W
wildan
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2006
- Odpowiedzi
- 1
Witam
W 2002r. zawarłam z KredytBankiem umowę na korzystanie z karty kredytowej "Żagiel". Po kilku niespłaconych ratach w 2005r. KB wypowiedział mi umowę (całkowita kwota kredytu 2414,29) z dopiskiem o dochodzeniu wierzytelności na drodze sądowej i komorniczej. W tym czasie wpadłam w tzw. "pętlę kredytową" i wkrótce komornik zajął mi 50% poborów (dot. wielu spraw). Pierwsze moje wypłaty po zajęciu kom. wynosiły ok. 200 zł.
Miałam również dług w Erze, który dostał się w ręce Ultimo. W 2006r. otrzymałam od Ultimo przedsądowe wezwanie do zapłaty na kwotę ok. 500 zł., po jakimś czasie zaczęłam więc wpłacać co miesiąc kwotę 25 zł. Po kilku m-cach dowiedziałam się telefonicznie o kolejnym zadłużeniu w Ultimo z tyt. ww. karty "Żagiel". Po spłaceniu długu z Ery (610,98 zł) zaczęłam więc wpłacać po 50 zł na kartę. Wpłaty były dobrowolne i nigdy nie podpisałam z Ultimo żadnej ugody. Ostatnio znów pojawiły się problemy finansowe i przestałam płacić. Ultimo przysłało mi zwykłym listem pismo z powtórnym wezwaniem do zapłaty (3151,80). Udałam się do Rzecznika Praw Miejskich, który namówił mnie do napisania do Ultimo pisma o przedawnieniu. W odpowiedzi dowiedziałam się, że przerwałam bieg przedawnienia i uznałam dług (wpłaciłam łącznie 957,50 zł). Rzecznik P.M. stwierdził, że można było się spodziewać takiej odpowiedzi. Nadmieniam, że nigdy nie dostałam ani od KB ani od Ultimo pisma o cesji długu. Co mam robić?
W 2002r. zawarłam z KredytBankiem umowę na korzystanie z karty kredytowej "Żagiel". Po kilku niespłaconych ratach w 2005r. KB wypowiedział mi umowę (całkowita kwota kredytu 2414,29) z dopiskiem o dochodzeniu wierzytelności na drodze sądowej i komorniczej. W tym czasie wpadłam w tzw. "pętlę kredytową" i wkrótce komornik zajął mi 50% poborów (dot. wielu spraw). Pierwsze moje wypłaty po zajęciu kom. wynosiły ok. 200 zł.
Miałam również dług w Erze, który dostał się w ręce Ultimo. W 2006r. otrzymałam od Ultimo przedsądowe wezwanie do zapłaty na kwotę ok. 500 zł., po jakimś czasie zaczęłam więc wpłacać co miesiąc kwotę 25 zł. Po kilku m-cach dowiedziałam się telefonicznie o kolejnym zadłużeniu w Ultimo z tyt. ww. karty "Żagiel". Po spłaceniu długu z Ery (610,98 zł) zaczęłam więc wpłacać po 50 zł na kartę. Wpłaty były dobrowolne i nigdy nie podpisałam z Ultimo żadnej ugody. Ostatnio znów pojawiły się problemy finansowe i przestałam płacić. Ultimo przysłało mi zwykłym listem pismo z powtórnym wezwaniem do zapłaty (3151,80). Udałam się do Rzecznika Praw Miejskich, który namówił mnie do napisania do Ultimo pisma o przedawnieniu. W odpowiedzi dowiedziałam się, że przerwałam bieg przedawnienia i uznałam dług (wpłaciłam łącznie 957,50 zł). Rzecznik P.M. stwierdził, że można było się spodziewać takiej odpowiedzi. Nadmieniam, że nigdy nie dostałam ani od KB ani od Ultimo pisma o cesji długu. Co mam robić?