść do prawnika? Oddać sprawę do sądu? Policji? Czy po prostu czekać...?
Chciałbym żeby sprawa była definitywnie skończona.
I dodatkowe pytanie. Bank wypowiedział umowę pewnie w latach 2001-2003 najpóźniej, jaki jest okres przedawnienia? 3 lata?
Dziękuję za odpowiedź.