Ultimo windykacja.

  • Autor wątku Autor wątku Jaskier30
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jaskier30

Użytkownik
Dołączył
12.2008
Odpowiedzi
33
Bardzo prosze o pomoc w imieniu znajomej.
Ma wezwanie na początek marca z sądu rejonowego na sprawę z Ultimo. Dowiedziała sie o tym w piątek wieczorem a w nocy wyjechała do pracy za granice(nie mogła przełozyć wyjazdu).
Za późno, by szukać prawnika i notariusza, by dać notarialne upoważnienie dla kogoś z rodziny.Dług jest przedawniony(2003r) Zdążyła wypełnić i podpisac odpowiedź na pozew na formularzu, choć sąd go nie wymagał.Nie może stawić sie w sądzie w tym terminie. Czy wysłać tę odpowiedź na pozew do sądu?Jeżeli nie będzie na rozprawie, czy to uratuje przed Ultimo? Czy napisać też pismo do sądu z wyjaśnieniem sprawy?
A może mama znajomej, która odebrała pismo z sądu powinna wyjaśnić, że córka nie mieszka pod adresem, bo wyjechała z kraju?
Pozdrawiam i z góry dziękuję za pomoc.
 
Oczywiście w odpowiedzi na pozew podniosła zarzut przedawnienia? To wygra sprawę na pewno. Nie musi być na rozprawie. Wysłać odpowiedź natychmiast.
 
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Podniosła zarzut przedawnienia. Czy trzeba wnioskować w odpowiedzi na pozew o przeprowadzenie rozprawy bez obecności pozwanego(w pt.6 jest "zgłaszam inne wnioski")?
 
Bardzo dziękuję za pomoc.
 
Najlepiej to raczej się dogadać, pomimo przedawnienia dług nadal jest wymagany i mogą egzekwować spłatę innymi środkami, np. Wpisza znajomą do KRD (maja do tego prawo pomimo zaświadczeniu z sądu o przedawnieniu długu), pójdzie po pralkę na raty i może spotkać się z odmową nawet kredytu ratalnego, a potem bedzie dzwonić by ją z tego KRD wypisano. Najlepiej spłacać wszystko co się bierze niż później podnosić zarzuty, to świadczy tylko o człowieku i jego uczciwości.
 
llacrymosa napisał:
Najlepiej to raczej się dogadać, pomimo przedawnienia dług nadal jest wymagany i mogą egzekwować spłatę innymi środkami, np. Wpisza znajomą do KRD (maja do tego prawo pomimo zaświadczeniu z sądu o przedawnieniu długu), pójdzie po pralkę na raty i może spotkać się z odmową nawet kredytu ratalnego, a potem bedzie dzwonić by ją z tego KRD wypisano. Najlepiej spłacać wszystko co się bierze niż później podnosić zarzuty, to świadczy tylko o człowieku i jego uczciwości.

Nie odświeżajcie trupów...

poza tym logika bezbłędna zapłać a potem podnoś zarzuty.... :-D

Wpłata może być = uznanie długu przed sądem = dobrowolna spłata przedawnionego długu

- potem przed sądem to można tylko odstawić jakiś taniec św wita... każdy sprzeciw oddalony

Więc rada godna operatora "cól center" z firmy Ultimo
 
Ostatnia edycja:
To mam rozumieć, że masz częsty kontakt z pracownikami takich firm i z doświadczenia wiesz, że najlepiej powoływać się na przedawnienia? Szkoda, że sama nie wpadłam na to by brać kredyty i czekać do przedawnienia.
 
llacrymosa napisał:
Szkoda, że sama nie wpadłam na to by brać kredyty i czekać do przedawnienia.
Zbędny sarkazm. Długi oczywiście należy zawsze spłacać. Jednak prawo przewiduje przedawnienie roszczeń a życie pokazuje, że wierzyciele czasem do tego dopuszczają. Na tym forum jesteśmy proszeni o udzielanie porad prawnych, nie możemy więc w swoich poradach pomijać możliwości skorzystania z instytucji znanej w prawie od tysiącleci. Pewnie, że dłużnik, który nie spłacił długu, bo powołał się na przedawnienie, nieodwołalnie pozbawia się honoru, lecz to już nie jest kwestia prawna.
 
Robilee napisał:
Zbędny sarkazm. ... Pewnie, że dłużnik, który nie spłacił długu, bo powołał się na przedawnienie, nieodwołalnie pozbawia się honoru, lecz to już nie jest kwestia prawna.

Trzeba też zaznaczyć, że powołanie na przedawnienie jest /także/ czynnością w przypadku niemożności udowodnienia spełnienia roszczenia z przyczyn obiektywnych takich jak upływ czasu.

NP : wezwanie do zapłaty jakiegoś długu z przed kilkunastu lat a nie posiadamy potwierdzeń ich spłaty /nie ma obowiązku trzymania ich dożywotnio/

PS. poza tym jak doświadczenie wskazuje firemki windykacyjne skupują długi często nie istniejące, wystawione na złych dłużników, wynikające z błędów księgowych, spłaconych itp... Potencjalny dłużnik nie ma innej możliwości obrony przed takimi próbami wyłudzeń bo nie posiada potwierdzeń - może tez nie pamiętać sprawy - może być jej nieświadomy np błędne obciążanie długami

- nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora - a firmy kupujące dług niech go zweryfikują przed zapłatą...
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
Trzeba też zaznaczyć, że powołanie na przedawnienie jest /także/ czynnością w przypadku niemożności udowodnienia spełnienia roszczenia z przyczyn obiektywnych takich jak upływ czasu.
Właśnie to jest cel tej instytucji.
ferdek125 napisał:
nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora
Nie wrzucam. Jeśli piszę "dłużnik, który nie spłacił", to nie mam na myśli osoby, którą niesłusznie się pomawia o brak spłaty, czy żąda się od niej nienależnego świadczenia.
 
Zgadzam się w 100% :)
dłużnik, który nie zapłacił dług powinien spłacić....
 
llacrymosa napisał:
Szkoda, że sama nie wpadłam na to by brać kredyty i czekać do przedawnienia.
To już masz swoją misję i sposób na życie. Bierz kredyty i czekaj na przedawnienie. Powodzenia :D Potem opowiesz nam jak było :)
ferdek125 napisał:
- nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora - a firmy kupujące dług niech go zweryfikują przed zapłatą...
Firmy kupują na przetargach takie właśnie worki ze wszystkimi wrzuconymi. I w tym bałaganie często dochodzi to takich sytuacji. Czy firmy sprawdzają te pakiety? Testują wyrywkowo jakoś, ale rachunek prawdopodobieństwa jest nieubłagany i biorą te koty w worku. A dalsze historie znamy.
 
Powrót
Góra